Polskie sklepy w Coventry

Czesc wszystkim

Niedawno przyjechalem do Coventry i ni mam jeszcze rozeznania w terenie. Szukam sklepow z polska zywnoscia (brakuje mi polskiego jedzonka) Dajcie jakies namiary. Pozdrawiam

Hallo
witam.takich sklepow jest sporo w Coventry zalezy w jakiej zielnicy mieszkasz, ja mieszkam przy walzgrave i w odleglosci do 5 minmam takie 3:))

                     

                        ...SOMETIMES GOODBYE IS A SECOND CHANCE...

Czytaj reklamy na Moim Coventry :-) reklamuje się tu już drugi sklep.Poza tym już prawie w każdym markecie masz półki z polskimi produktami Tesco, Morrison , Asda( tu są nawet krojone polskie wędliny paczkowane i pyszny polski twaróg śmietankowy za grosze dobrej firmy), 2 sklepy na Radford w pobliżu Aldi.Tak,że z głodu nie zginiesz ;-) Udanych zakupów
Proszę o wpisywanie adresów (i kodów jak ktoś zna) Polskich sklepów w Coventry.Z góry dzięki za informacje o takim sklepie na Cheylesmore



napisany przez: widzewek1981, 23-10-2008 - 10:54

 



  



Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach - to klęska.


Autor: Józef Piłsudski


Witam
Dobry pomysł jeśli uzbiera się jakaś ciekawa lista sklepów dodam takową listę na stronę.

Gdyby nie ludzie jak TY świat byłby nudny
Moje osobiste obserwacje:

1. Polski sklep na Far Gosford - zawyżone ceny, nieprzyjemna obsługa (co prawda ze 3 miesiące już tam nie byłem - może się coś zmieniło)

2. Polski sklep - skrzyżowanie Walsgrave/Kingsway - gorąco polecam - nie podbijają cen i obsługa dużo sympatyczniejsza.

3. Marysieńka przy Muzeum Motoryzacji - chyba najlepszy wybór wędlin i takie rarytasy jak ogórki małosolne i kiszona kapusta
1. Polski sklep przy Radford Road w pobliżu Aldi i Bingo - dobre zaopatrzenie , choć ceny nie należą do najniższych, ale miło i sympatycznie

2.Polski sklep też przy Radford Road po przeciwnej stronie polskiej cukierni (adres cukierni w katalogu firm), byłam tam tylko raz, mały, ciasno,więc nawet nie przyjrzałam się mu dokładnie

3.Polski sklep przy Clane Lane - widoczny szyld,dobre zaopatrzenie, wędliny na wagę, sery, ładnie i czysto, ceny umiarkowane

4.Polski sklep też przy Clane Lane - widziałam tylko polski szyld,mały, na rogu, nie byłam w środku, niedawno otwarty

5. Jadąc Walsgrave Road w stronę Asdy, na ostatnim skrzyżowaniu tej ulicy widziałam szyld polskiego sklepu , na pewno mieszkańcom tej dzielnicy jest on znany

6. Przez przypadek , przejazdem zajrzałam do polskiego sklepu przy Holbrook Lane , nie jestem pewna czy to ta ulica, na pewno w tamtych okolicach, ale to i tak nieistotne, bo owy sklep nie zachęca do dłuższego przebywania w nim - zapach stęchlizny, słabe zaopatrzenie i przeterminowane wędliny

Na Cheylesmore chyba jeszcze nie ma polskiego sklepu, mieszkam w pobliskiej dzielnicy i nie zauważyłam takiego, mało Polaków, może dlatego. Zgadzam się z przedmówcą co do jego oceny sklepu nr2, też właśnie tam lubię robić zakupy.
Na Cheylesmore na 100% nie ma żadnego polskiego sklepu. Z tej strony miasta najblizej najprawdopodobniej bedzie na Radford. Ja korzystam z Polsich Mini-Delikatesów na Radford Road( vis a vis cukierni). Super obsługa, bardzo czysto i duży wybór świeżych wędlin na wage.

Do katalogu dorzucam sklep na końcu Foleshill Road- bez większych rewelacji.
A juz we wtorek 14.04.2009 otwarcie nowego polskiego sklepu! Adres: 179 Cheveral ave Cv6 3en (Radford) Zapraszamy!
Nastapila mala zmiana i sklep zostanie otwarty w sobote 11.04.09

179 Cheveral ave

Cv6 3en

ZAPRASZAMY!
Rozmowy o mechanikach zachęciły mnie do założenia tematu nt."polskich sklepów" w Coventry.
Chodzi mi o rodzaj rankingu który sklep zasługuje na miano dobrego a który jest bee.
Jeśli chodzi o mnie to "+" dla "Marysieńki" za duży asortyment i "-" za ceny.
Co do "Frykasa" duży "-" za obsługę i przeterminowane produkty a "+" za ceny.
Zapraszam do komentowania.
A później zaczniemy pisać o solariach :) w których mniej świeca lampy :) a w których mocniej :)
Ja uwazam, ze pani z marysienki na walsgrave jest urocza :D Duzy plus dla niej :D



Edited by krzysiek on Lip 30, 2010 - 09:27 PM.
Szczególnie ta z ciemnymi wlosami
Smakołyk na Radford
+ cena
+ produkty, w szczególności wędliny, które są po prostu rewelacyjne.
Ja tez lubie Smakołyka, konkurencyjne ceny, swieze wedlinki, gazetki:) Co do Marysienki, fajny, dosc drogi, ale nie ma sie co dziwic, lokalizacja w centrum to i pewnie oplaty tez wysokie. co do sklepu na Radford (kolo Aldika) - naprawde spory asortyment, ale niejednokrotnie zdarzylo mi sie znalezc na polce jakis przeterminowany produkt i czasem wedliny tez czasy swietnosci maja za soba...
ja się nie dziwie że coś jest tanie jeśli jest przeterminowane :D, Popieram sieć Marysieńka i wszystkie ekspedientki są git heh, kiedyś ||krówka|| była całkiem całkiem ale dziś chyba trochę podupada mniej towaru, tańsze produkty (tańsze tzn. nie markowe) :/

Nie ma litości... (Made by Radowsky)

ja najbardziej lubię POLSKIE CENTRUM ŻYWNOŚCI na rogu walsgrave. Zawsze wszystko świeże i nie jest drogo.
A we FRYKASIE kupowałam 3 razy i za każdym razem odkryłam po powrocie do domu przeterminowane produkty!a wędlina okropna, niezjadliwa, czuć porostu ze stara
a co myslicie o sklepie "archie's" na Radford Road.
Robie tam zakupy i mysle ze jest ok, duzy asortyment, nie jest tłoczno, na kazdym produkcie jest metka z cena, duzy plus to dobre ceny w porownaniu z innymi sklepami, nie trafilem jeszcze na przeterminowny produkt, widzialem produkty na przecenie gdzie data sie konczyla ale nie byly po terminie, jest wybor w wedlinach, jedyny minus to taki ze ser zolty nie kroja w plasterki, dlatego jezdze do sklepu(nie pamietam nazwy) na ulicy Clay Ln
Niestety bardzo przykrą praktyką, charakterystyczną dla polskich sklepów, i widziałem to nie tylko w Cov, jest wciskanie przeterminowanych produktów. Apeluję do właścicieli - przeceniajcie towary z terminem zbliżającym się do terminu przydatności a nie te, które go przekroczyły - SPOŻYCIE PRZETERMINOWANYCH PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH MOŻE BYĆ GROŹNE DLA ZDROWIA! Czy naprawdę musi się skończyć jakąś głośną sprawą, zatruciem, dochodzeniem, inspekcjami itp??
Dux przeciez nikt nikomu nie kaze kupywac po terminie produktow 8-)

A tak swoja droga to nawet nie macie pojecia co sie robi w sklepach zeby towar zszedl,pracowalam 15 lat w spozywczym i na miesnym,wiec wiem jak upchnac towar "swiezutki" :-D
wiec lepiej jak sie widzi ,ze towar jest po terminie nie z przebita data ;-)
a wedliny nie sa "odswiezane"
i sprzedawany ze znizona cena

i to sie dzieje nie tylko w polskich sklepach ,


Uwaga na promocje piwa :-D
zwlaszcza polskiego ,jesli daty nie znajdziecie tzn ze po terminie :-D
a takich promocji u ciapakow jest masa 8-)

Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia

Andziu - żeby przeterminowane produkty stały zawsze na regale opisanym jasno i wyraźnie 'TOWARY PRZETERMINOWANE' to pewnie jeszcze pół biedy - ale jeszcze nie zdarzyło mi się żeby sprzedawca zapytał - 'O! Wziął pan przeterminowaną sałatkę. Na pewno pan ją chce?' Problem polega na tym, że towary takie kupujemy tam często nieświadomie, zauważamy to w domu i po prostu nie chce się już nikomu lecieć z powrotem do sklepu i się kłócić.

Więc może, jeśli skończyliśmy już rozmowę o tym w którym sklepie, która pani ma oczy śliczniejsze - to może tu będziemy się informować o tym gdzie i jak nam wciskają towary przeterminowane. I się okaże gdzie był to przypadek, a gdzie jest to codzienną praktyką. Dla mnie informacja na miarę złota. Może jak ludzie zaczną dzielić się takimi doświadczeniami to sklepy zaczną trochę bardziej klienta szanować, jeśli nie w trosce o jego zdrowie, to może chociaż o reputację a przez to potencjalne zyski.
Jesli chcecie wiedziec moje zdanie o polskich sklepach to jest takie ze baaardzo rzadko tam chodze ,
jest drogo ,a te same produkty mozna w marketach czy u ciapakow kupic o wiele taniej

Zaczne od Marysienki-jak kiedys zostalam oszukana przez samego szefa ,to tam nie chodze,jesli sam obsluguje to ceny wymysla na poczekaniu,nie wiem jak jest teraz ,moze sie cos zmienilo,
Lubie bardzo Krowke( o w Krowce towar po terminie ma swoje miejsce) i sklepik na Walsgrawe na rogu,za wybor wedlin,maja te ktore uwielbiam ,i co je rowniez sprzedawalam w Pl wiec je znam

Co do wyboru towaru to sie cieszcie jaki asortyment jest,nie jestesmy w Polsce
i nie wymagajmy za duzo,i tak moim zdaniem jest duzy wybor,a jak cos chcemy ,mozna zamowic ,jak bedzie w hurtowni to sprowadza ;-)

Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia

Ja rowniez polecam Smakolyka:

"+" za:

-swieze i smaczne wedliny,

-dobre ceny

"-" za:

-moglby byc troche wiekszy:-)
Ja zgadzam się z Andzią,ceny w marketach są niższe(soki,pasztety,precle,knorry itp)
A co do jakości i świeżości produktów daje dużo do myślenia a sam personel nie nadrobi miną i słowami "ŚWIEŻUTKIE"Myślę że właściciele poszli na ilość a nie na jakość.
Wszystkie sklepy w COV sie chowaja i kazdy inny w poruwnaniu z siecia NISA ktora glowna siedzibe ma w Birningham np

-Sok horteks 1l wisniamieta , lub cytryna limetka 49p
-Sok MULTIVITAMINKA z Marchwi zgrzewka 6x1l 1.99p
-Sok Kubus Rozne smaki duza butelka 69p
-Chleb polski 49p
-zgrzewka piwa np zywiec 24szt cena 17f
-Smietana 29p
-Delicje szampanskie 59p

itp itp
Dodatkowo ogromny asortyment doslownie wszystko wszystko 4 kasy obslogowe duze wuzki
non stop promocje naprawde ogromny plus !!! i strasznie tanio

POLSKA EKIPA FILMOWA W UK
A co sądzicie na temat polskich sklepów w Nuneaton?
w tym temacie ja sie wypowiem:) generalnie sa chyba 2 polskie sklepy, ceny wyzsze, nawet sporo niz w Coventry, ale zapewnez powodu nie tak duzej konkurencji.

Krowka-przesadzaja z cenami wedlin,czesto nie sa one tez swieze. generalnie jest tez drogo.Ciasno, parno. Plusem jest ze kroja ser:)

Twoj Sklep- co najwazniejsze duzo przestrzeni, duzo towaru, mniej wedlin niz w Krowce ale za to w lepszej cenie i nie zdarzylo mi sie kupic dziwnie pachnacej. Sporo taniej, I kierownik zawsze ma temat do rozmowy:) Plusem jest to, ze mozna wysylac paczki do Polski, wystarczy je dostarczyc do tego sklepu i w przeciagu tygodnia paczja jest w polsce:)

Wiec nie musze mowic do ktorego sklepu uczeszczam czesciej:)

                     

                        ...SOMETIMES GOODBYE IS A SECOND CHANCE...

nie zgodze sie z Toba gdyz pracowalam w Krowce jako pomoc i na wlasne oczy widzialam, jak przestrzega sie tego zeby sprzedawany byl towar pelnowartosciowy. Widzialam jak wedliny sie sprawdza i wyrzuca to co nie nadaje sie do jedzenia. Zastanawiam sie skoro jest tak drogo, dlaczego wszyscy moi znajomi chodza do krowki i sa zadowoleni. Paczki z tego co wiem mozna tez tu wyslac, ja np czesto wysylam pieniadze do polski, bo maja fajny system i sprawdzony. Na wybor towaru tez nie narzekam. Sam sobie przeczysz, moze jestes po prostu z konkurencji?
nie, nie jestem z konkurencji, po prostu wyrazilam swoja opinie. Tylko powiedz mi kiedy zaprzeczylam sama sobie??

                     

                        ...SOMETIMES GOODBYE IS A SECOND CHANCE...

Kiedyś istniało dla mnie tylko Polskie Centrum Żywności na rogu Walsgrave Road, Frykas był nieakceptowalny pod względem jakości, Marysieńka pod względem cen. Ostatnio jednak Frykas ZNACZNIE się poprawił do tego stopnia że nawet wędlinę można tam spokojnie kupić.

PCŻ dalej jakość i ceny ok ale szlag mnie trafia :-x gdy kroją wędlinę oplecioną siatką a potem w domu spędzam AGES żeby wyskubać te małe kawałki sznurka, pół plasterka przez to idzie do śmieci. Nie wiem czemu tak robią, bo więcej na wadze pokaże? Wcale bym się nie zdziwił jakby to była prawda, mając na uwadze kilka sytuacji, których byłem świadkiem.
Może i bym zwrócił uwagę ekspedientce ale wyraz twarzy i wspomniane sytuacje jakoś skutecznie mnie od tego powstrzymują. :-O

Taka głupota, a uprzedziła mnie do tego stopnia, że obiecuję sobie, że już więcej moja noga tam nie postanie. Niestety ze względów logistycznych czasami nie mam wyjścia a coś jeść trzeba.

Tak w ogóle ktoś ma jeszcze podobne spostrzeżenia czy to tylko moje urojenia? :roll:
Mam to samo z tym sklepikiem na rogu
Kiedy zwrócilem sprzedawczyni uwage dlaczego tak kroi wedline - odpowiedz- trzeba bylo powiedziec zanim zaczelam kroic. Cala taka sytuacja przypomina mi znana scene z filmu MIS

YOUTUBE7vtAfEk1mKI

Powracające przed oczami retrospekcje....

niestety Polskie sklepy to jakaś masakra a obsługa jest najgorsza, kilka miesiecy temu mnie coś podkusiło żeby po długiej przerwie wejść i kupić majonez kielecki w Marysieńce no i to utwietrdziło mnie w przkonaniu że nie warto zaglądać do Polskich sklepów bo dopiero w domu zauważyłam że termin ważności przeminął!

Polskim sklepom w anglii mówie zdecydowane NIE wole jeść mniej smaczne ale nie prztwrminowane angielskie jedzenie i na codzień spotykać uśmiechnietych w "dupe uprzejmych" angielskich sprzedawców :)
Ja w sumie regularnie korzystam tylko z Jakobsa - przy Humber Rd i jestem bardzo zadowolony z obsługi, z paniami można sobie sympatycznie pogadać i ściągają sznurki z wędlin przed krojeniem. :)
Z kolei po długiej przerwie odwiedziłem Krówkę przy Far Gosford - i od razu zostałem obdarzony spojrzeniem: 'Jak śmiesz tu wchodzić bez pukania!' hehe
ja sie przychylam do stwierdzenia ze cos jest nie tak w polskich sklepach z obsluga !!!

Panie sa mile a ofszem Ale tylko dla znajomych i stalych klientow ktorzy duzo zostawiaja !

Ja mam wrażenie ze dziewcyny w tych sklepach pracuja za kare albe odpracowuja jakieś dlugi !

A co do spojrzenia ta sie zgadzam " po coś tu przylazl dziadu " ;-)

:lol:
hej Dux, jestem wlascicielka Sieci Handlowej Krowka-bardzo Cie przepraszam za zainstniala sytuacje w naszym sklepie w Coventry. Z mojej strony moge Cie zapewnic, ze ta sytacje wyjasnie sobie z pracownikami i ze podejscie do Klienta sie poprawi. Jezeli to sie nie zmieni, pisz na maila: polish.taste@gmail.com. Tak czy inaczej zapraszam Cie do nas na zakupy.

Pozdrawiam Ula
Będąc klientem "polskich" sklepów dobrze jest ZAWSZE dokładnie obliczyć należność za zakupy zanim podejdzie się do kasy. Drugą sprawą, którą ZAWSZE sprawdzam to data ważności (dat na wędlinach krojonych nie da się sprawdzić i dlatego ich nie kupuję...).

Nie będę mówił w jakim sklepie ale zdarzyło mi się zauważyć, że należność wbita na kasę różni się o kilka procent od tego co ja obliczyłem... Po drugiej takiej przygodzie po prostu przestałem korzystać z tego sklepu.

Choć generalnie do polskich sklepów chodzę po dobry produkt, a nie miłą obsługę 8-)
Ciężko jest znaleźć odpowiedni sklepik z polskimi artykułami. Ja na zakupy tylko jeżdzę do Smakołyka choć mieszkam na Stoku. Kiedyś preferowałem Jakobs ale od momentu jak się przenieśli jakoś nie mogę sie przekonać do nowego lokalu jak i nowego personelu. Wszystkie te sklepy na Walsgrave i Clay Lane raczej omijam szerokim łukiem. Raz cenowo jest nie tak, dwa że świeżośc produktów, trzy że "sklepowe" odwalają pańszczyzne i potrafią przykantować a złapane na " gorącym uczynku" tłumaczą sie że sie pomyliło.



Nie rozumiem czegoś takiego że przy tak wysokiej konkurencji jakość świadczonych usług jest tak niska.

Powracające przed oczami retrospekcje....

wrote:
Będąc klientem "polskich" sklepów dobrze jest ZAWSZE dokładnie obliczyć należność za zakupy zanim podejdzie się do kasy.


Oj dajcie spokój - w Asdzie czy Tesco też zawsze biorę rachunek i sprawdzam w drodze od kas na parking - mniej więcej 1 na 3 wizyty reklamuję, że coś zostało 2x nabite albo na półce jest inna cena na rachunku - zawsze trzeba zwracać uwagę - i nie wplatałbym nawet w to aspektów moralnych ale po prostu błędy się zdarzają.
"polskie centrum zywnosci" kiedys bylo dobrym sklepem, teraz maja drogo i na dodatek zmywaja date waznosci co jest zabronione, a obsluga do bani, zerowe podejscia do klienta. "krowka" moim zdaniem ma dobra obsluge i w miare ceny. "marysienka" jest drogim sklepem. wydaje mi sie ze teraz dobrym sklepem jest "jakobs" tanio i dobra obsluga polecam

Widzewek
A ja kupuje tylko w Sainsbury i nigdy mi sie nie zdarzyło żebym obliczył inną wartość niż ta co wyskakuje na kasie.

Top tip: z angielskich sklepów tylko Sainsbury ;) A co do ASDY- w moich emigranckich początkach pracowałem w fabryce przerabiającej i pakującej mieso dla ASDY więc miałem okazję naocznie sprawdzić terminy, procedury, higienę itp. Wierzcie mi- nie chcecie jeść mielonego z ASDY...
no cóż - poczekajmy na komentarz kogoś znającego Sainsbury'ego od zaplecza - spodziewasz się dużo lepszego opisu? :D

ja tam dzielę duże zakupy między Asde, Tesco i Morrisona (każdy ma swoje mocne i słabe strony):
-w Asdzie zwykle są najlepsze warzywa, owoce i ryby, a najgorsze pieczywo i mięso,
-Tesco ma kiepskie owoce ale często sporo ciekawych promocji, można trafić na dobrą whisky w rozsądnej cenie i chyba najszerszą ofertę polskich produktów w dobrych cenach,
-Morrison najlepsze mięso i bagietki, najdroższe alkohole

to takie moje obserwacje :)

- choć może nie mam logicznego uzasadnienia ale w Sainsburym jakoś się zawsze źle czułem i prawie nie bywam
pracowalem kiedys w najwiekszej fabryce miesa w angli "tulip". kroilismy pakowalismy mieso do "asdy", "tesco", "mark & spenser" i do innych marketow, tak samo jak "zwierzak" bylem swiadkiem jak jest traktowane takie mieso i co my tak naprawde jemy. niestety tak jest na calym swiecie i wszyscy o tym wiedza i to jedza ja tez, dlatego mowie "SMACZNEGO".





pozdrawiam

Widzewek
dux wrote:
no cóż - poczekajmy na komentarz kogoś znającego Sainsbury'ego od zaplecza - spodziewasz się dużo lepszego opisu? :D


adam83 ma racje- nieświadomość jest błogosławieństwem ;)

Ja jako człowiek świadomy od lat nie jem mielonego - nawet z Sainsbury'ego.

