Śledztwo w sprawie użycia paralizatora przez policję w weekend
02:09 04/09/18 • 240
W sobotę wieczorem policjant w trakcie interwencji w fast foodzie na Canley poraził 17 latka paralizatorem. Chłopak dostał zapaści i potrzebna była reanimacja. Dzisiaj zostało wszczęte śledztwo w tej sprawie.
W sobotę około godziny 9:30 policja została wezwana do bójki na Canley w fast-foodzie Goody's chicken.

Akurat kiedy policjanci pojawili się na miejscu bójka przeniosła się z restauracji na ulicę. Kilkanaście osób chłopaków i dziewczyn w młodym wieku otaczało dwóch bijących się nastolatków, robili oni przy tym dużo hałasu krzycząc i piszcząc. Relacjonuje świadek zdarzenia.

Policjant po wyjściu z radiowozu użył gazu, a następnie strzelił z paralizatora. Jedna osoba została porażona i straciła przytomność, jak później się okazało została zatrzymana u niej także akcja serca. Drugi uczestnik bójki wskoczył na radiowóz i zaczął skakać po przedniej szybie.

Porażony 17 latek po przywróceniu akcji serca został przewieziony do szpitala. Nie zagraża mu już żadne niebezpieczeństwo.

Policja zatrzymała cztery osoby w związku z tym incydentem trzy w wieku 17 lat oraz jedną w wieku 13 lat. Wszystkie te osoby zostały zwolnione dzisiaj do domu. Toczy się teraz postępowanie i nie wiadomo jeszcze, czy i jakie zarzuty będą im postawione.

Policja w West Midlands potwierdza, że specjalny wydział będzie się zajmował sprawą użycia paralizatora oraz przebiegiem interwencji, w której zniszczony został radiowóz.

Komentarze