Wracając do polskich sklepów- może admin powinien zrobić sondaż na głównej z pytaniem, który polski sklep w cov jest najlepszy? Mimo narzekań na ceny i wędliny ja głosowałbym na Marysieńkę na Walsgrave- mają czysto, schludnie i przejrzyście (może dlatego ze jest dość nowy).
Jakobs tez jest przestronny, mila obsluga i ceny sa ok. ja zostaje z Jakobsem!





pozdrawiam

Widzewek
No to was zaskocze na Holbruksie zostal otwarty nowy polski sklep poki co chyba najwiekszy i najladniejszy polski sklep mila obsluga i swiezy towar widze ze maja baner na Moje Coventry tam powinien byc adres a nie to katalogu firm
No to was zaskocze na Holbruksie zostal otwarty nowy polski sklep poki co chyba najwiekszy i najladniejszy polski sklep mila obsluga i swiezy towar widze ze maja baner na Moje Coventry tam powinien byc adres a nie to katalogu firm
A ktos ma doswiadczenia z Best Deli w centrum miasta?
A ktos ma doswiadczenia z Best Deli w centrum miasta?
To ten na Market Way? Ja bylam 2 razy. To znaczy raz w srodku, bo drugi raz, mimo, ze srodek dnia, nikogo nie bylo i drzwi zaryglowane. Czysto bylo i w ogole, ale chyba juz nie pojde tam raczej. Moze to jakies moje osobiste odczucie, ale obsluga nie byla jakas taka normalna, ceny wydaly mi sie wysokie, produkty typowo polskie (to takie, ktorych nie moge dostac w supermarkecie) w ilosci niklej. Ale to subiektywne moze byc odczucie. To ja juz wole do Marysienki jak musze w centrum.
a dlaczego nikt z was nie pisze o polskim sklepie" kasia" na bell green? swieze wedliny 2 razy w tygodniu i ceny tez naprawde dobre, ja jestem bardzo zadowolona, obsluga tez bardzo mila
Z moich doświadczeń co opisujecie można przykleić do każdego jednego "polskiego sklepu"
Obsługa?Cóż wiele do życzenia,panie pracują bo muszą lub za kare jak pisał poprzednik,panie miłe dla znajomych i bywalców.
Świeżość? icon_confused Można trafić przeterminowany produkt lub "odświeżony" a do świeżości lokali to jak się otwiera i jest nowy to i owszem czysto a czy był w którymś sklepie remont?odświeżanie?Nie kojarzę.
A dlaczego nie piszemy o sklepach "Kasia","Archies","U Kondzia" być może temat się rozwinie i ktoś opisze doświadczenia w tych sklepach.
Moim skromnym zdaniem jest to tylko nastawienie na zysk, małym kosztem duży zysk.
Dużo sprzedawać nie ważne jakim kosztem oby się kręciło a klient?Cóż nie ten to będzie następny. icon_lol



Edytowany przez darekdro72 o Lut 14, 2011 - 10:33 AM.
Jesli chodzi dlaczego sa tu wymieniane i opisywane tylko kilka sklebów ?

Wydaje mi sie że jest to spowodowane tym ze dane sklepy sa w centrum i blisko centrum lub okolice Stok ( moim zdaniem mieszka tam najwiecej polaków , blisko polski bar ) Sila rzeczy ludzie pisza o sklepach ktore znaja Niektorzy pewnie znaja nazwy innych sklepow tylko z reklam na MojeCoventry lub "slyszalem , moj znajomy mowil ze ...."

Osobiscie bylem w 6-7 polskich sklepów w Coventry i choc nie mieszkam na Radford ani nie mam blisko to dobrze wspominam wlasnie Archies Sklep powieszknia nie zamala , wielka wcale . Wybór naprawde bardzo duży A obsluga ...no coz nikt nikogo do rozmowy zmuszac nie bedzie ...

Jesli chodzie o Kasia ... Póki co to Kasie jest malutkim sklepikiem I artykuly pierwszej potrzeby mozna kupić i owszem ( i nie chodzi mi tu o piwo i papierosy ) ale osobiscie jak już ide do polskiego sklepu to już wole wybrac sklep gdzie jest troche wiekszy wybor Jeszcze przeciez nowy w centum kolo marketu ale to dobiero moze trzeba poczekac z miesiac moze dwa Osobiscie żadna rewelacja Wyglada to jak wszedzie OTWORZYC POLSKI I LUDZISKA I TAK PRZYJDA I BEDA KUPOWAC !!!
Włącze się do rozmowy ostatnio byłem w Spiżarni na Wheelright lane i musze powiedzieć że sklep całkiem całkiem duży sporo towaru ceny przystępne obsługa wydaje się być miła, chyba właśnie tam będe robił zakupy póki co polecam sprawdzić ten sklepik, wcześniej bywałem w kilku innych sklepach, ale np. Marysieńka ma dość wysokie ceny i dość mały wybór produktów, sklepik na rogu Walsgrave Rd jest ok duży wybór jak na tak mały sklep natomiast jeśli chodzi o Kasie sklepik mały ale tak jak przedmówca napisał produkty pierwszej potrzeby można kupić, za to jeśli chodzi o Kondzia to pozostawie to bez komentarza, osobiście nie byłem w smakołyku, czy Jacobs więc sie nie wypowiem w Archim byłem może raz albo dwa wydaje się być wporządku też dość spory wybór. Poruszę jeszcze temat obsługi w polskich sklepach to śmiem twierdzić, że w większości jest miła tylko zapewne klienci nie zawsze, dziewczyny w sklepach to też tylko ludzie przecież nie przyspawają sobie uśmiechu do twarzy na 24h mogą też mieć gorsze dni a jak jeszcze przyjdzie taki klient co wejdzie do sklepu i odrazu ma pretensje o wszystko to większość nie była by miła.
a ja czesto robie zakupy w krowce tylko dlatego ze mam po drodze, ale wnerwia mnie to ze wchodzac do sklepu mowie glosno "dzien dobry", a tam 2 dziewczyny sa zajete rozmowa i traktuja mnie jak powietrze, nie racza nawet spojrzec..... nie jest to jakis wielki problem dla mnie, poprostu tlumacze sobie to brakiem wychowania, ale jesli takie jest ich podejscie do sprawy to reszte mozna juz sobie dopowiedziec...
ja osobiscie nie lubie chodzic dokrowki po pierwsze maly sklep po drugie brzydk dzlnica a po trzecie smierdzi w tym sklepie co jakobsa sklep jest ok ale tez zmywaja daty warznosci a wedlina szybko sie psuje
ja osobiscie nie lubie chodzic dokrowki po pierwsze maly sklep po drugie brzydk dzlnica a po trzecie smierdzi w tym sklepie co jakobsa sklep jest ok ale tez zmywaja daty warznosci a wedlina szybko sie psuje
Moja ocena jesli chodzi o polskie sklepy na holbrooksie to: SPIŻARNIA jest ok szkoda tylko ze jadąc tam na zakupy trzeba parkować samochód na podwójnej linii i płacić 30L mandatu U RoŻy jest bardzo drogo ok 30%drożej niż w SPIŻARNI i u Kondzia- jesli chodzi o ceny da sie przeżyć,maly sklep ale za to jest parking
Natomiast na Radfordzie sklepem godnym polecenia jest SMAKOŁYK duży (+)za swieże produkty,duży asortyment artykulow,tanie gazety,milą obsluge(szczegolnie w niedziele)+ za duży przestronny parking
KASIA jest OK. Ja zawsze znajdę tam co potrzebuje Mała powierzchnia ale jest sporo różnego towaru. Najśmieszniej jest w FRYKAS jest duży sklep i oczywiście duży wybór ale na półkach stoją te same rzeczy w kilku rzędach robiąc wrażenie ze jest tego wszystkiego więcej. PS:osobiście robię zakupy we Frykasie a czasami U Kasi. To Dobre sklepy. U Kasi są zawsze świeże wędliny



Edytowany przez soltys o Lut 20, 2011 - 03:44 PM.
a co do sklepu archies to jest ok duzo produktow ale wiekszos po terminie zas smakolyk ma polskie leki ale jezeli zlozysz zamowieni to i tak ci nie przywioza ja zamowilam pare rzeczy z polski przed swietami i do tej pory nie dostalam tch produktow zostawiajac swoj nr.telefonu to nie zdaje egzaminu
do boboo nie musisz parkowac na podwojnej ciaglej jadac do spizarni wystarczy zajechac w ta ulice z tylu i tam mozesz parkowac nie narazajac sie na mandat
marysieńka rulez
Jakobs to bardzo dobry sklep.Wszystko zadbane,wedliny swieze.Towary z krotkim terminem waznosci bywaja przecenione.Nie boje sie,ze kupie tam cos przetrminowanego (a zdarzalo mi sie w innych sklepach i to nie raz). :roll:
jesli chodzi o ten nowy sklep w centrum to nawet jest ok. ceny chyba troszke wysokie ale to normalne jak na sklepy w centrum, jesli chodzi o obsluge w tym sklepie to koszmar szczegolnie ta dziewczyna w krotkich czarnych wlosach patrzy sie na ciebie jak by chciala cie zjesc i ogolnie niejest mila. podaje produkty tak jak by chciala nimi w ciebie rzucic.
Sklep w centrum ma niesamowitą lokalizacje i zagląda tam bardzo dużo ludzi ale sklep strasznie traci przez obsługę jak większość polskich sklepów, ale w marysieńce jeszcze się nie spotkałam z niemiłą obsługą mimo że za samym sklepem nie przepadam bo już za pierwszym razem trafiłam na przeterminowane coś :) wydaje mi się że zatrudnianie w sklepach (mimo że polskich) osób które znają angielski w stopniu który trudno określić przeciętnym jest conajmniej złym pomysłem!
mialam na mysli ten nowy sklep kolo coventy market. w marysience akurat jest bardzo mila obsluga, chyba jedyna taka w coventry
Sklep BEST deli, kolo Coventry market taki sobie, zdazraja sie przeterminowane rzeczy (maka itp), maslo drozsze niz w sainsburrym i gorsze,bo jukejowe masla sa smaczniejsze niz polskie, to samo tyczy mleka i smietany. MOze byc. Wedlin itp tam nie tykalam, bo wygladaly na niezywe.

Centrum polskiej zywnosci na rogu Walsgrawe, jak na razie w miare pozytywnie, biala kielbacha na swieta pyszna, wedliny tez, przeraza mnie upal w sklepie i marnosc chlodu lodoowki, wiec produktow mlecznych z tejze lodoowki nei tykam.

Widzialam jak na zaplecze kolesie mieso, ktore lezalo potem w zamrazarach wyladowywali z normalnej osobowki na rejestracjach PL, bez chlodni!!! Wiec warunki zaplecza moga byc dosc dramatyczne. Fakt ze jak sie ugotuje, usmazy to moze tak szybko sie nie kopnie w donice.

Czasami nie zgadzaja mi sie rachunki, panie nie daja nigdy PARAGONU, mozliwe ze nieco rzna na cenach zwlaszcza wagowych. Ale to mozna latwo ukrocic proszac zawsze o paragon. Duzy wybor wedlin, smacznych i swiezych, majonezy itp w dobrej cenie. Ogolnie bede korzystac bo mam blisko, mimo ze sklep wyglada mega nieestetycznie.

Jakobsa nie sprawdzialm jeszcze, ale zamierzam.

Marysienka srednio przyciaga tlumy, glownie slabym oswietleniem i kiepskim rozmieszczeniem towarow, wrazenie ze sklep zaraz zamkna, a towaru malo (mimo ze duzo). Ceny troche z kosmosu, terminow nie sprawdzalam bo niewiele tez kupowalam.


Krowka na Far Gosford - bardzo nieestetyczne wrazenie, maly wyboor, chyba bym tam nic nie kupila nawet w promocji.

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
A co ze sklepem U Kondzia, czy to prawda ze juz nie istnieje???
prawda - kondzio zlikwidowany
Konkurencja się na rynku zrobiła niesamowita- lepiej dla nas :D
Chciałbym kupić polską wódkę w Coventry. W którym sklepie mogę kupić najtaniej Wódkę Żoładkową Gorzką? Z góry dziękuję za pomoc :)
Nie wiem, ale wiem ze mam smaka na piwa z malych browarow typu: ciechan miodowe, wisnia w piwie, itp sikacz karmi moglby byc tez na lato do pizzy, chociaz ogolnie za piwem nie przepadam, te malo-nakladowe do grila musza byc. :) Od czasu jak posmakowalam Ciechana, nie ma opcji zebym tknela jakiekolwiek piwo koncernowe :)

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
Jest jeden problem ponieważ tutej na wyspach "Polskie" piwo TO.....
1- "Nie piwo"
a Polska wódka TO........
2"-Nie wódka"

podobnie jak sie można domyslec jest z art. spożywczymi typ.chleb,mleko,itp

wszystko prawie wszystko ma swoje hale produkcyjne w uk gdzie rozlewany jest alkochol i pieczony chleb a tak naprawde to nie ma jak zimny żywczyk butelkowy POLSKI rozlewany w pl w marysience na wolsgrawe + dla tego sklepu :P

POLSKA EKIPA FILMOWA W UK
jeszcze nie widziałam tu w sklepach żołądkowej gorzkiej, ale też nigdy nie miałąm ptrzeby jej kupować, żubrówkę tak w lidlu np, a moze spytaj w sklepie polskim czy by ci skrzynki wódk nie sprowadzili lub ludzi którzy zajmują się trensportem paczek do polski.
prawie w kazdym ciapackim sklepie na stoku mozna kupic polska wodeczke!pozdr:-)
:-P
ja kiedys zoladkowa kupowalam w morisonie na coundon, to jak kiedys mieli to chyba dalej sprowadzaja, kosztowala jakies 15f za 0,70l
booze master holbrooks
Siemka

Z tym piwem to prawda jest taka że już coraz czesciej w sklepach jest piwo polskie nie widzace polski - produkowane tutaj i znacząco rozniace sie od krajowego. Poprostu trzeba patrzec co sie kupuje.

Wodeczki natomiast z polska banderolka sprzedawac nie mozna takze wszystko co nazywacie polska wodka takze polski nie widzialo ot i tyle naszego alkoholu w sklepach.

Dzisiaj pilem czysta zoladkowa z naszym papierkiem , miodzio :)

Uczę się Uczuć
moniabart wrote:
booze master holbrooks

juz sie inaczej nazywaja.... w kazdym razie na przeciw one stop..... na humber rd mieli w ciapackim sklepie na bank i podejrzewam ze beda mieli w body fuel( na przeciw argosa w centrum) jak nie beda to zamowia ale wiem ze nawet spirytus rektyfikowany mieli i krupnik staropolski....

lets all sing together......

maupa- to jak sie nazywaja wczoraj bylem tam chyba tylko odnowili szyld a nazwa ta sama
ok zmylil mnie ten wielki napis "drinks express" ale to nieistotne
BM to jeden z lepszych monopoli w cov, polecam. szkoda ze tak daleko od centrum

lets all sing together......

sporo "niby" polskich alkocholi maja w polskim Archies na Radford
gorzka zoladkowa oraz oryginalne piwo z Polski kupisz w spizarni na Holbrooksie ,po prostu na oryginalnym polskim piwie jest napis nigdy nie jezdze po alkocholu i narysowane kluczyki na piwie rozlewanym w Anglii tego nie ma i to jest caly sekret
ktoś wie? mam trochę daleko i nie bardzo mi się chce codziennie chodzić i sprawdzać.

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
dzisiaj widzialam ze ukladaja towar wiec chyba niedlugo, chyba bedzie sie znacznie estetyczniej prezentowal niz pod wczesniejszym adresem, zobaczymy co bedzie :) jak na razie najlepszy pod wzgledem zaopatrzenia i cen jest na rogu na Walsgrave. Zawsze swieze miecho i dobre wedliny, ceny jak najbardziej ok.

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
dzięki, poczekam na krówkę:)

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
4 sierpnia chyba otwierają, bo na starym sklepie na szybie jest napisane, ze po tym dniu paczki będą zabierać.
i jak?

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
już otwarte, warto zobaczyć, tak powinien wyglądać sklep, poza tym 40 produktów na gazetce na otwarcie, polecam
Proszę o namiary na ten sklep...gdzie się znajduję...dziękuje
lowell wrote:
już otwarte, warto zobaczyć, tak powinien wyglądać sklep, poza tym 40 produktów na gazetce na otwarcie, polecam

super!! jeszcze dziś wpadnę:)


agusia.21 wrote:
Proszę o namiary na ten sklep...gdzie się znajduję...dziękuje

niedaleko "starej" krówki:) ta sama ulica (far gosford street) nr chyba 90. łatwo znaleźć, bo jest na przeciwko lloydsa.

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
Nowa krówka naprawdę robi wrażenie! Tylko na artykułach nie ma cen ale mam nadzieję że to się zmieni
ale ceny na pólkach są zawsze widoczne i wyraźne. jak dla mnie to nie problem.

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
po przeczytaniu tych pochwał z czystej babskiej ciekawości zaszłam dziś do nowej Krówki , fakt , tak powinien wyglądać sklep , ale na wyglądzie nikt biznesu nie zrobił , no może nikt , ceny czytelne ale szkoda że brakło ich na zamrażarce ,bądz były mało widoczne , wybór i świeżość wędlin pozostawia wiele do życzenia a zapach unoszący się w sklepie nie przypomina świeżości nowego sklepu a dezynfekcji Domestosem ale plus OGROMNY za życzliwość osób sprzedających
a ja robie zakupy w Krowce od 3 lat i sklepu nie zmienie! zawsze wszystko swieze i terminie, produkty z krotka data przecenione.
Oj dziewczyny dziewczyny;-)Normalnie widze ze swiata nie widzice poza przeniesieniem krasuli..Niektore z Was to pewnie z pracy sie zwolnily zeby na otwarcie zdazyc:DPozdrawiam.He hehe
i oczywiscie nie nabijam sie tylko usmiech sie pojawia na twarzy jak sie czyta Wasze komentarze :D.Milych zakupow.Muuuuuuuusza sie udac :D



Edytowany przez kuchar9 o Sie 08, 2011 - 07:52 AM.
Wiekszosc polskich sklepow jest ok, bo maja polskie jedzenie ! ale na serio to serek wiejski jest lepszy w morrisonie (cottage cheese - odradzam pineaplowy bo slodko-slony), smietana , maslo lepsze i tansze w kazdym sklepie Sainsbury's, Morrisns, cokolwiek,

Majonez Winiary, jedyny ktory uznaje czasem sie pojawia na polskiej polce w Morrisie, w cenie duzo nizszej niz w wiekszosci sklepow PL, podobnie jest z keczupem, ogorami kiszonymi i kapusta kiszona - wszystko smaczne.
Faktem jest ze dobra polska kielbasa czy wedlina bedzie tylko w sklepie PL, najlpeiej w takim, ktory ma mega obroot i zawsze swieze - co zazwyczaj widac golym okiem. DO pieczenia chlebkow polecam make zytnia z morrisona, ale za to pszenna krajowa tysiac razy lepsza jest z Polski, bo zawiera malo glutenu (jeszcze).
Takze sklepy PL sa niezbedne, ale kupowanie tam wszystkiego to troche bez sensu.

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
@vintage masz rację.
możemy założyć też nowy wątek o artykułach polskich i ich substytutach w angielskich supermarketach pt "gdzie czego szukać". sama miałam problem (jeszcze nie było polskich sklepów) , żeby kupić kwaśną śmietanę a nie znałam angielskiego.

tylko jak znam "mojecoventry.pl" to się znajdzie więcej mądrali do*pieprz*ających innym, niż pomocnych wątków:/



Edytowany przez olijka o Sie 09, 2011 - 12:57 AM.

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
Zlazil moj cale Cov i nigdzie nie zauwazylismy, macie jakies namiary? Bede wdzieczna. Pozdro

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
na taki produkt to chyba za wczesnie ale cos podejrzewam ze od przyszlego tygodnia beda w co drugim polskim sklepie czym blizej swiat tym wiekszy wybor
jesli chodzi o swieze takie w calosci to ja bez problemu kupowalam w asdzie lub tesco na dziale rybnym i to o kazdej porze roku ;-)

...All the future exist in the past ...
takie solone z beczki? to w każdym polskim sklepie powinny być już się pojawiły, widziałam wczoraj. a świeże w całości (wypatroszone) w coventry market, na stoisku rybnym są cały czas.

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
a czy ktos sie orientuje w ktorym sklepie w okolicy centrum/radford dostane kapuste kiszona z beczki?
dzieki, po zmudnych poszukiwaniach znalazly sie na cov market, ale faktycznie w tygodniu nie bylo :) nie widzialam kiszonej w beczce tutaj, kupilam w sloikach ROLNIK, ale ze swieta dla 2 osob to nie wyszlo dramatycznie, na wiecej osob to chyba nie najlepsze wyjscie. W przyszlym roku chyba ukisze sama kapuche, wiem ze moja babcia robila to calkiem zgrabnie.

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
W ktoryms sklepie widzialam kiszona kapuste z beczki, chyba w spizarni ale nie jestem pewna bo swojego czasu odwiedzialismy co tydzien inny sklep
kapustę z beczki widziałam w sklepie "jakobs", to chyba stoke jest.. jakieś 10 min spaceru od "krówki".

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
jakobs to humber road
mamy tam boczek na święta zamówiony :)
w smakolyku pierogi na swieta

anad 123
w smakolyku byl super chlebek nie krojony ale juz nie ma nie wiem dlaczego!!!!!

anad 123
jak byl super to nic dziwnego :) W malym sklepie na rogu na Walsgrave maja dobre swieze wedliny, ma pono byc surowa biala kielbasa, byla pyszna ostatnim razem (miewaja ja chyba tylko na swieta), parzona za to niebardzo, wiec polecam czekanie na biala surowa.
A chlebek polecam upiec samemu, naprawde nic trudnego, roboty tyle co przy ciescie. Jak cos to sluze info.

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
jesli sledzie sa z Polski to napewno nie sa swieze.....limit polowu juz dawno wykorzystany przynajmniej tyle mowili w tvn . Vintage podaj ten przepis na chlebek. Chetnie sprobuje:P)
Chlebek nie rozni sie prawie niczym od ciasta na pizee w swej prostocie:
Podaje CI przepis "na oko" bo takie sa najlepsze, wychodzi mi z niego okolo 5 chlebow (podluzne blachy z IKEA)
*pol kostki drozdzy swiezych, lepiej za malo niz za duzo (za duzo to chlebek bedzie sie rozpadal)
*3-4 kg maki, pol na pol zytnia chlebowa (Polski sklep na Walsgrave na rogu) tortowa albo inna pszenna (jakikolwiek polski sklep)
*5 lyzeczek soli
* siemie lniane i inne ziarna
*woda

2 kg maki mieszasz na sucho z sola w garnku+ ewentualne ziarna, dodajesz ciepla wode i mieszasz na rowna papke (waro make przesiac wczesniej) mozna to zrobic 2 dni wczesniej to zrobi sie cos niby zakwas z tego

drozdze rozpuszczasz w misce z ciepla (nie goraca) woda z lyzeczka cukru, dodajesz troche maki i mieszasz- pozostawiasz do zbablowania okolo 20 min

dodajesz wyrosniete zbablowane drozdze so papki z maki i soli, mieszasz - dodajesz make do takiego momentu, zeby chlebek nie lepil sie do rak (dosc twarde ciasto)

wypelniasz tak okolo 50 % blachy , ponacinaj nozem rowki, odstaw do rosniecia okolo 30 min
piekarnik na 160-170*C wstawiasz chlebki, po 20 min podkrecasz temp do 190*C, po godzinie powinny byc ok, jak skorka sie juz spieka mocno to znaczy ze w srodku sa ok.

Mozesz w garze dac calosci raz wyrosnac zeby ponownie zamieszac, ale to nie jest prawda ze in wiecej mieszania tym lepiej.

JA pieke zawsze 5, zawijam je w siatke jak wystygna i jak lekko zmiekna (na drugi, trzeci dzien) kroje i zamrazam. Potem z tostera sa przezaje b i aszcze :)

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
apropo kiszonej kapusty z beczki, maja we frykasie na clay lane. kupowalam dzis to wiem hihi 8-) ... maja tez ogorki kiszone z beczki :) :-D



Edytowany przez ciewronka o Gru 18, 2011 - 09:38 PM.

...All the future exist in the past ...
Śledziki mają na Cheveral Avenue w Smakołyku (dziś brałem). Co do sklepu na rogu na Walsgrave to tak niemiła obsługa że aż się przypominają polskie spożywczaki- już tam nie pójdę choćby za darmo dawali (tak samo jak ten w samym centrum, polskie delikatesy czy jak to tam).
fatalna obsluga i ta pani taka niemila a w ogule nie informuja o zawartosci extraktu w piwku!!!!!!!!!

anad 123
Swojego czasu robilam zakupy "na rogu" co tydzien. Do pewnego czasu nie mialam zadnych zastrzezen. Panie zawsze byly mile, dzien dobry, prosze, dziekuje, do widzenia, moze bez zbednej wylewnosci ale kulturalnie. Zastrzezenia pojawily sie natomiast co do swiezosci wedlin, 3 razy zdarzylo sie ze wedliny kupione w sobote w poniedzialek juz nieladnie pachnialy i robily sie sliskie. Raz wzielam cos z promocji wiec ok, moj blad, drugi raz pomyslalam ok, zdarza sie, ale po trzecim razie juz sie wkurzylam i wiecej tam nie chodze.
a to na rogu maja piwo? Chyba nie zauwazylam, ale moze i maja. Nie wiem co tam niemilego, ja robie tam zakupy kilka razy w tyg i nigdy mi sie nie zdarzyla niemila obsluga, chyba ze ktos ma syndrom wielkiego pana i oczekuje egzaltowanych gadek, no to faktycznie tam czegos takiego nie ma :) Ale tez nie mam duzego porownania do innych sklepow PL poza Marycha na Walsgrave i w centrum (pusto, drogo i same nieszczesliwe expedientki), sklepem w centrum i na Clay Lane (brud, stare zarcie,niby duzy wybor a nic nie ma) i kroowka (ktora wygladala fatalnie, ale nowy sklep zacheca - do sprawdzenia), ogolnie rog walsgrave i tak wypada z nich zdecydowanie najlepiej (blisko, tanio, swiezo). Moze za jakis czas sprawdze Jakobsa czy jakos tak. Ja w sumie i tak w polskich sklepach kupuje glownie make i czasem wedliny, ogorki i kapuche, oraz inne produkty ktorych Angole nie maja, czyli nie za wiele.



Edytowany przez vintage o Gru 22, 2011 - 10:17 PM.

http://www.sites.google.com/site/thesignerka
Nie raz nacielam sie na stare jedzenie i to w roznych sklepach ale przetermonowane parowki o 2 mies i inne wedliny o miesiac (wszystko w jednym dniu mi chciano sprzedac) to byl szczyt :-O wiec zlozylam skarge do councila 8-) . W ciagu dwoch tyg dostalam relacje z inspekcji w danym sklepie i przyznam sie ze od tego czasu jakosc produktow w danym sklepie sie znaczaco poprawila :-D Mowa oczywiscie o polskim sklepie ale nie zdradze jakim ;-) Jak macie jakies wielkie zastrzezenia do polskich sklepow to na stronie councila jest odpowiedni dzial 8-) do councila trzeba podac dane ale jesi sie zaznaczy ze chce sie pozostac anonimowym nie moga powiedziec kto zlozyl donos :-P

Wiem wiem teraz pojedziecie po mnie ze kablara jestem :-D Ale sama wiele lat pracowalam w spozywce. Wiem ze mozna co niektore rzeczy z data przegapic ale tak wielkie przeoczenia to juz nie jest przypadek tylko premedytacja z nadzieja, ze "znajdzie sie idiota co to kupi". A z takim czyms trzeba walczyc co nie??? 8-) :-D



Edytowany przez ciewronka o Gru 23, 2011 - 03:04 PM.

...All the future exist in the past ...
Ciewronka wzruszyła mnie Twoja historia.Dzieki Tobie poprawiła się jakość w polskich sklepach.Wesołych Świąt :-)



Edytowany przez kasia.m o Gru 25, 2011 - 07:37 PM.

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia,ale możesz go nie stracić...
http://www.coventrytelegraph.net/news/coventry-news/2012/06/26/stoke-polish-deli-owner-fined-for-mouse-infestation-92746-31260249/http://images.icnetwork.co.uk/upl/covtelegraph/jun2012/3/5/polskie-centrum-zywnosci-37547108.jpg


Smacznego haha
no to grubo... nigdy tam nie kupowalem (bo wydawalo sie brudno), ale ci co tam robili zakupy powinni sie zastanowic , wlasciciel olewa se myszy w sklepie (w artykule jest napisane ze obgryzione produkty byly wystawione na sprzedaz) to ciekawe do czego jeszcze jest gotowy. Mysle ze widmo bankructwa powinno nad nim zawisnac bo tak sie nie robi

lets all sing together......

sprzedaja tam tez towar, ktory ma zatarta date waznosci. szkoda sklepu, ale moze wlasciciel sie obudzi i cos z tym zrobi

Widzewek
Hej! Czy ktoś orientuje się czy w Hinckley są polskie sklepy, a jeśli tak to gdzie dokładnie?
i tak juz nik tam nie robi zakupow, baba ma problem pokroic ser, niech go zamykaja jak zrobili to ze strzecha!!!
o proszę! pozwolę sobie wrzucić jako newsa
Kolejna grzwyne powinna dostac pani ekspedientka ktora pali szlugi tuz przed drzwiami a pozniej nie myjac rak i nie uzywajac rekawiczek podaje wedliny klientom. Przy takich praktykach Bog jeden raczy wiedziec co sie kryje pod tymi kilkucentymetrowymi tipsami :-O
no, to moglo byc ok 4-5lat temu kiedy to byl pierwszy polski sklep, ale oni zatrzymali sie w rozwoju wlasnie w tym czasie. dla mnie ten typek to megafrajer i kij mu w zadek

lets all sing together......

co do pan ekspedientek koszmar sera nie kroją wędliny tylko wybrane przez siebie daty waznosci są zamazywane a szkoda bo to taki fajny sklep
Ta, fajny.
W sklepie KRÓWKA brud że można się przykleić,ekspedietki lepiej nie pisać. :lol:
W zeszlym roku na rogu widzialam jeszcze cale pudelko serkow homogenizowanych w kartoniku na podlodze sobie stojacych, nie byloby to moze nic wielkiego gdyby nie fakt ze na zewnatrz bylo wtedy ok 30 stopni a serki staly w takim miejscu ze dmuchalo na nie dodatkowo jeszcze gorace powietrze z lodowki. Teraz unikam polskich sklepow jesli tylko moge.
powiem tak to nie tylko zalezy od wlasciciela fakt ekspedientka tam myszy nie zaprosla ale w nuneaton w krowce wszystko zaczelo sie walic od kad Gabi zaczela rzadzic ciagle sie myli nie ma wiekszosc towaru ktory byl jak rzadzila Bogusia .
Polskie solarium tez nie grzeszy czystoscią,siedzą gwiazdy i nic nie robią,a człowiek brzydzi sie stanąc gołą stopą na podlodze,bo tak jest"czysto".Moze Pani Marta zamiast palic papieroski,wzielaby sie za sprzatanie albo pogoniła do tego kogos,jak chce utrzymac biznes!
otworzyć biznes i narazić się na krytykę :) nie ma co pojechane na maxa :)
większosc sklepów to koszmar, kiedys byłam w Smakołyku na Radford, Pan własciciel stał za ladą a w sklepie ciemno, lodówka z wedlina zgaszona i nie wiem czy tylko swiatło czy w ogóle wyłączona była, zaznaczam że był srodek dnia, chyba oszczedzają



Edytowany przez nina_dtx o Cze 30, 2012 - 05:39 PM.
Randy ty jesteś obrońcą ucieśnionych.Jak ktoś decyduje się na prowadzenie biznesu musi dbać o klijenta i wizerunek firmy.
no tak najlepiej krytykowac polaka:) polak polakowi wilkiem...krytycy z bozej laski, skoro wam tak wszystko przeszkadza to zalozcie swoj biznes, dbajcie o klienta i wizerunek, zobaczymy czy bedzie tak rozowo jakbyscie chcieli



...chociaz co do standardow niektorych sklepow wole sie nie wypowiadac....
Nikt tutaj nie krytykuje za narodowosc. Gdyby wlasciciele polskich sklepow dbali o porzadek i dobra jakos produktow nikt nie mialby sie do czego przyczepic. Niestety "nasze" sklepy wygladaja jak wygladaja :schuechtern: Osobiscie wolalabym moc pojsc do sklepu i zapakowac caly koszyk pysznosci bez obawy czy ja albo moje dzieci sie nie pochorujemy i nie musiec narzekac. Niestety dopoki wlasciciele bede nastawieni przede wszystkim na robienie kasy nie dbajac o nas klientow, dotad my bedziemy narzekac. Byc moze na pocieszenie coniektorym dodam ze "ciapackie" sklepiki wcale nie wygladaja lepiej niestety wiec to nie tylko nasz polski problem ;-)
to prawda, że nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, bo są też miejsca gdzie fajnie jest wejsc, porozmawiać i zrobić zakupy czy też ufarbować włosy i nie chodzi o to czy ciapacki, polski czy angielski, ja na przykład wole obsługe w Morissonie niż w Tesco i przkładów można mnożyć i mnożyć
Ewela zgodze sie z Toba, ale wlasciciele nie biora pod uwage naszego dobra, dobra klientow tylko wyznaja zasade 'biznes jest biznes'- stare jak swiat...:)) cieszmy sie z tego co mamy. W Indiach szczor to dobrobytek wiec moze i wlasciciele tego sklepiku staraja sie dostosowac do pogladow religijnych Indyjczykow, wkoncu jest ich tu wiekszosc ;)



btw. a komenatrze negatywne zawsze sie znajda na forum. Dzis sie komentuje i narzeka a jutro rano zasuwa do tego 'brudnego sklepiku z nie mila obsluga' po chleb.
ja mialam tam raz uwage- bo kupilam serek piczonek jablko i po przyjsciu do domu po otworzeniu okazlao sie ze jest splesnialy. przy kolejnej wizycie powiedzialam do pani aby zwrovila uwage szefowi ze lodowki chyba nadaja sie juz do wymiany skoro jedzenie ejst zielone na co pani mi powiedziala bo pewnie pani kupila przecenione.....wmurowalo mnie....spytalam jaka to roznica przecenione bylo ciagle w dacie wiec nie mialo by prawa przy odpowiednim przechowywaniu byc zielone w srodku ....a po drugie sorki ale dla mnie nie jest to odpowiedz dla klienta....po pierwsze odpowiedzialam ze jesli b ymnie pokusilo wziasc przecenione to tlyko dlatego ze innego nie bylo a nie o to zeby miec gwarantowana sraczke ale coz.
tipsy w sklepach wszedzie z zywnoscia sa zabronione wiec moglyby panie sobie podarowac.....co do kultury nie narzekam panie przynajmniej odpowiadaja dziendobry bo pan wlascicel po wejsciu klienta sam powinien sie przywitac a nawet nie ma min kultury zeby odpowiedziec no ale widac mu sie powodzi skoro nie musi dbac o klienta.
No a ta wędlina pokrojona ze sznurkami......................supcio
diablica wrote:
Ewela zgodze sie z Toba, ale wlasciciele nie biora pod uwage naszego dobra, dobra klientow tylko wyznaja zasade 'biznes jest biznes'- stare jak swiat...:)) cieszmy sie z tego co mamy.




No wlasnie takie miejsca jak sklepy i inne punkty uslugowe powinny dbac przede wszystkim o dobro klienta bo to ich "byc albo nie byc", dziwi mnie ze wlasciciele takich miejsc jeszcze tego nie pojeli, a szczegolnie p. Przemek wlasciciel sklepu na rogu, gdyz z tego co slysze to juz jeden biznes mu upadl, glownie przez zla opinie. Pamietac nalezy ze jeden zadowolony klient zacheci kolejna jedna osobe, ale niezadowolony zniecheci 10 osob.



Wracajac do tych serkow homogenizowanych, po tym jak zobaczylam je stojace w upale na podlodze, jeszcze tuz pod lodowka zrobilo mi sie slabo gdyz akurat tydzien wczesniej kupilam taki serek i zjadlam, a bylam wowczas w dosc zaawansowanej juz ciazy. Cale szczescie nie pochorowalam sie. Szkoda jednak ze wlascicielowi sklepu i ekspedientkom nie przyszlo do glowy jak powazne konsekwencje moze miec nieprawidlowe przechowywanie zywnosci. Aktualnie nie kupuje juz w polskich sklepach w ogole gdyz supermakrety typu Tesco, Sainsbury czy Asda maja juz naprawde szeroki asortyment polskich produktow. Nie musze jechac na Walsgrave po chleb, moge wyjsc do Asdy ktora mam tuz pod nosem i kupic kilka rodzai polskiego chleba
tu nie chodzi o krytyke z żalu ze sie rodakowi powodzi , tu idzie o bezpieczenstwo bo jak zarcie jest stare albo oszczane przez myszy to komus moze sie stac krzywda, u mnie sie skonczy biegunka a co moze byc u dziecka lub kobiety w ciazy? delikwent wyraznie nie ma wyobrazni lub nie zna podstaw food safety, albo tez ma to gleboko '' bo i tak frajerzy kupia'' i tym samym to on jest frajerem

lets all sing together......

syf panuje nie tylko w polskich sklepach, wchodząc do każdego fast food, lub mniejszegosklepiku bojesię żeby mnie coś nie zjadło :lol:
Każdy z nas wie dokładnie który sklep dba a który nie, ale nikt nie myslał że można dopuscić do sytauacji zagniezdzenia się mysz w sklepach, choć szczury i myszy w Anglii to jest plaga, tego jest od cholery w szkołach , szpitalach. My jetesmy przyzwyczajeni do innego porządku w Polsce a tu syf i brud, pluskwy w domach, wszawica w szkołach i szczury i lisy w centrum miast. Na tym sklepie mieli smieci przed wejsciem i w ogóle to już było niesmaczne. Mam nadzieję że inne sklepy wezmą sobie do serca to i zaczną dbać, choć np. Marysienka jakos cały czas się trzyma i nie można narzekać odkąd zjechali z cenami
Dołącze do tych "serdecznych"opinii o polskich sklepach.Kupilem na święta wielkanocne kielbase bialą w sklepie na rogu przy wiadukcie,szczescie ze zona otworzyla ja przed swietami bo nie bylo by bialej na sniadanko.Smrod,ze wytrzymac nie szlo pani w sklepie rozlozyla rece i stwirdzila ze ona nic na to nie poradzi i pieniedzy mi tez nie zwroci bo nie mam paragonu ,ktorego mi zreszta nie wydala.Stwierdzilem ze w d...mam te pare funtow ale niech ludzi nie truja.
Najważniejsze to się opiniami dzielić.

Ja wam powiem, że od przeprowadzki 1,5 roku korzystam w sumie tylko ze 'Spiżarni' na Wheelwright Ln (Holbrooks) i jestem bardzo zadowolony. Czysto, przyjemnie, rozsądne ceny, co miesiąc mają jakieś towary w promocjach i promocje są z prawdziwego zdarzenia, a nie jakieś z upływającą datą przydatności, baa - nawet zniżki dla stałych klientów!. Tak trzymać!

Normalnie jak na Zachodzie! :)



Edytowany przez dux o Lip 01, 2012 - 04:12 PM.
Matt wrote:
Randy ty jesteś obrońcą ucieśnionych.Jak ktoś decyduje się na prowadzenie biznesu musi dbać o klijenta i wizerunek firmy.


Hmm.. fakt jestem jeśli są uciskani, ale w tym przypadku tak nie jest ponieważ chodzi o o produkty spożywcze.

Widzę natomiast, że z tą świeżością produktów w naszych sklepach to jest różnie z tego co piszecie. Chyba zacznę dokładnie sprawdzać daty ważności na produktach. Dzięki za info :)

jest tak jak piszesz może nawet wyglądają gorzej od naszych sklepów a tak na marginesie kto nie jadł pysznego kebaba z frytkami i zastanawiał się jak jest zrobiony i z czego hehe :lol:

ewela119 wrote:
Nikt tutaj nie krytykuje za narodowosc. Gdyby wlasciciele polskich sklepow dbali o porzadek i dobra jakos produktow nikt nie mialby sie do czego przyczepic. Niestety "nasze" sklepy wygladaja jak wygladaja :schuechtern: Osobiscie wolalabym moc pojsc do sklepu i zapakowac caly koszyk pysznosci bez obawy czy ja albo moje dzieci sie nie pochorujemy i nie musiec narzekac. Niestety dopoki wlasciciele bede nastawieni przede wszystkim na robienie kasy nie dbajac o nas klientow, dotad my bedziemy narzekac. Byc moze na pocieszenie coniektorym dodam ze "ciapackie" sklepiki wcale nie wygladaja lepiej niestety wiec to nie tylko nasz polski problem ;-)


a ja lubie sklep w centrum.wedlina zawsze swieza,w sklepie czysciutko,dziewczyny zawsze usmiechniete i wesole.bardzo lubie robic tam zakupy,ceny tez normalne.moim zdaniem najlepszy sklep
patzab3 wrote:
sklep w centrum.

o którym sklepie w centrum mówisz?
Zaopatrywałam się w sklepie pod mostem, w okolicy stoke asortyment - wędlina wydawała się najświeższa i nie zła jakościowo. Jednakże błąd!
Czy ktoś korzystał z zakupów internetowych produktów pl? Kilka lat temu w londku korzystałam z tego, lecz czy takie serwisy istnieją w okolicy Cov?
mowie o sklepie best delhi naprzeciwko tesco 24
Też nie wiem o którym mowa, bo na pewno nie o 'Polish Deli' czy jak to tam...a ta 'gwiazda' za ladą to w ogóle wymiata ;) ...niestety wciąż są na rynku ze względu na bardzo dobrą lokalizację- sam czasem od bidy tam wejdę jak mi się nie chce jechać na Cheveral Avenue...
patzab3 wrote:
best delhi


nie brzmi jak polski :)
Haha, ten sklep to w ogóle porażka, wędliny aż sine - rzeczywiscie "Best Delhi" :lol:
ja mieszkam na Radford . I chodzę do Smakołyka . Sklep trochę mały ( jak wejdzie z 6 osób to tłok ) ale wszystko jest świeże i obsługa miła . w czwartki zawsze świerze mięsko . jeśli coś potrzebuje mówię właścicielowi i za pare dni to jest . Mam zastrzeżenia do sklepu na Radford koło bingo - na święta kupiłam tam karpia - ja pierdziele jak on capił . oczy tego karpia były białe -masakra . jeszcze tak nadziałam się tam z dwa razy (kiełbasa była śliska itd.) i przestałam tam kupować . Choć jeśli chodzi o personel miłe panie. ale to tyle . A i jeszcze jedno bardzo proszę sprawdzajcie w każdym sklepie daty ważności . Masakra na jaką datę można się nadziać ...
ludzik50 wrote:
Też nie wiem o którym mowa, bo na pewno nie o 'Polish Deli' czy jak to tam...a ta 'gwiazda' za ladą to w ogóle wymiata ;) ...niestety wciąż są na rynku ze względu na bardzo dobrą lokalizację- sam czasem od bidy tam wejdę jak mi się nie chce jechać na Cheveral Avenue...



hehehe tak to prawda Gwiazdy ....
Zaznaczam tylko, że po stwierdzeniu, że kupiony towar jest przeterminowany, można go zawsze zwrócić do sklepu, a nie tylko narzekać na forach. A że zwykle zauważa się to dosyć szybko po przyjściu do domu, dobrą praktyką jest wrzucanie paragonu do torby. Osobiście poszedłbym nawet bez paragonu.

Zresztą zauważywszy w sklepie też można zwrócić na to uwagę obsługi. Ostatnią rzeczą jakiej sklep chce to ludzi w kolejce gapiących się jak ktoś reklamuje przeterminowany towar.
Dodam też, że towary nie mogą być sprzedawane jeśli przekroczyły datę 'Use by'. Natomiast 'Best before' nadal mogą być nadal legalnie sprzedawane.
ja tak ogolnie mam wrazenie ze w niektorych polskich sklepach dba sie o przychod a nie o marke i przyzwyczajenie klienta do siebie i jakosci. Towary po terminie, towary sprzedawane na zasadzie "szarej strefy" - bez naklejek i napisow w jezyku angielskim, leki o stezeniu preparatow medycznych dopuszczonych tu tylko do sprzedazy w aptekach itp.Po prostu masakre.Ja do takich sklepow wchodze tylko raz......
Fakt ze sa tez takie ktore dbaja o swoj wizerunek i chwala im za to. Robmy zakupy tylko w takich to nie bedzie na co narzekac.
Ja widzę w tej całej sprawie i pozytywne kwestie, a mianowicie że nie będzie problemu z kupnem żółtego sera z dziurami.
:-D
ludzik50 wrote:
Też nie wiem o którym mowa, bo na pewno nie o 'Polish Deli' czy jak to tam...a ta 'gwiazda' za ladą to w ogóle wymiata ;) ...niestety wciąż są na rynku ze względu na bardzo dobrą lokalizację- sam czasem od bidy tam wejdę jak mi się nie chce jechać na Cheveral Avenue...

o ktorej gwiezdzie mowisz?bo znam te dwie dziewczyny i obie sa przesympatyczne...
nina_dtx wrote:
Haha, ten sklep to w ogóle porażka, wędliny aż sine - rzeczywiscie "Best Delhi" :lol:

a kiedy tam ostatnio bylas?
To który Polski sklep w Coventry jest ok w końcu bo już wiarę straciłem, że są takowe. :lol:

polecam Marysienke, też Smakołyk ma dostawy co tydzień
Dzięki Nina, kurka ależ ten wpis ma popularność hehe ta nagonka popularność wzrosła.:)

Co do tej Spiżarni to byłabym bardziej sceptyczna... Fakt, jak to sklep sieciowy i mają raz w miesiącu bardzo okazyjne promocje. no i te zniżki dla stałych klientów to fajna sprawa, ale za to ceny to często kosmos. wszyscy narzekają na ceny w Marysieńce ale znalazłam wiele produktów, które były tam dużo tańsze niż w Spiżarni. no i ze świeżością bywa różnie, oj różnie. Kilka razy się nadziałam nie tylko na wędlinach... No i najlepsze- po Wielkanocy w tamtym roku w zamrażarce mieli kilkadziesiąt kilo białej kiełbasy, wszystko dosłownie chwilunię przed terminem. ja wiem, że jeszcze teoretycznie nie przeterminowane- ale ludzie, nie róbmy jaj ;) ale co się uśmiałam to moje ;D



Edytowany przez złośnica o Lip 03, 2012 - 10:06 PM.
No cóż " Złośnico" wygląda na to, że główny podstawowy problem z jakim się borykają niektórzy sprzedawcy polskiej żywności wynika z przeterminowania. Może za mało kupujemy i towar nie schodzi :/

złośnica wrote:
Co do tej Spiżarni to byłabym bardziej sceptyczna... Fakt, jak to sklep sieciowy i mają raz w miesiącu bardzo okazyjne promocje. no i te zniżki dla stałych klientów to fajna sprawa, ale za to ceny to często kosmos. wszyscy narzekają na ceny w Marysieńce ale znalazłam wiele produktów, które były tam dużo tańsze niż w Spiżarni. no i ze świeżością bywa różnie, oj różnie. Kilka razy się nadziałam nie tylko na wędlinach... No i najlepsze- po Wielkanocy w tamtym roku w zamrażarce mieli kilkadziesiąt kilo białej kiełbasy, wszystko dosłownie chwilunię przed terminem. ja wiem, że jeszcze teoretycznie nie przeterminowane- ale ludzie, nie róbmy jaj ;) ale co się uśmiałam to moje ;DEdytowany przez złośnica o Lip 03, 2012 - 10:06 PM.


Polecam Marysieńkę ;)Sama tam pracowałam:) Na produkty które zbliża się termin jest osobna półka ,dostawa w każdy czwartek także wędliny świeże :)
kupuje w marysce w centrum i nigdy nie bylo problemu... co do pozostalych to ciasne i jakies takie dziwne odczucie brudu, najgorsze wg mnie to nasz bohater na rogu i ten kolo bingo na radford rd

lets all sing together......

marysienka...za wysokie ceny-choc sklep przestronny i czysty...ja lubie krowke*-na far gosford-obsluga mila,ceny OKEY--,towar swiezy i urozmaicony a ze tam ciasno i deko chaos?no...w koncu ide na zakupy a nie potanczyc.;)
wiadomo ze im ladniejszy wystroj ,gabaryt pomieszczenia tym i ceny towaru-uslugi wyzsze.(co raz rzadziej sa tego wyjatki).

,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
A ja polecam Kasie na Bell Green,obsługa miła,towar świeży,przystępne ceny,nie ma się do czego przyczepić...
Jolcia wrote:
A ja polecam Kasie na Bell Green,obsługa miła,towar świeży,przystępne ceny,nie ma się do czego przyczepić...


Zawsze znajdzie się taka osoba która do czegoś się przyczepi...;)
Jak juz tak kazdy poleca to i ja polece :) Jakobs czysto , swiezy towar oraz mila obsluga no i urocza blondyneczka chyba to corka Pani wlasciciel :) Ten kto chodzi do danego sklepu to zawsze powie dobre zdanie inaczej by tam nie szedł :) jak kazdy tak narzeka to niech sam otworzy sklep taki jaki mu sie marzy i problem z głowy :)

Oficajlni H LG
lgft-no wlasnie-powiem wam ze moze i odbiegam od tematu-ale oprocz lidla* i tej krowki...to nie widze innych lepszych sklepow w coventry...moje kubki smakowe mowia TAK.;P

,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
Może zakończmy temat bo jak ludzie nie znają nic lepszego oprócz lidla i krówki to dyskusja nie ma sensu :lol:
Lidl może i tak, ale na pewno nie Krówka!!! Dostawa wędliny polega na przewiezieniu jej z jednego sklepu do drugiego jak tam się nie sprzedała, ale rzecz jasna jeśli się zapytasz czy świeża to usłyszysz że tak, oczywiście dziś przywieziona, tylko nikt nie mówi jak długo leżała w drugim sklepie właściciela. Nie raz miałem taką wędlinę, poleży dwa dni w lodówce i można ją wyrzucić. :-O
Ja w Jakobsie bylam tylko raz. Kupilam 2 opakowania miesa mielonego "Sokołów" i oba musialam wyrzucic bo byly zepsute mimo jeszcze aktualnej daty waznosci
nina dtx-ee tam ,znam wiele sklepow,:)
ramzes o kurcze....ale z drugiej strony sie nie dziwie-krowek jest wiecej wiec ta wymiana towaru ma sens....a powiedz mi skad ty masz to info?hmmmmm?;)

,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
omfg... lidl to jest sklep dla amatorow chemii zobaczcie jakie sa terminy przydatnosci na ich towarach...napakowane konserwantami i innymi dodatkami nie polecam, a smaczne pewnie ze smaczne bo ma pelno aromatow itp...

lets all sing together......

Ale przeżywacie to kto gdzie chodzi na zakupy :) Tak bardzo was boli to ze ktos idzie tam gdzie chce a nie tam gdzie Ty uwazasz ze ten sklep jest idealny . Zeby kazdy sie zajmował soba to a nie innmym to bysmy jako Polacy sie szanowali :) Nikt z nas nie jest swiety wiec dajcie sobie spokoj juz z tym pisanie bo to juz jest nudne i smieszne . Za pare dni bedzie inna sensacja i kazdy juz zapomni o pisaniu o sklepach :)

Lechia - Wisła - Slask lecz matka nie ta sama , laczy nas braterska sztama !

Oficajlni H LG
oooooo..no to konczymy wg zyczenia lgft.:)
a ja ide do lidla. :evil:

,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
ramzes..czekam na odp.:)

,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
taaa.... a tematem mial byc chyba polski sklep i jego myszy... :)
a Lidl to baaardzo polski sklep :)
w sumie skoro każdy ma opinię i pali się żeby się nią podzielić - to MC mogłoby zrobić ankietę - wymienić te z 10 polskich sklepów i każdy by sobie ocenił od 1 do 5 w kategoriach: czystość, ceny, obsługa, świeżość...

wyniki byłyby bardzo interesujące :)



Edytowany przez dux o Lip 04, 2012 - 03:02 PM.
jestem za
a ile jest sklepow polskich w coventry?
1- jakby nie bylo sklepow to kazdy by narzekal ze zle
2- gadacie o swiezosci wiec kazdy towar w terminie gdy jest nie dobry to wina producenta
3- tak jak juz powiedzialem skoro sie tak kazdy wywyzsza to niech otworzy swoj sklep
4- wy tylko siedzicie i piszecie na sklepy , salony , imprezy pl itp itp skoro wam tak zle to nie chodz do polskich punktow i nie narzekaj bo zawsze widzicie tylko zle cechy nigdy dobrych :)

Oficajlni H LG
I 1 co powinno się usunac i zamknac to forum :) a potem cala reszte :)

Oficajlni H LG
lgft wrote:

2- gadacie o swiezosci wiec kazdy towar w terminie gdy jest nie dobry to wina producenta
3- tak jak juz powiedzialem skoro sie tak kazdy wywyzsza to niech otworzy swoj sklep
4- wy tylko siedzicie i piszecie na sklepy , salony , imprezy pl itp itp skoro wam tak zle to nie chodz do polskich punktow i nie narzekaj bo zawsze widzicie tylko zle cechy nigdy dobrych :)


Ad 2 - Bzdura - najczęściej jest to niestety wina niewłaściwego przechowywania...

Ad 3&4 - Ehh... Co to za argumenty? Film ma ci się podobać, a jak nie to sam nakręć! pliiiiz :)
WITAM
DLA WSZYTSKICH ZAINTERESOWANYCH PIERWSZY LINK Z GOOGLE.PL DOTYCZACY WEDLIN:"Innym powszechnym sposobem przechowywania jest trzymanie wyrobów w lodówce. W takiej sytuacji należy unikać trzymania produktów owiniętych w folie. Najlepiej jak leżą sobie na talerzyku i równomiernie obsychają. W trakcie takiego przechowywania na wyrobach mogą pojawić się solne wykwity koloru białego. Jest to normalne zjawisko i nie jest szkodliwe"
Jestem wlascicielka Krowki w Coventry i stwierdzenia niektorych forumowiczow sa dla mnie krzywdzace, jako ze sytuacje, o ktorych Panstwo pisza,nie mialy miejsca, wedlina po dacie laduje w koszu na smieci. Natomiast przerzucanie towaru miedzy sklepami jest rzecza naturalna, w przypadku, gdy w jednym sklepie jest go brak a w drugim jest go pod dostatkiem i chyba na tym polega gospodarka magazynowa.

pozdrawiam i zapraszam
Nie ma co sie unoic bo ilu ludzi tyle tez opini, a krytyke no coz trudna sztuka jest umiec ja przyjac.
Prosze sie nie dziwic, ze ktos jest niezadowolony.Mi osobiscie poza smietana i serkami nic wiecej zlego sie nie przydazylo , ale prosze pamietac szanowni wlasciciele.Wy prowadzicie interes chcecie zarobic....my ciezko pracujemy i zakupione rzeczy chcemy zjadac a nie wyrzucac do kosza bo sa zepsute.
Dla nas jako klientow krzywdzace jest ze z produktow znikaja daty waznosci.
Ale ja osobiscie ciesze sie ze sa Polskie sklepy bo lubie nasze produkty.........pozdrawiam wszystkich forumowiczow
robimy ta ankiete?
jak nie masz co robić to się przejdz w piątek lub w sobote po polskich sklepach i zobacz gdzie jest rucha i ludzie a gdzie nie
ja to bym trzasnal ankietke

lets all sing together......

W tym sklepie na rogu byłem jakieś 2 m-ce temu po lekarstwa. Nie mam skłonności do przesady ale naprawdę smród był tak potworny że zamiast stać w kolejce, czekałem przed wejściem.

Co do Krówki to raczej nie narzekaliśmy, dopóki nie zaczęła nas dobijać nieraz kilkusetprocentowa marża. Świeżość produktów z tego co wiem jest w miarę ok (moja żona bardziej się orientuje). Niestety swojego czasu (może i nadal, nie wiem) stał tam sobie koszyk na ladzie z produktami z przeceny gdzie znajdowały się produkty spożywcze z datą przydatnosci do nawet 6(!!) słownie SZEŚCIU miesięcy wstecz !! Pamiętam że najlepiej w tym sklepie było w zeszłym roku kiedy pracowała tam dziewczyna której imienia nie znam (na pewno była tam w marcu zeszłego roku i przez następne kilka miesięcy). Była uprzejma, potrafiła kroić wędlinę (tak, nie wszystkie panie tam to potrafią) i pilnowała terminów. Właścicieli Krówki widziałem raz, przywieźli jakąś dostawę. W sklepie było trochę ludzi a oni weszli, zero przywitania ani do klientów ani do ekspedientki, jak to się mówi ani be ani me, i wpakowali się za ladę. W sumie nie wiedziałem czy to właściciele czy jacyś zbieracze haraczu.

Sklep w centrum (chyba DELI)- dosyć często chleb nawet tydzień po terminie.

Obecnie wędliny kupujemy w sklepie na Radford.
Może ktoś by się podjął skonstruowania czegoś takiego? Wątpię, żeby Administracja MC podjęła temat - za dużo reklamodawców do stracenia, jeśli chodzi o sklepy ;) Jestem ciekawa wyników i sama chętnie wzięłabym udział.

Przydałaby się też jeszcze ankieta na temat agencji pracy i firm - jakie panują warunki zatrudnienia, jak są traktowani ludzie... Tutaj dopiero można opowiadać historię za historią... :-x

Są ludzie, którzy mogli by się zabić skacząc z poziomu swojego EGO na poziom swojego IQ...
do zlosnicy czy ty czasem nie jestes jedna z tych co pracowaly na poczatku gruba i chuda i nie mialy pojecia o niczym za bardzo dokladnie to wszystko opisalas nie wiem jak was przyjeli do tego sklepu moze sie podlozylyscie szefom?
Do miesiekw. Panie W. nie życzymy sobie z koleżanką komentarzy na temat "podkładania się szefom", bo po pierwsze to nam uwłacza i jest nie na miejscu, po drugie brzmi niepoważnie z ust samego współwłaściciela, który z reszta jest mężem i ojcem. A do tego braku pojęcia- fakt, nie miałyśmy tak jak i Wy z resztą doświadczenia w tej branży, o czym dowiedzieliście się w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, ale myślę że szybko się przystosowałyśmy i spełniałyśmy nasze obowiązki na tyle na ile pozwoliła nam sytuacja. Z resztą to my odeszłyśmy, tego samego dnia, więc to mówi samo za siebie... a tak na koniec co do "grubej i chudej" - przykre to, że Pan sam nie należąc do osób szczupłych-operuje takimi epitetami…
Pozdrawiamy.



Edytowany przez Ona. o Lip 05, 2012 - 07:39 PM.
hmm... ankieta ranking sklepów nie za ostro? ale spoko 8-)

Do ONA chyba mnie z kimś pomylilas
Ankieta jest bez sensu, zauważyłem że jakość towarów na półkach oraz ich przydatność do spożycia zależą w 90% od osób tam pracujących którzy w większości sklepów zmieniają się dosyć często (swoją drogą, dlaczego?)

Przypomniało mi się jeszcze co do Krówki- zamawialiśmy karpie na zeszłe święta. Proszę podać imię, nazwisko i numer telefonu i ile sztuk państwo zamawiacie. W dniu dostawy ok godz. 11.00 przyjechaliśmy po karpie i co- nie ma, wszystkie sprzedane. To ja się pytam po co to zamawianie było?? Można było od razu kartkę wywiesić:
"Szanowny kliencie, mamy cię w d...."
Jak to z ankietami bywa, pokusa zmanipulowania wyników jest zbyt duża, gdybym był właścicielem takiego sklepu to bym napwno nabił sobie super wynik dla reklamy.
Zawsze myślałem że polskie sklepy będą miały swój "złoty wiek" na początku dużej emigracji, ale jak widze interes dalej się kręci.



Edytowany przez spiderko_2 o Lip 06, 2012 - 12:15 AM.
myślę, że ankieta się nie przyda, bo jak sądzę każdy ma swój ulubiony sklep, w którym robi zakupy i żadne wyniki tego raczej nie zmienią.

powinniśmy raczej, zamiast krytykować, doradzić właścicielom co powinni zmienić. poza tym, zamiast bezczelnie rąbać tyłki anonimowo na necie, można porozmawiać z szefostwem osobiście i wytknąć zauważone nieprawidłowości... (ale to się nie przyjmie, nie? bo już nie można wtedy obłudnie lizać dupki właścicielowi/sprzedawcy)

i na koniec. po co chodzić do sklepu, którego się nie lubi? wystarczy znaleźć swój ulubiony i problem z głowy. nie będzie trzeba krytykować na necie. co najwyżej pochwalić:)

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
olijka - siwieta prawda co piszesz. ja mam swoj ulubiony sklep ale tez nie jest bez skazy dlatego jak trafi mi sie cos "felernego" to na kolejnych zakupach zwracam uwage i tyle. i wcale przez to "narzekanie" nie jestem traktowana zle, wrecz przeciwnie. kiedys wprost sie spytalam jakie wedliny sa swieze zebym nie musiala nastepnego dnia wywalic ich do smieci. odpowiedz... 4 rodzaje (na cala lodowke ). kazdy sklep na plusy i minusy. kiedys w polsce pracowalam w sklepie i wiem jak wyglada sprawa swiezosci towarow. wierzcie mi albo nie ale glownie zalezy to od wlasciciela ktory kaza sprzedawac to co stare zeby nie wyrzucac pieniedzy do kosza a taka taktyka prowadzi do tego ze to co swieze staje sie stare do czasu sprzedania tej poprzedniej dostawy. wiec kolo sie zamyka. bledne kolo. a lepiej by bylo sprzedac przed koncem przydatnosci za nizsza cene i np. nastepnym razem zamowic mniej towaru. ale to juz decyzja wlascicieli sklepow.

...All the future exist in the past ...
Moim ulubionym sklepem jest Tesco na Ricoh Arenie. Moge tam kupic wszystko, lacznie z polska wedlina, smietana, syropem malinowym do herbaty i kiszona kapusta jesli potrzebuje. Nigdy nie ma problemu z widocznoscia daty waznosci czy ze swiezoscia. Jedynie czasami ewidentnie widac ze nie pracuje na tym dziale polak bo sa pomieszane produkty i np tam gdzie powinna stac kapusta stoja ogory a tam gdzie powinny byc ogorki stoja jakies salatki. Jednak taki problem to nie problem :-)
Tesco ma polskie produkty tylko po to żeby polacy wydali 5 funtów na polskie na 50 na angielskie. Nie można kupić chyba więcej jak 7 rzeczy tego samego rodzaju, przekonałam się jak chciałam kupic box paluszków, budyniu i czegos tam jeszcze, to przy kasie zaczeły się problemy, ale jak bys chciała karton wódki to ok nikt cie nie zapyta po co ci tyle! ja tesco nie lubie bo warzywa i owoce maja do niczego, lepszy jest juz morisson
Nie zawsze produkt ważny a zepsuty jest winą producenta, jeżeli jest źle przechowywany w sklepie to wina właściciela sklepu. i nie rozumiem po co się chłopcze unosisz jeśli nie chcesz to nie pisz na forum . ale daj się wypowiedzieć innym . a jeśli chodzi o Jacobsa -chwalisz bo ci się podoba córka właścicielki ( bardziej je zachwalałeś niż sklep )





lgft wrote:
1- jakby nie bylo sklepow to kazdy by narzekal ze zle
2- gadacie o swiezosci wiec kazdy towar w terminie gdy jest nie dobry to wina producenta
3- tak jak juz powiedzialem skoro sie tak kazdy wywyzsza to niech otworzy swoj sklep
4- wy tylko siedzicie i piszecie na sklepy , salony , imprezy pl itp itp skoro wam tak zle to nie chodz do polskich punktow i nie narzekaj bo zawsze widzicie tylko zle cechy nigdy dobrych :)
patzab3 wrote:
robimy ta ankiete?

Ja jestem za !!!!!!!!!!!!!!!
po co Wam ta ankieta??? wszyscy maja swoje sklepy i tak to nic nie zmieni.koles zaplacil 4000£ i miejmy nadzieje ze sie czegos nauczy. juz wystarczy tych komplementow na temat polskich sklepow i nie tylko.

Widzewek
a jakie właściwie widzisz powody przeciwko takiej ankiecie?

Ciężko, żeby jedna osoba miała opinię na temat każdego ze sklepów, a dyskusje jak widać są chaotyczne. Natomiast zbierając opinię kilkuset osób w formie ankiety, można uzyskać dosyć klarowny i bardziej obiektywny niż w wyniku przekrzykiwania się na forum, obraz tego jak polskie sklepy w Cov sobie radzą.

Ja jestem jak najbardziej za - w końcu są one dla nas i warto dzielić się opiniami na ich temat. A wolałbym, żeby to było zrobione za pomocą MC, żeby można było ograniczać potencjalne manipulacje - czyli wykluczyć powtarzanie IP czy głosowanie tylko dla zalogowanych itp...
nie mam nic przeciwko, na stronie sa reklamy polskich sklepow. pozdrawiam

Widzewek
I cóż z tego, że są reklamy?
A w czasopismach opisujących i porównujących samochody są reklamy samochodów...
Badanie zadowolenia konsumentów nie jest atakiem na sklepy!! wręcz przeciwnie - powinno być dla nich źródłem wniosków i pomysłów na poprawę i rozwój oferty.
Zgadzam się z Tobą Dux klucz do sukcesu leży w umiejętności słuchania innych, w tym temacie dużo zostało powiedziane na temat tego co jest dobre a co złe w polskich sklepach, może właściciele teraz spojrzą inaczej na rzekome przeterminowane produkty na półkach sklepowych. 8-)

dux wrote:
I cóż z tego, że są reklamy?
A w czasopismach opisujących i porównujących samochody są reklamy samochodów...
Badanie zadowolenia konsumentów nie jest atakiem na sklepy!! wręcz przeciwnie - powinno być dla nich źródłem wniosków i pomysłów na poprawę i rozwój oferty.


czekam na ankiete!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
to se zrób!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie jestem wredna. Ja po prostu nie lubię debili.
Wszystkie te polskie sklepy maja slaba obsluge. Jak wspomniano wczesniej, sa na tyle prosci ze nawet nie przywitaja klienta !!! Siedza, jak te kury na grzedzie i nastawiaja uszy wszlekim plotkom.

Co to za sklep Best Delhi? Nie slyszalem wczesniej?? Sposrod tych wszystkich na stoke'u sklepow, to wybralbym Marysienke tam bynajmniej nie robi sie zakupow pod presja ''pseudo'' wlascicieli - do monopolu sie nadaja, by z plebsem walczyc !!!
@advent_cov
Czyli jest jednak jakiś sklep, którego nie znasz, co jednak nie przeszkadza Ci jechać po 'wszystkich'. Takie komentarze lubię najbardziej :)

Może po prostu napisz gdzie Ci się nie podobała obsługa, tzn jakbyś może chciał się wznieść w swojej ocenie ponad poziom plebsu, czyli bluzgania po wszystkim, mimo, że masz na myśli konkretne przypadki...
Nie zaobserwowalem tutaj ''bluzgan'' po wszystkich, wiec nie poszerzaj sobie mojej opini :-O
No faktycznie - subtelnie obyło się bez 'kurew', ale miałem na myśli raczej rzucanie nieuzasadnionych ''pseudo' właścicieli', czy prostych kur plotkarek, na masę ludzi, bo akurat jakiś właściciel czy ekspedientka ci się nie podobała...

Konkretnie proszę, a nie 'wszyscy', bo jest to krzywdzące, a widzisz jak sam reagujesz na 'poszerzane' opinie :)
To ''subtelnie'' uchyle sie komentarzowi. Zamiast sie czepiac kazdej wypowiedzi wysciub ten nos zza okna i popatrz jak pada :lol:
sam se wyściub jak pada :-P
advent_cov wrote:
Wszystkie te polskie sklepy maja slaba obsluge. Jak wspomniano wczesniej, sa na tyle prosci ze nawet nie przywitaja klienta !!! Siedza, jak te kury na grzedzie i nastawiaja uszy wszlekim plotkom.
Co to za sklep Best Delhi? Nie slyszalem wczesniej?? Sposrod tych wszystkich na stoke'u sklepow, to wybralbym Marysienke tam bynajmniej nie robi sie zakupow pod presja ''pseudo'' wlascicieli - do monopolu sie nadaja, by z plebsem walczyc !!!

best deli jest w centrum kolo greggsa naprzeciwko tesco
Witam,
i jak z tą ankietą:)

Chciałem na wstępie wszystkich czytających poinformować, że w wątku wypowiadają się różne osoby jedne związane z danymi sklepami inne nie - będące ich klientami dlatego najlepiej chyba samemu iść do sklepu i go ocenić.

Co do ankiety to jest ciekawa propozycja myślę, że taka ankieta powinna być jawna, z moderowanymi komentarzami! oraz z kilkoma opcjami do oceny sklepu np: czystość obsługa etc.

Nie ma poroblemu z taką ankietą i pojawi się ona, ale dopiero po aktualizacji strony MojeCoventry.pl wg najnowszych danych jeszcze jakieś 2-3 tygodnie.

Zastanawiam się też nad ilością postów jakie powinien mieć użytkownik, aby móc głosować, na pewno powyżej 5.

Pozdrawiam

Gdyby nie ludzie jak TY świat byłby nudny
No ankieta musi byc, moze managerka otworzy oczy na swoja zenujaca mentalnosc, ktora przywiezli w bagazu z Polandii :evil:
advent_cov wrote:
No ankieta musi byc, moze managerka otworzy oczy na swoja zenujaca mentalnosc, ktora przywiezli w bagazu z Polandii :evil:

a o managerce ktorego sklepu mowisz?
Witam. Potrzebuje opinii na temat sklepu Marysieńka. Dziewczyna ma tam iść do pracy, ale słyszałem wiele różnych opinii, że nie płacą, nie dają umowy itp. Czy miał może ktoś styczność, pracował lub może zna kogoś kto pracował? Prosze o odpowiedzi.
Witam! Ja rowniez slyszalam niepochlebne opinie na temet tego pracodawcy. Moja rada: trzeba byc ostroznym, nawet na okres probny i to juz w pierwszym dniu pracy musi dostac umowe o prace i dobrze ja przeczytac. Ma rowniez prawo zabrac umowe ze soba do przeczytania i dopiero potem ja podpisac. Polecam rowniez zapisanie sie do niezaleznych zwiazkow zwodowych ( np. USDAW) i wtedy ma tzw. plecy. Kogos kto w razie jakichkolwiek nieprawidlowosci dopilnuje zeby wszystko odbywalo sie zgodnie z prawem. Ogolnie niestety polscy pracodawcy raczej okryci sa niechlubna opinia w UK, gdyz za szybko sie chca dorobic na kogos innego garbie. Ja osobiscie bym nigdy nie poszla pracowac dla polaka ale jak sytuacje zmusza to radze sie zabezpieczyc i zapisac do zwiazkow - BARDZO POMOCNE. Wiecej informacji znajdziesz na stronie: www.usdaw.org.uk Powodzenia
marysieńka to temat rzeka, jakis czas temu byl wątek na forum poświęcony tematowi, polecam się zapoznać http://www.mojecoventry.pl/index.php?module=Dizkus&func=viewtopic&topic=30641&lang=pl Fakt, ze to z zeszlego roku, moze sie cos pozmienialo :O)
A ma isc do pracy czy na rozmowę , bo z tego co się orientuję to już zatrudnili nową dziewczynę i wiem że już mają wszystko obstawione w tym tez mają osoby na macierzyńskim które niedawno urodziły. Była ta twoja dziewczyna na rozmowie?, zaproponowali jej cos? Od kiedy zaczyna? Od rozmowy do pracy daleka droga.
Sklep Marysieńka to powinien zmienic nazwe na "Paranoja" ! dzien przed dniem probnym wlascicielka zadzwonila do mojej dziewczyny z zapytaniem jak angielski. Po odpowiedzi ze jest w miare ok wlascicielka powiedziala cyt. " prosze mi podać przepis na ciasto w jezyku angielskim" . Takze pamietajcie! uczcie sie piec ciasta jesli szukacie tam pracy. Jak twierdzi wlascicielka wiele angielek przychodzi tam po zakupy i czesto pyta o przepis na ciasto :))) pozdrawiam!
ps. oczywiscie z pracy nici!
no przesada-generalnie raz bylam swiadkiem kiedy dziewczyna nie umiala odpowiedziec ile kosztuje wedlina -a przynajmniej kiedy odpowiedziala -nie bylo to sensowne bo cena inna.

jedno co mnie zdziwilo w pl sklepach np w krowce ktora dotad sobie chwalilam-zamieszanie z cenami-ide do kasy i pytam dziewczyne ktora mi juz nabija kwoty produktu ile co kosztuje-ona byla b zdziwiona-pozniej wrecz ostentacyjnie podawala mi do towar-nieladnie tak-na kasie gdzie wyswietlacz niewidoczny dla kienta zrozumiale ze mnie interesuja ceny ktorych na polkach znalezc nie moge...bo jest CHAOS.
no krowka mi podpadla konkretnie-mimo ze jestem b wyrozumialym klientem.
Pewnie chodziło o przetłumaczenie przepisu z gotowych ciast typu delecty, anglicy na pewno się pytają jak to zrobić, tak samo jak kaszki bobo vita, też je kupują dla dzieci, dziewczyny w sklepach zawsze próbują wyjasnić. Poziom angielskiego naszych rodaków pozostawia wiele do życzenia.
ok, gdyby miala przed sobą torebke z gotowym ciastem to zapewne nie bylo by problemu zeby to przetlumaczyc ale to byla rozmowa przez telefon wiec bez przesady.
może się po prostu nie spodobała pracodawcy i żeby na ten dzień próbny nawet nie przychodziła, to właścicielka znalazła sprytny sposób, by się jej pozbyć:)

albo właścicielka skojarzyła twoje wpisy z jej zgłoszeniem i wiedząc, że ma do czynienia z kolejną osobą, która w razie czego nie będzie próbowała rozwiązać problemów, tylko od razu ją objedzie w necie i wolała nie ryzykować.

sam widzisz, nawet nie zdążyła pięciu minut popracować, a już ją objechałeś. a mogłeś tylko napisać, że wpis nieaktualny i tyle. naprawdę, mało kogo obchodzi, czy twoja dziewczyna dostała pracę, czy nie.
olijka-czyli znasz cale coventry skoro skoro wiesz kogo i co obchodzi?8-o
po to jest forum by wymieniac poglady-opinie-porady etc.

Avalone. dzięki za post. Miałem napisać to samo :)
dobrze olijka piszesz. nie ma to jak pierw obrobic pracodawce na necie, a pozniej rozpaczac ze kariera w spozywczaku legla w gruzach. jak ktos mowi ze zna "w miare" angielski to znaczy ze zna slowa typu Hamburger, Hotel i Coca-Cola wiec normalne ze pracodawca chcial sprawdzic i pewnie sie skoczylo na "yyyy... I don't know...yyyy". sprobuj w innym sklepie, moze tam beda kazali ugotowac zupe:roll:
Nie sądze by wlasciciele Marysienki mieli zatrzesienie kandydatek do pracy w sklepie. Z reszta Coventry wcale nie jest takie duze jak sie wydaje, zwlaszcza jesli chodzi o nasza polska spolecznosc. Ja wiele osob gdzies tam spotkalam przypadkiem a pozniej sie okazalo ze to osoba ktora tutaj pisze pod tym czy tamtym nickiem. Wylapanie tego wcale nie jest trudne.



Poza tym wydaje mi sie ze przepis na ciasto to nie jest skomplikowana sprawa i ze wlascicielce nie chodzilo o podanie z glowy prawdziwego przepisu na konkretne ciasto tylko o to by dziewczyna uzyla konkretnych slow typu: mąka, cukier, jajka i co z tym zrobic, utrzec, zmiksowac, wymieszac itd, czyli kwestie ktore w sklepie sa jak najbardziej potrzebne bo musi znac nazwy rzeczy ktore ma sprzedawac w razie by ktos zapytal gdzie dana rzecz lezy i co z tym zrobic jakby ktos wzial dana rzecz i nie wiedzial "z czym to sie je" co w polskim sklepie w Anglii jest wysoce prawdopodobne. Poza tym to pracodawca dyktuje warunki wiec jakby mial ochote to moze wymagac od swoich potencjalnych pracownikow znajomosci chinskiego. Odrazu zaznaczam ze nie jestem kolezanka wlascicielki Marysienki, ani nawet nie robie tam zakupow, zeby nie bylo ze znowu kogos bronie bo mam w tym jakis interes. To takie moje rozmyslania, tak na "chlopski rozum"
totylkoja: zacznijmy od tego, ze pracodawcy nikt tutaj nie obrabiał, a jedynie chcialem sie dowiedziec cos wiecej na temat opinii krążących o właścicielach. To że opnie jakie sa takie są to już nie moja wina. A co do angielskiego to ciekawe czy wszyscy byliście takimi kozakami bedąc tu 2 miesiąca tak jak moja dziewczyna. Wg mnie praca w sklepie polega na podliczeniu na kasie tego co klient sobie wybrał, wyłożeniu towaru itp a nie doradzaniu jak sie robi pieprzone ciasto :/ mniejsza o to. Tak czy inaczej widze ze w Marysieńce rotacja sprzedawczyń jest ogromna i jestem nawet zadowolony że wyszło tak a nie inaczej. Dziekuje!
biedactwo. popłacz się jeszcze.

tak, teraz możesz po mnie pojechać:) wali mnie to.
wrote:
A co do angielskiego to ciekawe czy wszyscy byliście takimi kozakami bedąc tu 2 miesiąca tak jak moja dziewczyna. Wg mnie praca w sklepie polega na podliczeniu na kasie tego co klient sobie wybrał, wyłożeniu towaru itp a nie doradzaniu jak sie robi pieprzone ciasto :/




Nie wszyscy byli kozakami, ale tez pewnie nie wszyscy chcieli pracowac w sklepie obslugujac klientow. Zazwyczaj ludzie znaja swoje mozliwosci i nie porywaja sie z motyka na slonce. A praca w sklepie polega na tym ze trzeba "zadowolic" klienta (oczywscie nie doslownie ;-) ) i jesli to ma polegac na tym ze sprzedawczyni ma przeczytac klientowi sklad i instrukcje wykonania podana na pudelku to jej obowiazkiem jest to zrobic. Kazdy niezadowolony klient to strata dla wlasciciela bo jak nie bedzie mogl sie dogadac ze sprzedawca to zapewne juz do tego sklepu nie wroci. To sa rzeczy tak oczywiste ze nie nie sadzilam ze doroslemu czlowiekowi trzeba takie podstawy jeszcze tlumaczyc. No ale rozumiem ze teraz przemawia przez Ciebie zal ze dziewczynie jednak sie nie udalo



Edytowany przez ewela119 o 24-08-2012 - 15:12.
Witam
Jako włscicielka sklepu Marysienka muszę zareagować. Michas 86 może bys porozmawiał ze swoją dziewczyną, bo chyba prawdy ci nie powiedziała. Zadzwoniłam do niej bo nie lubię marnować czyjegos czasu i swojego też. Twoja dziewczyna jesty bardzo młodą osobą i chciałam wiedzieć jak zna angielski. Zapytałam o m.in. jak się mówi chrzam, buraczki, ćwikła, rogalik, smalec, drozdze, itd jedyne co wiedział to co to jest bułka i szynka. Zapytałam "jak powiesz dodaj jajka i mąkę i wymieszaj" i tu już był koniec. Młoda dzoewczyna się bardzo zestresowała. Ludzie pytają! Ja mam sklep w centrum i bardzo dużo klientów anglojęzycznych, do nich zalicza się też Słowaków, Ruskich, Bułgarów...itd, czyli też cały blok wschodni który kupuje w polskich sklepach ale nie mówi po Polsku. A praca w sklepie tutaj nie polega tylko na zważeniu i wydaniu reszty. Są kontrole i nie przychodzą wtedy Polacy. Michas - polski język jest językiem urzędowym w Polsce. A co do rotacji w moich sklepach czy innych sklepach to jest sprawa między włascicielem a pracownikiem bo dziewczyny zachodzą w ciąże , wracają do Polski, albo też kradną i wtedy trzeba szukac innego pracownika. Bardzo przykro jest słuchać jak jest mowa że a to tam nie chodze, czy to do Krówki, Frykasa, czy też gdzie indziej bo nie miła obsługa, bo nie dbają o klienta. My zatrudniamy wasze koleżanki i my jako własciciele nie mamy zbyt dużego wpływu jaka ta osoba ma charakter, jaka jest. Każdy własciel chce jak najlepiej! Nie po to inwestuje żeby mieć niemiłą obsługę. Twoja dziewczyna jest w UK 2 miesiące i może przedstaw na forum wszystkich co jej odmówili pracy. Bardzo ciekawy temat będzie. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
Dzien dobry. Po przeczytaniu teksu pani wlascicielki sklepu ogarna mnie wielki smiech. Wielokrotnie robilam zakupy w Marysience w centrum i niestety poziom j. angielskiego w tym sklepie jest naganny. Robiac zakupy, jako ze mieszkam w UK 8 lat, zaczelam rozmawiac z pania po angielsku niestety ona nie potrafila odpowiedziec mi na proste pytanie jakim bylo "ile to kosztuje". A takze pracownice w sklepie w centrum sa niesympatyczne i wygladaja jakby byly tam za kare.
Pozdrawiam.
Ania
8 lat? wooooow! no pozazdrościć!! ale mi zaimponowałaś... a ja jestem na tyle krótko, że jeszcze w sklepach z polską żywnością mówię po polsku. teraz mi wstyd.
No to brawo. A nie wiem czy wiesz ale duzo sklepow Angielskich itp tez maja Polska zywnosc tam tez mowisz po Polsku? Wes sie ogarnij.
Z racji tego z w Polsce do szkoly dlugo nie chodzilam to lepiej potrafie sie wyslowic w jezyku ang.
Ale tu nie chodzilo o to tylko o to ze pani wlasciciel zada dobrego lub bardzo dobrego jezyka a te dziewczyny ktore tam pracuja nie potafia nawet powiedziec co ile kosztuje.



Edytowany przez anka18 o 28-08-2012 - 18:17.
o lol..... "pani kierowniczka"
Witam wszystkich zgromadzonych :)

Nie chciałam zabierać głosu w tym temacie, ani w żadnym innym, ale nie mogę, normalnie nie mogę siedzieć cicho i nic nie mówić :P Bardzo lubię robić zakupy w sklepie Marysieńka na Walsgrave. Tak naprawdę tylko tam (jeśli chodzi o polskie sklepy) odpowiada mi obsługa i asortyment. Nigdy nie wyszłam z tego sklepu zniesmaczona czy niezadowolona. Nie rozumiem dlaczego my Polacy ciągle narzekamy, że źle nas ktoś potraktował, że to, że tamto. Michas_86 przyjechałam do Uk prawie 4 lata temu. Na początku też mi było ciężko. Szukałam pracy gdzie się da. Ktoś podsunął mi pomysł 'idź do polskiego sklepu, przecież tam języka znać nie musisz', co też zrobiłam. Od razu zaznaczam, że nie starałam się o pracę w Marysieńce :) Pierwsze pytanie jakie padło w moim kierunku to czy znam język angielski a zaraz po nim, to czy potrafię kroić na maszynie :) Pracy nie dostałam, nawet do mnie nie oddzwoniono ale nie mam do nikogo żalu. Najwidoczniej właściciel sklepu stwierdził, że się nie nadaję :P Poza tym na pracy w sklepie świat się nie kończy. Szukałam dalej chodziłam po agencjach i się udało. Michas_86 nie rozumiem dlaczego robisz z tego tak wielką aferę. Najwidoczniej właścicielka sklepu uznała, że twoja dziewczyna ma niewystarczające umiejętności żeby pracować w jej sklepie. Życie. Trzeba przyjąć porażkę z godnością i się bardziej starać a nie narzekać. Najlepiej winić innych tylko nie siebie. Nikt nie powiedział, że w życiu będzie lekko.
A teraz Ty anka 18 i Twoje Wes sie ogarnij. Sama się ogarnij :P Kto przy zdrowych zmysłach idzie do polskiego sklepu i z obsługą rozmawia w języku angielskim. Wstydzisz się, że jesteś Polką? Jeśli tak, to po jakie licho robisz zakupy w polskim sklepie? Przecież może Cię ktoś zauważyć :) Jeśli nie, to w takim razie, chciałabym wiedzieć dlaczego? Dlaczego rozmawiałaś w języku angielskim z polską obsługą??? Bo co angielski znasz lepiej? A może chciałaś się pochwalić, że tak dobrze znasz język angielski :) Szkoda mi takich ludzi i żal bardzo, że z takimi przyszło mi żyć!

Pzdr...
Chyba nie zrozumialas co pisalam. Nie, nie wstydze sie bycia Polka, jestem z tego dumna, weszlam do pierwszego lepszego sklepu w centrum i nie patrzylam nawet czy jest to sklep polski czy jakis tam inny. Wchodze, widze co chce, biore i ide. I tak, niestety jezyk angielski znam duzo lepiej niz Polski i nawet w domu czesto rozmawiam po ang. Ale jak napisalam wczesniej tu nie chodzi wcale o to tylko o to ze pracownice w tym sklepie, w Centrum nie w jakims innym bo bylam w innej Marysience i tam obsluga jest mila, sympatyczna i pomocna. A w tym nie, i tylko o to tu chodzi a nie o to ze zapytalam sie cos pani po angielsku.
A takze, kilka razy bylam swiadkiem jak obcokrajowiec byl w tym sklepie i panie ekspedientki nie potrafily nic odpowiedziec, oni tez maja mowic po Polsku bo to przeciez polski sklep nie?



Edytowany przez anka18 o 31-08-2012 - 10:25.
"Nie, nie wstydze sie bycia Polka, jestem z tego dumna, weszlam do pierwszego lepszego sklepu w centrum i nie patrzylam nawet czy jest to sklep polski czy jakis tam inny."
Hmm... Tak, masz rację, bardzo łatwo można pomylić polski sklep z np. sklepem hinduskim :) Zwracam honor!
Skoro jesteś dumna z tego, że jesteś Polka to dlaczego nie starasz się nauczyć ojczystego języka lepiej niż dotychczas potrafisz?
Byłam kilka razy w Marysieńce w centrum i ekspedientki raczej nie mają problemu z rozmawianiem po angielsku. Z łatwością potrafiły się dogadać i obsłużyć anglojęzycznego klienta. Nie chce się kłócić ale moim zdaniem jeśli właścicielka sklepu jest zadowolona ze swoich pracowników, to nie nam decydować o tym kogo zatrudnia bądź nie. Jeśli nie podoba Ci się obsługa w tym sklepie zawsze można iść do tego drugiego w centrum :)




Edytowany przez aniulata o 31-08-2012 - 10:37.
No to moze mowimy o innych pracownicach, napewno nie pracuje tam jedna pani. Ja wiem co widzialam i niestety byla to porazka. Niestety nie potrzebuje uczyc sie jezyka Polskiego lepiej niz umiem teraz, poprostu raczej mi sie nie przyda bo nie mam zamiaru tam wracac. Mieszkamy w Angli i ten jezyk jest potrzebny a nie Polski. On na nic mi sie nie przyda a ja i tak uwarzam ze jak na tylko 4 lata edukacji w Polsce mowie bardzo dobrze i potrafie sie wyslowic.
A po za tym, moje znajomosci jezykow nie byly tematem forum tylko byl nim sklep wiec nie rozumiem czemu sie tego wszyscy przyczepili. Ale tak to jest jak ktos czytac ze zrozumieniem nie potrafi.
pzdr.



Edytowany przez anka18 o 31-08-2012 - 10:44.
Eee... już nic nie powiem :)

Pzdr...
Ja raz bylam w Marysience w centrum i natknelam sie na sytuacje kiedy przyszli Rosjanie. Probowali sie dopytac czy slonina jest swieza czy wedzona i czy w sklepie maja sledzie :-D z tym ze Rosjanie nie mowili ani po polsku, ani po angielsku :-D Przez pierwsze 5 min mnie to bawilo, po 10 min czulam sie juz lekko poirytowana, po 15 min postanowilam robic za tlumacza cobysmy tam wszyscy korzeni nie zapuscili. I teraz mnie zastanawia, czy nadal powinnam wspominac ta sytuacje z rozbawieniem, czy moze powinnam byc oburzona tym ze ekspedientki nie byly w stanie dogadac sie z klientem, a moze powinnam byc oburzona na tych klientow ze nie mogli sie porozumiec z ekspedientka :roll: Nie zapomninajmy ze angielski angielskiemu nierowny. Mam kilku znajomych anglikow i oni sami mowia ze czesto maja problem ze zrozumieniem niektorych ludzi. Nie zawsze klient "anglojezyczny" to rodowity anglik mowiacy czysta angielszczyzna
Należy pamiętać też o tym, że żyjemy w UK, kraju wielu narodowości, ale nie wymagajmy od ekspedientki w sklepie żeby była wielojęzyczna. Język polski i angielski wystarczy :) A jak nie wystarczy to zawsze można użyć tego trzeciego, od którego ręce bolą ;)
Ewela myślę, że takie sytuacje zdarzają się bardzo często, nie tylko w polskich sklepach. Tak to niestety jest. Dla pewności noszę ze sobą słownik polsko-angielski i jakoś sobie radzę w stresowych sytuacjach :)
co do znajomosci angielskiego przez dziewczyny pracujących w Marysience , to naturalnie że na początku wiedzą tylko jak przywitać klienta po angielsku i jak zapytać co potrzebuje. Dziewczyny pracujące w Marysience a nie znające w sposób komunikatywny języka chodzą bądź też chodziły na kursy języka czy to Adsum, czy też gdzie indziej. A ktos zapyta to po co te pytania jak jest chrzan a jak smalec po angielsku - prosta odpowiedź - po to aby zobaczyć na ile dana osoba jest odporna na stres, bo jeden chce to, anglik tamto, jeszcze inny cos innego, przy tym ktos z kontroli lub policji co często się zdarza na centrum, bo okolica dworca jest bardzo niebezpieczna (pijacy, bezdomni) i co wtedy - rozpłacze mi się ktos na sklepie?? Pewnosc siebie i odpronosc na stres to podstawa, nawet jak się nie zna angielkiego to taka osoba się dogada z usmiechem na twarzy będzie próbowała domyslić się o co komus chodzi. Pozdrawiam
I ja sie wypowiem wstosunku polskiego solarium. Oczywiscie ze jest zaniedbane luzka sa nie yte po klijetach, a co do Marty niech sie wezmie za robote a nie tylko plotki zbiera,i z wizyty na wizyte podnosi ci ceny za glupie podciecie koncowek,ostatni raz tam bylam nigdy w zyciu tam nie pujde-ostatnia wizyta mnie kosztowala180f. Wiec wole zmienic salon niz wydawac pieniadze za nic.A co do polskich sklepow karzdy sklep ma wady i zalety ale przeciez w duzych sklepach jak Tesco jak i Asda sa polskie produkty nawet swierzsze niz w polskich sklepach. pozdrawiam.
natalia2231 wrote:
I ja sie wypowiem wstosunku polskiego solarium. Oczywiscie ze jest zaniedbane luzka sa nie yte po klijetach, a co do Marty niech sie wezmie za robote a nie tylko plotki zbiera,i z wizyty na wizyte podnosi ci ceny za glupie podciecie koncowek,ostatni raz tam bylam nigdy w zyciu tam nie pujde-ostatnia wizyta mnie kosztowala180f. Wiec wole zmienic salon niz wydawac pieniadze za nic.A co do polskich sklepow karzdy sklep ma wady i zalety ale przeciez w duzych sklepach jak Tesco jak i Asda sa polskie produkty nawet swierzsze niz w polskich sklepach. pozdrawiam.




Czy ktoś potrafi to przetłumaczyć?



Edytowany przez rosak o 04-09-2012 - 14:53.
wrote:
Czy ktoś potrafi to przetłumaczyć?


już tłumaczę: pani się żali, że w brudnym solarium przycięli jej końcówki za 180 funtów, a w tesco by miała świeższe. sorki, świerzsze.

:D
oj tam nie czepiajcie sie, polska jezyk bardzo trudna
racja, pewnie jest już osiem lat w UK:) i MA PRAWO nie umieć:)
olijka nic nie pisalam ile jestem w UK. A kazdemu czlowiekowi zdarzy sie pomylic
Tobie się zdarzyło (przypadkiem?) napisać kilka słów poprawnie.

a o tych ośmiu latach to była aluzja do innej pani, która się tłumaczyła, że zapomniała mówić po polsku, bo jest tu już osiem lat.
karzdemu czluwiekowi zdazy se pomlic - tak mialas napisac:) musisz chodzic do jakiegos fryzjera dla zebrakow - 180f za podciecie?!? za taka cene to jasne ze ci lipe zrobia. czlowiek ze wsi wyjedzie ale wies z czlowieka nigdy:roll:
(TOTYLKOJA) no wlascnie napisalas o sobie pewnie,a tak wogole 180f to dla mnie duzo pieniedzy, jak dla ciebie malo to idz gdzie sa wieksze ceny. Ciekawe gdzie pracujesz jak to jest malo dla ciebie widac ze nie pracujesz i nie wiesz ile i co kosztuje, jakbys sama zapierdalala na siebie i na utrzymanie calego domu albo rodziny zrozumialabys ile zycie kosztuje.



Edytowany przez natalia2231 o 05-09-2012 - 20:42.
natalia2231 wrote:
I ja sie wypowiem wstosunku polskiego solarium. Oczywiscie ze jest zaniedbane luzka sa nie yte po klijetach, a co do Marty niech sie wezmie za robote a nie tylko plotki zbiera,i z wizyty na wizyte podnosi ci ceny za glupie podciecie koncowek,ostatni raz tam bylam nigdy w zyciu tam nie pujde-ostatnia wizyta mnie kosztowala180f. Wiec wole zmienic salon niz wydawac pieniadze za nic.A co do polskich sklepow karzdy sklep ma wady i zalety ale przeciez w duzych sklepach jak Tesco jak i Asda sa polskie produkty nawet swiezsze niz w polskich sklepach. pozdrawiam.


Czy to się dzieje naprawdę? Ja wymiękam... Chyba zacznę wychowywać dzieci "bezinternetowo", bo jeszcze pomyślą że taki poziom głupoty to norma...
ludzie przestancie sie czepiac o byle gowno, ostatnio poziom tej strony i forum spadl ponizej zera
@volodia, czy jakoś tam. albo (cytat) "przestancie sie czepiac o byle gowno" albo (cytat) "poziom tej strony i forum spadl ponizej zera"

zdecyduj się.
natalia2231 wrote:
(TOTYLKOJA) no wlascnie napisalas o sobie pewnie,a tak wogole 180f to dla mnie duzo pieniedzy, jak dla ciebie malo to idz gdzie sa wieksze ceny. Ciekawe gdzie pracujesz jak to jest malo dla ciebie widac ze nie pracujesz i nie wiesz ile i co kosztuje, jakbys sama zapierdalala na siebie i na utrzymanie calego domu albo rodziny zrozumialabys ile zycie kosztuje.Edytowany przez natalia2231 o 05-09-2012 - 20:42.


nie poplacz sie. pewnie ze pracuje, wiem ile co kosztuje i potrafie tez odroznic debilke/analfabetke od normalnej osoby. ale pewnie glupota nasila ci sie przez ten bol kolan z pracy:roll:
mysle ze ten spor moze rozwiazac tylko walka w kisielu....
Ja nalegam proszę i błagam o ograniczenie epitetów jakkolwiek by one nie pasowały proszę o odrobinę wyrozumiałości choćby ze względu na dzieci rosaka i nie tylko...
olijka]@volodia, czy jakoś tam. albo (cytat) "przestancie sie czepiac o byle gowno" albo (cytat) "poziom tej strony i forum spadl ponizej zera"

zdecyduj się. wrote:


Totalnie nie rozumiem dlaczego mam sie zdecydowac
przykro mi.
Witam,

Niedawno przeprowadziłem się do Earlsdon (konkretnie okolice Earlsdon Ave. S) - dzielnica jest świetna, wszystko pod nosem, tylko no właśnie, nie mogę się doszukać w najbliższym obszarze jakiegoś polskiego sklepu. Ktoś się może orientuje czy takowy istnieje gdzieś tutaj?

Pozdro,
Lechu
Chyba najbliżej masz sklepy w centrum, best delhi czy jakoś tak i Marysieńkę.

Z ciekawości, po co Ci polski sklep w okolicy?
Pytanie sie kogos jak jest na przyklad chrzan nikogo nie zestresuje, jak pani chce sprawdzic czy potencjalni przyszli pracownicy pracuja dobrze pod presja to niech pani wezmie ich na dzien probny i zorganizuje sztuczny napad to sie wtedy pani przekona czy daja rade. A tak wogole to to co pani napisala teraz wyklucza poprzednia wypowiedz. Najpierw pisze pani ze wymaga pani dobrej znajomosci jezyka a teraz ze na poczatku umieja tylko podstawy, to niech sie pani zdecyduje w koncu co pani wymaga. A to czy pani pracownice w sklepie w centrum znaja jezyk czy nie, nie zmienia faktu ze sa niesympatyczne.
Pozdrawiam bardzo, caluski ;****
A po co Ci Polski sklep, to do normalnego juz nie pojdziesz czy cos.
nie wiem na co liczysz,że na każdym rogu w Anglii znajdziesz polski sklep...?
A ja tez marze, ze ktos otworzy sklep na Tile Hill i to nic zlego , ze zlowiek by chcial codziennie jesc na sniadanie polskie buleczki
Na Albany Road za rondem (tym najwiekszym, gdzie jest biblioteka i pub) jak sie na centrum idzie/jedzie jest sklepik (niedaleko rowerow) i na oknie jest naklejka ze maja polskie jedzenie ale nie wiem ile w tym prawdy bo nigdy tam nie bylam.
To jak tak bardzo chcecie wszedzie polskie sklepy to wracac do Polski. W Angli nie wiem czy wiecie bulki tez pieka i notabene sa wysmienite.
TAKKK "sztuczny napad " ale pomysł, wtedy to by dopiero osoba się "zestresowała" i już widzę prawników zacierających ręce za głupotę własicieli, oczywiscie firma ubezpieczeniowa by odmówiła odszkodowania za figle włascicieli, haha już to widze. Jeżeli chodzi o pytanie czy chrzan może zestresować to oczywiscie że nie ale jak zapytam się o 20 pozycji to już troszkę stresu jest , pozdrawiam i gratuluję fantazji
Podalam jedynie pani przyklad. Jesli ktos potrafi porozumieac sie w jezyku ang to nie powinno go zestresowac nawet pytanie sie o 100 pozycji.
Szkoda ze pani nie skomentowala rowniez tego ze pani wypowiedzi sie wykluczaja.
;*
Czy Wy baby okres macie czy jak? Czlowiek sie normalnie zapytal o polski sklep, jak nie umiecie udzielic informacji na ten temat to zabierzcie lapy od klawiatury, swoje zlosliwosci zachowajcie dla siebie i nie zasmiecajcie forum. Pytanie bylo jasne. Jakies problemy z czytaniem ze zrozumieniem?



sorry ze sama nasmiecilam tym postem
Anka ty chyba oczadziala :P

To forum jest wlasnie od zasmiecania, chamstwa i wspolnego, polskiego wyzywania sie. Od tego ono jest, od tego jest ono.
kij tam z napadem niech zrobi pozar i niby sztuczny.... lol co za k..wa pomysl napad..... ahahahahhahaha...
napady to chyba ty masz ale mongolizmu
@ up
lubie to!
hehehe, dobre dobre maupa......wypowiedzi niejakiej "anka18" przypominają mi coś, chyba z rok temu w którymś programie "Mam talent" albo podobnym na scene wyszła dziewczyna lat okolo 18-19 i zaczeła mówic z akcentem jak Clint Eastwood....heeeeee a na pytanie Wojewódzkiego ile lat mieszka w Wielkiej Brytanii odpowiedziała że -----rok. Hehehehehehe, do polskiego sklepu chodzi sie na polskie plotki i gadac po polsku ......dlatego nazywamy to chyba polskimi sklepami.....( a polskich znaków czasami używam a czasami nie bo jestem juz w tym kraju taaaaaaaak dlugo ze zapominam ortografii) ;-) ........(dla słabszych w jezyku polskim jak anka18 - to był sarkazm (z ang. :sarcasm)
totylkoja. nie oceniaj ludzi jak ich nie znasz debilko/analfabetko nie opisuj siebie w taki spasob.Masz lustro w domu? zagladasz czasami? i co boli -widziec taka debilke i analfabetke hehe
kurcze,ale sie usmialam :-)" alt="]:-)" /> dawno tu nie bylam, gdzie nie zajrze, czego nie przeczytam...... norrrrmalnie nienormalnie
Czy blondynki musza sie nawet kompromitowac na forach?? gdzie tu jest moderator??
Jest moze polski sklep blisko Styvechale?
Nie ma - najbliższy koło Tesco express w centrum
Witam,
czy wie ktos gdzie mozna kupic swiezego karpia? nie zamowilam w polskim sklepie, nie wiem czy mozna dostac gdzies w angielskich sklepach? dziekuje z gory za jakies informacje
Coventry Market duze stoisko z rybami, co roku tylko tam kupujemy. Pyszne, nietluste choc sporej wielkosci karpie. Polecam
Gdzieś kiedyś widziałem takie info o tym że to polska masarnia znalazłem stronę www która jest zarażona trojanem .... macie może jakis namiar na goscia post code czy coś ?? i jak tam u niego kupował ktoś? Dzieki pooozdro

POLSKA EKIPA FILMOWA W UK
To jest numer do niego.07756112773.
Ja kupuje u niego czesto i jescze nigdy nie bylo wtopy.



Edytowany przez greg8107 o 10-02-2013 - 16:25.
ja kupowalam u niego czesto ale przestalam
--- Usunięte przez administrację na żądanie firmy Maciej Delivery Food --- Powód: oszczerstwo ---
bna, ta stronka?
http://www.maciejdelivery.eu/
zawsze na niej kupujemy i o żadnych trojanach nie dostaję informacji...
Co do pochodzenia mięsa to Maciek nigdy nie twierdził że jest to polskie mięso, ale mogę potwierdzić że jest co najmniej tak samo dobre jak polskie (choć nie wiem co miałaby być za różnica, w sumie Holandia jest wiele czystsza niż Polska)
Choć zdaża mu się wrzucić ' coś zamiast czegoś' ;) -ale nigdy nie był to powód do narzekań bo wszystko zawsze świeżutkie i pachnące -pozdrawiam!
mnie mowil ze mieso jest z pl dopiero od znajomej dowiedzialam sie ze nie
skoro kupuje 5 kg fileta to chce go tyle miec a nie o pol kg mniej
Kupowalem u niego pare razy wieksze ilosci karkówki,--- Usunięte przez administrację na żądanie firmy Maciej Delivery Food --- Powód: oszczerstwo --- ,wiec przestalem ,,,,
ludzik50 wrote:
bna, ta stronka?
http://www.maciejdelivery.eu/
zawsze na niej kupujemy i o żadnych trojanach nie dostaję informacji...
Co do pochodzenia mięsa to Maciek nigdy nie twierdził że jest to polskie mięso, ale mogę potwierdzić że jest co najmniej tak samo dobre jak polskie (choć nie wiem co miałaby być za różnica, w sumie Holandia jest wiele czystsza niż Polska)
Choć zdaża mu się wrzucić ' coś zamiast czegoś' ;) -ale nigdy nie był to powód do narzekań bo wszystko zawsze świeżutkie i pachnące -pozdrawiam!


TA STRONA NIE DZIAŁA I JEST NA NIEJ TROJAN WEJDZCIE SOBIE JAK MACIE DOBREGO ANTYWIRA!
bna, stronka działała i działa bez zarzutu (właśnie sprawdzałem jeszcze raz dla potwierdzenia) więc obstawiam, że używasz Nortona albo Kasperkiego jako antywirusa ;)
A zamawiał ktoś u niego w zeszłym tygodniu? Bo ja próbuje od dwóch tyg zamówić wędliny i ciągle mi gość gada że dostawca zrobił go w trąbę i ma problem z wędlinami, niby dostarcza tylko mięso. Wiecie coś o tym?
Nawet przy wyłączonym kasperskim strona nie działa i jest komunikat z google ze to wirus ??
Coś jest nie tak ze stroną mi też przeglądarka wyświetla ostrzeżenie i to nie jest związane z antywirusem.
Ktoś tam coś zapodał i na pewno to nie jest wirus świńskiej grypy :)
Witam .Ja też osobiście kupowałam parę razy mięso i wędliny od tego pana i sobie bardzo chwalę .Jak widać to zależy indywidualnie co komu pasuje ,ale nie znaczy żeby człowiekowi psuć opinie i po nim jechać .Jak by mi nie odpowiadało to bym nie kupowała i tyle ,a nie po gościu jechała.Jak to mówią jeszcze taki się nie urodził żeby wszystkim dogodził:) .Pozdrawiam:)
Witam,widze ze moj post na temat moich zakupow zostal potraktowany jako oszczersto przez szanowna administracje,, to tylko swiadczy o tym ze to forum sponsorowane,,, forum jest po to zeby wyrazic swoja opinie itp,,, Ja napisalem jakie mam wrazenia na temat tej firmy,i wiem ze slyszenia ze nie jestem sam bo jest wiecej osob ktorzy zostali zrobieni* na wadze,,,



Edytowany przez STRONGMAN79 o 19-02-2013 - 12:01.
Też mi się wydaje,że po to jest to forum ,żeby wyrażać swoje opinie i te dobre i te złe!pozdrawiam
Witam,
Forum nie jest sposorowane reklama tej firmy nie widnieje na naszym portalu. Nie jesteśmy od osądzania i nie będziemy rozstrzygać, czy dana wypowiedź jest opinią w przypadku kiedy nie są one sformułowane w sposób jednoznaczny.

Firma zgłosiła do nas zażalenie, że wypowiedzi nie są prawdą i są to oszczerstwa, oraz poinformowała o tym iż chce zgłosić sprawę do sądu. Zgodnie z angielskim prawiem musimy zareagować. Nie usunęliśmy całego wątku oraz podaliśmy przyczynę dlaczego zostały niektóre posty zmoderowane.

Myślę też, że sam fakt, iż jakaś firma zgłasza się do nas o reakcje zazwyczaj usunięcie, a nie probuje rozwiązać tego z klientem choćby kontaktem na forum, czy przez prywatne wiadomości nie świadczy o niej za dobrze.

Pozdrawiam
Nie wiem czy warto zamawiac co kolwiek od tego Pana . W zeszlym roku kopilam od niego bardzo duza ilosc miesa na swieta. Oglaszal sie jako osoba sprzedajaca Polskie mieso ~co bylo klamstwem~Oczywiscie przyjechal na czas ale po rozpakowaniu wszystkiego jak odjechal , bo nie bylam w stanie tego sprawdzic w czasie kiedy przebywal pod moim domem bo bylo tego tak duzo .Zabraklo kilka rzeczy za ktore zaplacilam bo byly w zamowieniu , a Pan X nie poinforowal mnie o ich braku, malo tego zostawila sobie schabik na nastepny dzien w lodowce , zeby ugotowac na obiadek . Schab lezal okolo cztery godziny poczym otwozylam lodwoke no i prosze rozlegl sie niesamowity smrrrrrod.....bleee do dzis to pamietam , schabik zrobil sie brazowo zielony i nadawal sie tylko do smieci.Oczywiscie zrobilam zdjecie i natychmiast je wyslkalam do Pana X , nie odpowiadal przez kilka dni nawet na moje telefony, az w koncu po kilku dniach byl w stanie ze mna porozwaiac sadzac ze nie dostal zadnych esemesow ze zdjeciami i nic nie wie na ten temat a , ze pieniazki za niedostarczone produkty mi odda i nie wie jak to sie stalo ze ich tam nie bylo. Ludzie to kretacz !!!! Nie robcie z nim zadnych ineresow!!!. Pieniazki odzyskalam po tygodniu, no i w koncu moj esemes ze zdjeciem dotarl, bardzo przepraszal i twierdzil ze nie wie jak do tego doszlo. Ja jeszcze go zapytalam , a czy Pan wie ze te mieso nie pochodziu z polski ? Wyczulam to po pierwszym kesie, on na to tak wiem, to ja go zapytalam ....to dlaczego Pan sie oglasza ze mieso jest pochodzenia polskiego....on milczal i nie uzyskalam odpowiedzi na moje pytanie. To zwykly oszust i kretacz, a do tego naciagacz bo pol swiniaczka w Luterworth kupisz za 70 funtow , no tylko ze trzeba jezdzic samemu , ale jest napewno taniej niz on sobie wola.





Edytowany przez tomasz1302 o 20-02-2013 - 21:14.
Witam do Tomasz 1302 o ile dobrze pamietam faktycznie byla sytuacja z tym schabem,nieprawda jest jest ze nie zareagowalem, otrzymalem fotki tego miesa i po tygodniu bedac w Coventry podjechalem zwrocic pieniadze,nie rozumie skad ta nienawisc,nie jestem oszustem i kretaczem,to ze gdzies mieso kosztuje taniej to nie znaczy ze jestem oszustem,mam swoja marze to chyba oczywiste ze skoro prowadze firme to musze zarabiac,uwazam ze duza przesada jest nazywac kogos oszustem i kretaczem no ale coz tacy jestesmy,jeden drugiemu zazdrosci i jedyne co potrafi zrobic to popsuc cos co czlowiek buduje przez kilka lat.Jestem na rynku kilka lat i mam swoich stalych klientow ktorzy sa zadowoleni z moich dostaw.Przewaznie jest tak ze osoby ktore pisza negatywne opinie o innych same nie maja czystego sumienia lub sa zyciowymi nieudacznikami.



henio123 to pierwsze i ostatnie ostrzeżenie nie będę tolerował na forum obrażania i wyzywania innych osób.
ja nie mam zastrzezen do pana Macieja co tydzien od ponad roku zamawiam mieso,nie zdazylo sie aby mieso bylo nieswieze,nie rozumie osób które opisuja cala sytuacje z detalami np.Tomasz 1302 i jescze robic zdięcia ja na to bym nie wpadła.Mieso z Polski czy nie co to za róznica najwazniejsze ze dobre lepsze niz w marketach.Kiedys w polskim sklepie kupilam zepsute wedliny,wyrzucilam do smieci do dzisiaj tam nie robie zakupów.Chce to kupuje jak mi sie cos nie podoba to zmieniam sklep, mechanika czy fryzjerke i nie robie afery po prostu wiecej tam nie wrocę...

....Polak Polakowi wilkiem...
Kaik jak chcesz byc taki fair play to popatrz co kazdy pisze,, np taki maciek71 tez wyzywa ludzi od nieudacznikow i jakis tam,,,tylko dlatego ze napisali prawde,,, zreszta jest cos takiego jak feedback i kazdy moze zostawic opinie na temat zakupow,,, wiec nie wiem po co ten nerwy ,,, takie jest prawo rynku,sa klijenci zadowoleni i nie zadowoleni,,, i nie ma w tym zadnej zazdrosci przynajmniej z mojej strony i osob ktore znam i sa nie zadowolone,,, po prostu jak ludzie kupuja 8 kilo czegos to oczekuja ze otrzymaja... 8 kilo czegos.... a skoro jestsporo takich osob niezadowlonych to cos w tym musi byc,,,
Jak zamawiacie mieso lub wedliny to zawsze popros o rachunek,masz zawsze prawo do reklamacji.Jak ktos odmowi to cos jest nie tak.
@strongman79 feedback jest zazwyczaj na stronie firmy, ale mniejsza o to...

Przez długi czas tłumaczyłem właścicielom firm, że najważniejsza jest rozmowa z klientem np: poprzez forum jeśli był problem to należy go rozwiązać - oczywiście, że część komentarzy to konkurencja i będą pisać różne rzeczy tak to bywa jak się komuś powodzi. Zdarza się jednak i niezadowolony klient i nim się trzeba zaopiekować.

Najważniejsze jest żeby potencjalny klient wiedział, że jeśli będzie miał problem może się zgłosić do właściciela lub sprzedawcy i to rozwiązać.

Sprawa nieudacznika i fair play - to rozumiem w kontekście henio123 z tym, że to jest o niebo inny kaliber. Maciek71 wyraził opinię o tym, że wydaje mu się, że ludzie co piszą na innych są nieudacznikami natomiast henio123 po prostu napisał wiązankę nie było nawet co zostawić z tego posta...

...nie zrozum tego jakbym bronił macka71 i jego sprawy uważam, że bronienie się wyrażając o innych takie, a nie inne opinie to strzał w stopę.

Przecież można było napisać:

Witam, jestem przedstawicielem firmy xxxx. Przepraszam za wszystkie niedogodności związane z zaistniałym problemem. Wszystkie osoby, które czują się niezadowolone z naszych usług prosimy o kontakt - "email lub nr telefonu" w celu rozwiązania problemu.
Pozdrawiam
Jak i o czym w ogole dyskutowac z klientem ktory kupil kiedys cos a dopiero kilka miesiecy pozniej przypomnial sobie ze ktos go oszukal na wadze i jak taki problem rozwiazac? Przeciez to jest nie do udowodnienia, chociazby przez niedokladnosc sprzetu do wazenia. Mozna postawic kolo siebie 3 wagi i na kazdej uzyskac inny wynik kladac dokladnie to samo mieso.

Tak na marginesie mam pytanie do Tomasza, czy jak idziesz do Lidla i tam pol kg mielonego miesa kosztuje zalozmy poltora funta, a idziesz do Tesco i tam pol kg miesa kosztuje 4f to to tez jest kretactwo i naciagactwo? Czy moze klient ma wolny wybor i moze kupic gdzie chce a to ze nie wie ze cena jest powiedzmy zawyzona to wylacznie problem klienta?
Zaczne tak .....Nie chodzilo mi o fakt ze mieso jest zepsute bo ja rowniez kupowalam zepsute wedliny i mieso w sklepie i nie szlam do sprzedawczy ze zwrotem bo tak czasem sie zdaza . W kazdym dobrym sklepie moze sie zdazyc drobne niedopatrzenie. Chodzilo mi o fakt w jaki sposob to mieso bylo zepsute... i ze tak szybko zmienilo kolor bo nigdy w zyciu czegos takiego nie widzialam , w calym domu przez nastepny dzien smierdzialo zepsutym miesem i musialam myc lodowke bo nie szlo wybawic tego zapach niczym innym . I tez dlatego zrobilam zdjecie nigdy normalnie nie przyszlo by mi to do glowy. Ja sie bardzo cieszylam ze jest ktos taki na rynku kto sprzedaje polskie miesko poniewaz dla mnie ma to duze znaczenie, jestem prawdzimy smakoszem i roznica dla mnie jest ogromna. I fakt ze moga kupic wszystkie rodzaje bo w sklepach nie jest mozliwoscia to dostac. A fakt ze ktos pisze ze sprzedaje polskie produkty a co niej prawda nie mowiac tego klientowi jest niedopuszczalne!!!Ja nie mam nic przeciwko temu by zaplacic wieksza kwote za produkty , ale chce dostac to o czym bylo napisane na stronie czyli ~polskie mieso~ .Dla mnie moze byc i to duzo wieksza roznica w cenie ale chce dostac to o czym jest mowa. I chodzilo mi o fakt ze Pan sie tym wcale nie zaineresowal , nie przyjechal nie obejrzal , tylko odal pieniazki wzucajac je do skrzynki . I nikomu nie chce rujnowac zadnej firmy ja tylko wyrazilam swoja opinie. A zreszta firma tego nie mozna nazwac, wozac mieso w bagazniku w plastikowych skrzynkach jedno na drugim bez lodowki.I nikt mnie nie oszukal na zadnej wadze bo ja nawet bym tego nie zauwazyla ja poprostu nie dostalam czterech kilogramow skrzydelek a za nie zaplacilam.

Pozdrawiam Karolina



Edytowany przez tomasz1302 o 22-02-2013 - 14:56.
No i bardzo dziekuje za mile slowa od Pana Macieja ja nieudacznikiem? Nie Panu to oceniac nastepny dowod na Pana profesjonalizm i podejscie do klienta. Nic dodac nic ujac...
Wiecie co? z całym szacunkiem do waszych wybitnych podniebień, naprawdę mam niezły ubaw czytajac jak to potraficie ( ok - niektórzy z Was) rozpoznawać smak mięsa z różnych krajów. Od lat zajmuję się hodowlą , i moja wiedza na temat i mięsa i rynku mięsa w tym kraju jest bardzo duża i mało związana z informacjami zaczerpniętymi z forum.....a biorąc pod uwagę i przepisy i ceny to szansa że ktoś prywatny sprzedaje tu mięso z Pl jest malutka..mały przyklad? filet z kurczaka w ubojni tutaj kosztuje 3f/kg wiec po co wozić z pl?.....a z drugiej strony 3/4 wolowiny i wieprzowiny w wiodących na rynku marketach pochodzi z Pl. Tyle tylko że polskie ubojnie sprzedają prawie całą produkcję pośrednikom z Holandii i Wielkiej Brytanii. A co do sprawy Pana dostarczającego mięso do domu - nie podoba się komuś to po co korzystacie? skorzystaliscie i coś było nie tak? Jeden telefon do FSA i przetrzepią temu Panu i firmę i samochody dostawcze i magazyny o ile posiada takie. forum to nie jest dobre miejsce do wylewania żalów biznesowych a nawet jeśli jest to w żaden sposób nie załatwi sprawy i nie uchroni innych przed skutkami nieuczciwego dostawcy.
dla mnie osobiscie wiele rzeczy jest waznych ale najwazniejsze informacja ma byc zgodna z prawda....jesli ogloszenie mowi ze mieso jest z polski to ja to kupuje bo jest wlasnie z Polski. nie mozna kogos obrazac za wlasne preferencje. ja osobiscie rpacowalam przez 3 lata w agencji pracy fabryka ktora obslugiwalam nie byla zwiazana z miesem ale dzieki temu co tma widzialam wiedzialam czego nie kupowac w jakich miesiacach i z jakich krajow. i tak samo jak czesc osob ma z miesiem ja mam np z jajkami kupuje free range i to jest moj wybor i czuje roznice smaku w takich jajkach a zakupionych np w aldiku czy lidlu. ciesze sie ze nie tylko w tym temacie ale i w innych sa osoby , ktore przestrzegaja nas przed nieuczciwoscia nie oceniam tego konkretnego przypadku. jednakze uwazam ze informacja powinna byc zgodna z towarem i koniec. madroscia i sila czlowieka jest powiedziec przepraszam i starac sie uniknac kolejnych wpadek a nie kogos obrazac ale oczywiscie to jest moje prywatne zdanie.
droga beatko, przeklamania w informacjach o pochodzeniu produktów to przestępstwo i tu masz racje że oszukiwanie w kwestii pochodzenia sprzedawanego towaru jest nie fair ( co najmniej), niemniej nadal sądzę że wylewanie żalów na forum w żaden sposób takich spraw nie załatwi...a co do free range.....;-)....zapach i smak jajek zalezy tylko od stosowanej paszy moja droga....a system FR jest tylko spelnieniem pewnego rodzaju umownych norm...fakt ze kury maja lepsze warunki niż w klatkach, ale na jakość jaj nie ma to wpływu...a niektore markety , te wymienione przez Ciebie miedzy innymi, sprzedaja jaja z hodowli uzywających w paszy dodatków mączek rybnych zamiast soi.....dlatego czasem jaja maja dziwny smak i zapach...
Witam wszystkich forumowiczow, jesli chodzi o mieso to mieso pochodzi glownie z Holandii,zdaza sie mieso z Belgii i Francji,nie reklamuje sie ze mieso pochodzi z Polski,nie jestem oszustem tak jak niektorzy na tym forum mnie nazwali,skoro komus brakowalo wagi poprostu trzeba sie bylo ze mna skontaktowac a nie robic tego na forum.Miesem handluje od czterech lat i mam grono swoich stalych klientow ktorzy sa zadowoleni z moich dostaw,oczywiscie rozumie tez klientow ktorzy nie sa zadowoleni,kazdy z nas jest inny i kazdemu odpowiada co innego,nie jestem w stanie usatysfakcjonowac wszystkich.
Z pozdrowieniami

Maciek
Jezeli teraz sie Pan reklamuje ze mieso nie jest pochodzenia Polskiego to postep.....bo ja wczesniej kupilam od Pana mieso z przekonaniem , ze pochodzi z Polski bo tak bylo napisane w reklamie i poczulam sie oszukana. Prosze Pana prosze sie zastanowic co by bylo gdybym ugotowala to mieso na ten sam dzien na obiad poniewaz w momencie gdzy wkladalam je do lodowki nie mialo zadnych oznak zepsucia ani zapachu, ani dziwnego koloru , a po czterech godzinach zmienilo sie w cos co wygladalo jak by bylo zepsute przez co najmniej trzy dni... Mam male dziecko jak bym mu podala taki schabik na obiad to co dalej ? Czy bysmy sie wszyscy znalezli w szpitalu ?
http://www.bhampl.com/katalog-firm/item/11_hurtownie-wholesale/11_maciej-delivery-food#



Witam zgadzam sie z Pania co do zepsutego miesa,sam mam dzieci i tez bym nie podal im takiego miesa,jeszcze raz bardzo przepraszam za zaistniala sytuacje,niech mi Pani wierzy ze nie zrobilem tego celowo,poprostu ktos sprzedal mi nieswieze mieso,szczerze mowiac rozliczajac sie z Pania (przepraszam ze wrzucilem te pieniadze przez skrzynke-bylo pozno) myslalem ze ten temat jest zamkniety ale widze ze nie, w takim razie co moge dla Was jeszcze zrobic?slowa przepraszam itp tez byly?co do linku o miesie polskim to stara reklama gdzie faktycznie mieso bylo z Pl,kupowalem cale schaby i inne czesci wieprzowiny,jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam

maciek
Ja kupiłam raz u pana Maćka waga troszke sie nie zgadzała ale co do mięsa nie było żadnych zastrzeżen świeże i naprawde dobre być może że własnie z pl trafiło mi sie, czasami kupie gdzies w hurcie polskim i ostatnio było rozczarowanie niby też miały być polskie filety z kurczaka ,te od pana Maćka co ja miałam wtedy to naprawde super i trudno porównać je do tych co kupiłam miesiąc temu-pozdrawiam
Temat byl zamkniety oczywiscie ..... Wczesniej na forum wyrazilam tylko opinie o Panu a zostalam wyzwana od nieudacznikow , tak wiec proboje wyjsnic jeszcze raz cala zaistniala sytuacje. W momencie gdzy kupowalam mieso od Pana to ogloszenie ktore podaje w linku bylo na MojeCoventry i tez Pan pisal w naglowku ze mieso jest z Polski a jak zaptalam wtedy powiedzial Pan ze jest z Holandii . Jak ja ide do sklepu i kupuje perfumy Chanel i sprzedawczyni mi mowi ze sa orginalne i place za nie taka sama cene jak kosztuja normalnie , a po czym sie okazuje ze to podroba a zaplacilam tyle samo jak za orginal ......to jest oszustwo. No i tak samo z miesem od Pana . Moze dla innych nie ma to znaczenia ale dla mnie ma ogromne. Tak wiec prosze nie wciskac ludziom wiecej kitu ze ze sprzedaje Pan cos co nie jest prawda.

Dziekuje
Czy ktoś się orientuje w jaki sposób można u tego pana zamówić mięso?
Strona internetowa maciejdelivery.eu nie istnieje, brak plików na serwerze.
Maciej Delivery Food <biuro@new-age.com.pl>
Witam.
Ja też bym chciał pare słów o MACIEJ DELIWERY FOOD.
Zrobiłem jakąś chwile temu zamówienie u Pana Macieja.Było to zbiorowe zamówienie na nie małą kwotę i przez przypadek moja dziewczyna sprawdziła wagę która była podana na każdym opakowaniu i wyobrażcie sobie że nic się nie zgadzało.Dla pewności wziołem wagę od brata i niestety moje obawy się potwierdziły.Waga była zawyżona.Nie były to wielkie różnice,ale przy rachunku około 200 funtów dopłaciłem około 15f.Nie dochodziłem tego u Pana Macieja bo jakość wyrobów była bardzo wysoka i byłom bardzo zadowolony.Jakość wyrobów mi zrekompensowała niedowagę,ale przestrzegam i sprawdzajcie ile dostajecie towaru za który płacicie.
Nie wnikam czy mięso jest z polski czy z innego kraju bo niema to dla mnie znaczenia.Wyroby były BARDZO DOBRE,ale troszku nierzetelnie sprzedawane.
Pozdrawiam
ha widze ze nie tylko ja miałem z Tym problemy ale znalazłem normalnego dostawce i nie mam ani 1 problemu Co do niego pozdrawiam
dzidamocy mozesz daj namiary
zeby nie bylo reklamy prosze o pw dzieki
ok zaraz mamy zapytam hehe :)
dzidamocy jak można namiar na tego dostawcę to też poproszę:)
Ja zamawiam u Pana Macka juz od dłuzszego czasu.. i jestem zadowolona :) miesko zawsze na czas i zawsze swieze,jeszcze nigdy nie zdazylo mi sie ze mieso smierdzialo ..(szczesciara:) i zdecydowanie polecam :-)
Potwierdzam to co opisuje "cerber" . Pana M.a radze sprawdzac , najlepiej przed platnoscia za towar/. Nikt nie neguje jakosci tylko ilosc zapakowanego w rzeczywistosci towaru. A to zmienia ceny ktore podawane sa przez pana M. . To sie poprostu nazywa " nabijanie ludzi w butelke" , tak tez sie ma co do zekomego miesa z polski. W to smiem watpic bo znam ludzi ktorzy zaopatruja sie u tego samego dostawcy co pan M. i napewno nie jest to nasz rodak. Nie ladnie jest oszukiwac ludzi na wadze jak i z pochodzeniem miesa. Wystarczy poprosic pana M. o certyfikat jakosci i tego ze miesko bylo badane, a wyjdzie szydlo z worka, bo na takowym zaswiadczeniu powinien widniec dostawca miesa.
Pozdrawiam.



Edytowany przez marxx7727 o 29-03-2013 - 12:25.
Dopisuje do powyższego komentarza, że chodzi o mięsko importowane / z certyfikatem jakosci i badan / , w tym wypadku JEŚLI JEST z Polski.
W sprawie mięska proszę wyslac prywatná wiadomosc. Mogę za oferować pól tusze lub cale świnki .
Swinki nie są z Polski lecz z regionu . Miesko z nich rownie smaczne jak z PL.



Edytowany przez marxx7727 o 29-03-2013 - 11:50.
no to już wiadomo czemu powstało forum konkurencja gratulacje marxx7727.Dobrze mówil pan Maciej że konkurencja chce go wysiudac.

Polak Polakowi wilkiem
W celu sprostowania , co do wypowiedzi pani " asik32", nie jestem żadną konkurencją dla pana M.
A co do racji , to chyba widać kto ja ma , czy Pan , M. , czy zniesmaczeni konsumenci którzy raz po raz czują się nabici w przysłowiową butelkę. Kiedyś sam bylem jednorazowym klientem pana M. i złapałem go na przysłowiowym ,, wałku z niedowagą ,, i pomimo uwagi zwróconej temu panu , jak widzę dalej jest on odporny na czyjąś sugestię . Taki numer to można wyciąć tylko raz , a każdy szanujący swoje mienie polak , nie będzie więcej pozwalać takim cwaniakom wyrywać ciężko zarobione w tym kraju pieniążki. A jeśli to komuś nie przeszkadza , to równie może dla mnie taka osoba dawać mu jeszcze napiwki za dobrze opracowaną strategie prowadzoną przez tego pana.
A co do mojej propozycji, to jestem takim samym konsumentem jak większość tutaj i sam zamawiam dla siebie świnki bez takich pośredników jak pan M. . Również jestem w stanie załatwić ,, je ,, dla innych zainteresowanych .
.
PS. Cytuję ,, Każdy z nas pracuję na to, jak nas postrzegają inni ...... . , dla pana M.



Edytowany przez marxx7727 o 29-03-2013 - 11:52.
No prosze i wyszlo szydlo z worka.Konkurencja jest potrzebna po to zeby zmienic plan dzialania daje motywacje do dalszego rozwoju,dziekuje wszystkim forumowiczom za wsparcie i dobre slowo.
Zycze Wszystkim Zdrowych i Pogodnych Swiat

Maciejdelivery
Witam, co do wystapienia na forum Pana (marxx7727) pisze ladnie Pan nam , ze ktos Pana oszukal czy tak ? a ja mam pytanko do Pana czy Pan nie oszukuje ? z tym ze pisze Pan na osobe a przy tym sam sie Pan reklamuje cyt. (W sprawie mięska proszę wyslac prywatná wiadomosc. Mogę za oferować pól tusze lub cale świnki . Swinki nie są z Polski lecz z regionu .) gratuluje dobrego sposobu na reklame :( tak jest najlepiej reklamowac sie za darmoche po co placic kase jak inni placa ciezko zarobione pienadze za reklamy banery i nie tylko :( to ludzie wydaja kase a Pan (marxx 7727) dziala za darmoche i to jeszcze na forum!!!!! oglos sie jak inni to robia czlowieku !!! za darmoche dzisiaj nic nie dziala ludzie musza ciezko pracowac bo zycie jest ciezkie placa podatki a czy Pan placi podatki jak kazdy pracujacy czlowiek za to ze sprzedaje mieso? czy tez zeruje za darmoche na pewno tak :( taki typ czlowieka ....... malo tego chcialem zamowic mieso od tego kolesia a on pierwsze to uslyszalem od niego oszczerstwa na temat Pana M..... ja nie rozumiem do czego pan zmierza ? i do kogo ja sie dodzwonilem ? wes sie chlopie za normalna prace a nie plotkami na temat innych !! chlopie !! :(((( Pozdrawiam forumowiczow !!!!!
Do pana "masywnego" . Nikogo jeszcze w zyciu nie oszukalem i nie zamierzam tego robic , a co do darmowej reklamy jak to pan okreslil , to nie byla zadna reklama / bo nie podaje zadnych cen na tym forum , / bylo to luzne rozwiazanie pytan forumowiczow. Jak ma problem z wyciagnieciem sentencji z zamieszczonego tekstu na forum , to ja juz nic na to nie poradze. A co do podatkow i oplat itp. to ma pan sam chyba z tym problem skoro zazuca to pan mi , nie znajac mnie . Po za tym nie przypominam sobie zebym z kim kolwiek rozmawial przez telefon na temat pana M. Dla mnie ten temat jest juz zamkniety , bo szkoda mi czasu na zajmowanie sie malo istotnymi sprawami . To wszystko co mam panu do powiedzenia , szkoda mojego czasu. Pozdrawiam
ludzie wy na prawdę coś macie z głowami jak ktoś zamawiał coś i się do tego nie przekonał z własnego doświadczenia to wiem że poczta pantoflowa jest najlepsza ,po drugie jak komuś coś nie pasowało to więcej i tak nie zamówi i na odwrót wiec nie wiem po co się ścieracie ps .. szkoda że admin tego tematu nie skasował bo ludzie mają większe problemy :/
marxx7727 wrote:
W celu sprostowania , co do wypowiedzi pani " asik32", nie jestem żadną konkurencją dla pana M.
A co do racji , to chyba widać kto ja ma , czy Pan , M. , czy zniesmaczeni konsumenci którzy raz po raz czują się nabici w przysłowiową butelkę. Kiedyś sam bylem jednorazowym klientem pana M. i złapałem go na przysłowiowym ,, wałku z niedowagą ,, i pomimo uwagi zwróconej temu panu , jak widzę dalej jest on odporny na czyjąś sugestię . Taki numer to można wyciąć tylko raz , a każdy szanujący swoje mienie polak , nie będzie więcej pozwalać takim cwaniakom wyrywać ciężko zarobione w tym kraju pieniążki. A jeśli to komuś nie przeszkadza , to równie może dla mnie taka osoba dawać mu jeszcze napiwki za dobrze opracowaną strategie prowadzoną przez tego pana.
A co do mojej propozycji, to jestem takim samym konsumentem jak większość tutaj i sam zamawiam dla siebie świnki bez takich pośredników jak pan M. . Również jestem w stanie załatwić ,, je ,, dla innych zainteresowanych .
.
PS. Cytuję ,, Każdy z nas pracuję na to, jak nas postrzegają inni ...... . , dla pana M. Edytowany przez marxx7727 o 29-03-2013 - 11:52.



Reklamowanie wlasnych uslug podczas obrabiania tylka komus jest zenujace. I mowie to jako osoba calkowicie niezaangazowana bo nigdy nie kupowalam u pana Macieja. Uwazam ze takie praktyki sa po prostu obrzydliwe.
wie ktos co sie stalo w tym sklepie, ze brak browarow? Zawsze mieli spory wybor, promocje a teraz nic, kompletnie nic...
zmienil sie wlasciciel i dalsze losy sklepu sa pod znakiem zapytania...
oby tylko go nie zamkneli... tam jest najmilsza obsluga sposród pl sklepów :) bynajmniej tych w których bylam! az chce sie isc zrobic zakupy! :)
To w wielu nie bylas :)
Czy najmilsza to bym się kłócił...ale na pewno największy wybór piwa był obecnie- pustki zero dostaw ..:/
no slabo sie tam zrobilo, do tego przeterminowany towar byl jakis czas, co wczesniej sie nie zdarzalo. a teraz trzeba uwazac
W ubiegłą sobotę (07.12) w naszym mieście został otwarty polski supermarket Plus. Jest to największy tego typu sklep w Coventry!!!
No proszę, wydaje się, że mi całkiem interesujący punkt wyrósł na codziennej drodze do/z pracy. Może nie będę już musiał nadkładać drogi 'po śmietanę' :)
Kusząco brzmi '(...) litewskich, słowackich, węgierskich (...)'. Mam nadzieję, że obsługa będzie przygotowana żeby podpowiedzieć co jest co na tych półkach.

Tylko z tego co pamiętam, tam może być ciężko z zaparkowaniem na paręnaście minut.
Polecam!!!! Sklep coraz lepiej wyposażony, ceny bardzo przystępne(porównywalne do polskich cen).Lokalizacja idealna, chociaz fakt jest maly problem z parkowaniem ale na chwilę wszędzie mozna zaparkować :)
Również gorąco polecam! Ogromna powierzchnia sklepu, spory wybór artykułów, miła i rzetelna obsługa. Byłem mile zaskoczony cenami, zwłaszcza w okresie świątecznym. Będę odwiedzać częściej. Plus jest jak najbardziej na plus :)
jakies namiary na sklep?, adres .
89 Moseley Avenue, CV6 1HR
Dołączam się do pozytywnych opinii! No i dodatkowo to chyba pierwszy i jedyny polski sklep przyjazny wózkom: bezproblemowe wejście, podjazdy, przestronne przejścia między półkami..Kto z wózkiem robi zakupy np w Smaczku w centrum ten wie o czym mowa ;), Pomimo że mam najwęższy dostępny na rynku to i tak muszę się trochę tam nagimnastykować ;)
Co sie sklep otwiera to sie wszyscy onanizuja a po kilku tygodniach okazuje sie ze to samo co wszedzie, jesli ktos proponuje mi towar spozywczy kilkadziesiat procent tanszy niz gdzie indziej to cos jest nie tak
Rowniez moge polecic ten sklep, bylem i sam sie przekonalem, duzy, jest jak sie poruszac,a to ze maja niskie ceny mnie nie zraza, wrecz przeciwnie i nie musi zaraz to oznaczac ze z towarem jest cos nie tak. Pozatym zgadzam sie z tym ze obsluga jest mila i rzetelna,milo sie robi zakupy w takim sklepie gdzie panie z usmiechem i przyjaznie nastawione do klienta potrafia odpowiedziec na zadane pytanie czy obsluzyc. Mam nadzieje ze tak bedzie caly czas a nie tylko na poczatku.
Lepszy od SMACZKA ?
Wedlug mnie lepszy:) wiekszy wybor ,nizsze ceny.wozki,a nie tylko koszyki,mimo wszystko lepszy dojazd,parking itp
wali krypciochą
Wiek ktos czy maja tam delikatesy ? Jesli tak to duzy wybor i czy swieze miesko ?
Polecam w 100%,dzisiaj byłam sprawdziłam osobiście duzy wybór wędlin ,kiełbas ,mięsa jeszcze nie ma (nie wiem czy ma byc wogole w sprzedazy),fajne promocje ,mila obsluga ,jak dla mnie bomba :)
Dobrze jest przez chwilę poczułem się jak w Polsce, można wziąć wózek, cieszyć się przestrzenią bez obawy że rozdepczesz coś na podłodze:) Oby tylko obietnicy dotrzymali i ceny zachowali jak obiecali to będzie git:)
Ty czytales to co napisales? Ale brednie :)
zawsze znajdzie się jakiś ''peter''czlowieczek wiecznie niezadowolony i na wszystko narzekający z jakimś kompleksem tylko jeszcze nie wiem jakim
Siemanko.. Więc byłem dziś w tym sklepie faktycznie dużo miejsca miedzy regałami co daje swobodna możliwość przemieszczania się produktów sporo bardzo przystępnych cenach .. poza alkoholem który nie rożni sie cenowo zbytnio i brakuje promocji na piwa np "w czteropaku taniej" Generalnie jestem zadowolony troszkę jeszcze nie ogarnięte panie ekspedientki odczuwalny lekki chaos nie wszystkie pułki sklepowe jeszcze zapełnione ALE WIDAĆ ZE SIE STARAJĄ! ..Momo że mieszkam po drugiej stronie miasta to na pewno jeszcze nie raz odwiedzę ten sklep
Calkiem fajny sklep, fajnie ze powstala taka konkurencja dla innych.
Jak sie nie zmienia ceny i podejscie szefostwa i pracownikow bedzie bardzo fajnie i bede stalym klientem.
P.S
Ja na razie jest spoko. :)
PLUS ma WIELKI PLUS!!!
Fajny sklep, dobre ceny, duzy wybor, mila obsluga.
OBY tak dalej.
Pozdrawiam
Też polecam. Trochę jeszcze pusty ale pewnie się rozwinie. Niskie ceny.
bardzo prosze podajcie godziny otwarcia tego sklepu, dziekuje :)
ciszaa wrote:
bardzo prosze podajcie godziny otwarcia tego sklepu, dziekuje :)



Oto strona sklepu z aktualna gazetka cennikiem adresem itp itd www.plus-stores.com
Sklep Ok przestronny wizualnie kiepski jak to w naszym Coventry
Ceny Ok ale teraz drodzy goscie wszedzie bedzie obnizka cen dobrze dla nas.Bede bywac tutaj jednak Dla mnie Smaczek jest Najlepszy i wszyscy to wiemy.
Ewka
Jeszczo jedno Kochani,
Teraz trzeba przygladac sie cenom aby tylko nie podnosili
jak to zazwyczaj bywa w takich sklepach.
Tylko czekać aż podniosą jak to z każdym polskim sklepem. Na zachętę klientów ceny niskie a potem stopniowo w górę. Ale zobaczymy kiedy to nastąpi.smaczek też miał niskie ceny a teraz. Porownajcie z nowym plusem



Edytowany przez emen83 o 14-12-2013 - 21:21.
Ja wlasnie dzis porownalam,
Tak wiec sledza konkurencje poniewarz maja te same ceny nawet nisze juz sie zdarzaja.
Jest jedna rzecz której zdecydowanie odradzam zakupienia ... PIEROGI RUSKIE(z serem) PRZY STOISKU Z WĘDLINAMI... maaasakra nie dało sie tego jeść same ziemniaki wogóle niedoprawione ..zdecydowanie odrazam
1 Dobrze, że powstał sklep z dużym asortymentem wyboru
2 Jakość towaru i cena praktycznie nie zależy od sklepu tylko od producenta.
A dzisiaj nie ma producentów którzy konkurują jakością tylko ceną. Zakredytowany konsument spłacający hipotekę poszukuje taniego jedzenia.
Kilogram szynki u rzeźnika w skupie kosztuje 5-6 funtów a w sklepach po tyle samo masz gotową przerobioną szynkę kiełbasę itd.
A gdzie łańcuszek pośredników, koszty produkcji, transportu, marża sklepu i producenta??? Dlatego w wędlinach i kiełbasach jest 30-60% mięsą, reszta to woda i chemiczny syf. To samo z innymi produktami
Wniosek producenci nie produkują dobrej jakości produktów bo poszliby z torbami i zostali bez klientów. A dobrej jakości produkty są rzadkością i kosztują co najmniej dwa razy drożej niż jedzenie w markecie.
Jak pisałem wcześniej
dux wrote:

Kusząco brzmi '(...) litewskich, słowackich, węgierskich (...)'.


I niewątpliwie tak właśnie brzmi, tylko że rozumieją to jedynie (odpowiednio) Litwini, Słowacy i Węgrzy. Towary są sprowadzane, więc na etykietce jest opis jedynie po litewsku, łotewsku i estońsku (akurat tych rzeczy, które oglądałem). Dla skomplikowania na półkowej naklejce (gdzie spodziewałbym się podpowiedzi po polsku lub angielsku) powtórzone nazwy z etykietki na opakowaniu. Czarna magia - nie mam pojęcia czy oglądam dżem z ziemniaka czy gulasz z kota. A szkoda. Tu spodziewam się poprawy! Dopóki zaangażowani w przedsięwzięcie jeszcze czytają opinie. :)

Mam też pytanie - osoby piszące o super cenach. Ceny czego okazały się takie powalające? Czasem zaglądam do 2-3 polskich sklepów plus Tesco Arena po polskie produkty i szczerze mówiąc ceny nieszczególnie odbiegają od średniej. Fakt, niektóre rzeczy są promocyjnie, tymczasowo tańsze, ale każdy sklep ma swoje promocje...

Co ciekawe, choć chyba ciut ryzykowne, sklep wydaje się mocno stawiać na chemię gospodarczą - polską i angielską. Rozumiem przywiązanie do jedzenia, ale czy to się przekłada również na proszki do prania? Nie widziałem cen, bo w tym dziale póki co trwa rewolucja - być może ona mają tu grać jakąś przełomową rolę.
Dlatego tez wedline zawsze kupuje ta drosza,
Wiadoma rzecza jest ze kupujac szynke za £5,00kg
To jemy poprostu najgorsza jakosc wedliny jaka moze byc.No chyba ze jest to cena promocyjna tak jak maja w Smaczku :)))
Eee tam,a ja wolę Marysieńkę.Jestem do niej przywiązaby jak pies do budy i mimo,że niewiele już tam jest do kupienia,to ja tam będę chodził,a jakie miłe tłumaczenie właścicieli,że tego nie ma...bo..,tamtego..bo..itd.Ale co tam.Najwyżej przepłacę za wędlinkę i posmaruję ohydny chleb musztardą na Swięta.Merry Christmas i do przodu!!!!!!!!!!
ewa252222 wrote:
Dlatego tez wedline zawsze kupuje ta drosza,
Wiadoma rzecza jest ze kupujac szynke za £5,00kg
To jemy poprostu najgorsza jakosc wedliny jaka moze byc.No chyba ze jest to cena promocyjna tak jak maja w Smaczku :)))

Widze, ze pan/pani ze smaczka mocno zajeta stukaniem w klawiaturke. Oj krypciocha i wbijanie szpil konkurencji. Mysle ze raczej powinniscie sie zajac dalszym wyrownywaniem cen. Plus tech niech sie kryptoreklama nie zajmuje, bo im sie niedlugo kolejna konkurencja wkrotce otwiera. Bijcie sie wiec dziewczyny na ceny, a klienci niech obserwuja i rece zacieraja. Glosowac bedziemy na was nogami i portwelem.
bna wrote:
Jest jedna rzecz której zdecydowanie odradzam zakupienia ... PIEROGI RUSKIE(z serem) PRZY STOISKU Z WĘDLINAMI... maaasakra nie dało sie tego jeść same ziemniaki wogóle niedoprawione ..zdecydowanie odrazam


Postanowilem sprawdzic to osobiscie, choc nie chodze po supermaketach, to jak wiekszosc z nas przyciagnela mnie ciekawosc, dodatkowo czytajac Wasze posty.Jestem mile zaskoczony, co do pierogow, to mialem chyba szczescie bo jak poinformowala mnie mila Pani zza lady, dzis byla dostawa,Wiec kupilem po kilka szt. i absolutnie nie podzielam w/w opini, aczkolwiek kazdy ma inny gust i smak. Mnie smakuje i sie tam podoba. Raczej wpadne jeszcze na zakupy. Raczej.
oj ludzie ludzie , myslicie ,że jak długo te niskie ceny "potrwają" w tym sklepie ? miesiąc , dwa ? po nowym roku będzie drogo jak wszędzie indziej , krówka, marysieńka ,smaczek itp ... na razie to tylko chwyt marketingowy :D




Edytowany przez a_n_a123 o 17-12-2013 - 23:21.
a_n_a123 wrote:
oj ludzie ludzie , myslicie ,że jak długo te niskie ceny "potrwają" w tym sklepie ? miesiąc , dwa ? po nowym roku będzie drogo jak wszędzie indziej , krówka, marysieńka ,smaczek itp ... na razie to tylko chwyt marketingowy :D
Edytowany przez a_n_a123 o 17-12-2013 - 23:21.

Racja, zgadzam sie z ana123, jesli chca byc supermaketem, czy tam.. jak zwal tak zwal, to musza trzymac niskie ceny caly czas, trzeba obserwowac, czas pokaze, poki co trzeba korzystac z tego co oferuja ;)
Miło magik, że założyłeś konto, żeby się z nami podzielić opinią o pierogach itp. Im więcej rzetelnych opinii na forum tym lepiej. :)

Ja się pytam jeszcze raz - jakie niskie ceny?? Napiszcie mi jeszcze raz co tam jest w takich superkonkurencyjnych (niemal polskich) cenach. Poza oczywiście sezonowymi promocjami, które przecież są też w innych sklepach.
A mnie ten sklep delikatnie rozczarowal. Fakt ze jest duzy i latwo sie po nim poruszac to na razie jego jedyny plus. Pomine wszystkie wpisy w tym watku od uzytkownikow dopiero co zarejestrowanych bo z daleka czuc reklame...;-). Ani nie ma powalajaco niskich cen, ani strasznego wyboru towaru, zaparkowac ciezko. Jak z ciekawosci chcielismy kupic pikle ( cholera wie z jakiego kraju bo nic z etykiety nie zrozumialem) to nie bylo ich jeszcze w systemie ;-).Ogolnie pachnie nowoscia ale do "najlepszego" sklepu jeszcze potrzebuja troche czasu.Widac ze staraja sie i serdecznie zycze powodzenia. Ale zostaje przy zakupach w centrum ;-P
Chociaz lubie tez Marysienke, ma sympatycznego wlasciciela, ciekawe produkty to z cenami napewno nie konkuruje. Jak dla mnie na dzis PLUS to jest najlepszy polski sklep w Coventry. Chetnie tam zajrze nie raz jeszcze. Ceny naprawde bardzo tanie, chociazby Poledwica Sopocka £5/kg. Prawie wszystko troche lub sporo tansze. Wybor naprwade jest spory. Przeterminowanych towarow (jeszcze) nie ma. No moze dlatego, ze nowy. Kupilem sporo rzeczy, ktorych nie widzialem w innych sklepach, np produkty firmy Sonko, laski wanilli £0.39/szt. Ogolnie to zawsze wolalem robic zakupy w Rugby bo wiekszy wybor i tansze ceny ale teraz chetnie zaczne robic w tym sklepie. Jedyny minus to ze zaplacilem za caly oplatek, w sklepie mi powiedzieli, ze jest tylko pol (nie wiem kto zjadl reszte), a po przyjsciu do domu wcale go nie bylo :) Moze sie zgubil po drodze. Z zaparkowaniem nie jest rozowo, ale mi sie udalo kawalek dalej bez problemu. Z gotowych produktow kupilem bigos i tez jestem bardzo zadowolony.

PS nie zalozylem konta dzis
Belem dzisiaj w smaczku i musze przyznac, ze ceny maja duzo lepsze niż jeszcze tydzień temu. Lekko 10-30%, ale to nie dlatego ze chca ulzyc klientom w swieta, tylko, ze otworzyl sie plus. Nie wiem kto jest tańszy plus czy smaczek. Uważam, ze dopiero gdy ze sobą pokonkuruja, zobaczymy za ile mogą realnie sprzedawać. Dlatego życzę dobrze obydwu (chociaż czuje się lekko przez smaczka dymany, bo do zeszłego tygodnia przeplacalem ostro) i będę kupował i tu i tu, bo jak jeden padnie to drugi szybciutko zaraz ceny podwyższy i będzie mnie dalej dymal.
Drogi Panie
ALABAMASWEET
Wyslalam wczoraj panu odpowiedz na pana oskarzenia powyzej.
Brak odpowiedzi na priw.DZIWNE
Jestem pewna w 100 % ze pan jest zapewne z konkurencji
Jezeli jest pan taki madry dlaczego pan daje sie Dymac tak jak pan to nazwal.Niech pan takich glupot nie pisze wpisal pan sie na forum wczoraj i czaruje ludzi.
Powodzenia w Biznesie
ewa252222 wrote:
Drogi Panie
ALABAMASWEET
Wyslalam wczoraj panu odpowiedz na pana oskarzenia powyzej.
Brak odpowiedzi na priw.DZIWNE
Jestem pewna w 100 % ze pan jest zapewne z konkurencji
Jezeli jest pan taki madry dlaczego pan daje sie Dymac tak jak pan to nazwal.Niech pan takich glupot nie pisze wpisal pan sie na forum wczoraj i czaruje ludzi.
Powodzenia w Biznesie

Ojojoj, tylko bez nerwów. Mnie naprawdę nie interesuje czy pani jest ze smaczka, plusa czy marysienki, wiec nie odpowiadalem na privie. A co do mojego poprzedniego postu to przepraszam, ale z czym się pani nie zgadza? Z tym, ze smaczek ceny obniżył, bo się plus pojawił, z tym, ze zgodnie ze złotymi zasadami kapitalizmu wyciskali/ście z klientów ile się tylko dało, czy z tym ze jak tylko się plus zamknie lub podniesie ceny to wy/smaczek natychmiast znowu je podniesie/cie lub abarot jeśli się smaczek zamknie to plus natychmiast klientów uraczy podwyżką, czy z tym, ze aby ceny w obydwóch utrzymać to wypadałoby chodzić i tu i tam,a w niedalekiej przyszłości do jeszcze jednego dużego sklepu, który od dawna się otwiera, ale jeszcze nie otworzył? Bo nie łapię.
Drogi panie ja sie wogole niedenerwuje,
Nie zgadzam sie tylko z tym ze ja jestem z Smaczka jezeli ma pan ochote mozemy spotkac sie w tym sklepie oraz porozmawiac,
Teraz pana nie obchodzi to skad jestem a na forum
pisze pan ze Pani z Smaczka.
Ja jestem kobieta z dwoma dziecmi tak wiec zaczynam uczestniczyc w takich forach a Pan Biznesmen czy bezrobotny na Zasilkach
Ktory facet ma czas na zajmowanie sie takimi Pierdolami.
Tylko KONKURENCJA


Nie wspomne juz o tym jakie kiedys mielismy ceny w Covenytry
Za Kawe Prime placilam £2.99 teraz £1.29
Kobiety pamietacie Kaszki dla dzieci po £3.00 teraz mozemy kupic nawet za £2.00.
ewa252222 wrote:
Drogi panie ja sie wogole niedenerwuje,
Nie zgadzam sie tylko z tym ze ja jestem z Smaczka jezeli ma pan ochote mozemy spotkac sie w tym sklepie oraz porozmawiac,
Teraz pana nie obchodzi to skad jestem a na forum
pisze pan ze Pani z Smaczka.
Ja jestem kobieta z dwoma dziecmi tak wiec zaczynam uczestniczyc w takich forach a Pan Biznesmen czy bezrobotny na Zasilkach
Ktory facet ma czas na zajmowanie sie takimi Pierdolami.
Tylko KONKURENCJA

Oj, ja tylko twierdze (twierdziłem), ze pani ze Smaczka, a czy tak jest czy nie, nie ma żadnego znaczenia w ogólnym sensie tego co pisze, co zdaje się potwierdzać pani kolejny post. Gdyby nie konkurencja to nadal szanowna pani kupowalaby kawę prime za £2.99, a za kaszki dla dzieci £3.00 w smaczku, plusie, minusie lub każdym innym. Co do wycieczek personalnych względem mej skromnej osoby pozwolę sobie tego nie komentować, gdyż mój komentaz byłby równie żałosny jak pani powyższy wpis.
Swoja droga, czytajac powyzsze posty i ostra dyskusje, zastanawiam sie gdzie jest granica oplacalnosci???, ktory z lokalnych sklepow, mniejszych czy wiekszych osiagnie borderline w obnizaniu cen w uporczywej walce o rowniez i moje 20-30£ za wypad????, Strasznie mnie to ciekawi, ja i tak w wiekszosci pozostane przy swoim lokalnym sklepie bo mam najblizej i tyle, napewno zas na duze zakupy udam sie do najtanszego, tylko ktory to teraz jest??? nie mam czasu latac po miescie.
P.S Na chwile obecna Swiateczne zakupy zaplanowalismy wraz z zona w Plusie, ale wyscig trwa !!!!
I jeszcze jedno tak jestem nowy.
A tak z czystej ciekawosci : Duza jest roznica w cenach miedzy polskimi sklepami ? Tak procentowo najlepiej.

Ja tam na ceny nie patrze jak cos trzeba kupic to i tak sie to kupi a i
1) nie bd jezdzil po calym miescie bo w 1 miejscu pare p taniej
2) 99% rzeczy potrzebnych mi do przezycia spokojnie kupi sie w ASDA / Tesco

Duza roznica cen, sery wszystkie rodzaje 5,9 , wiele slodyczy 40% taniej,makowiec 2,15 podejrzewam dlatego ze sa narazie zwolnieni z watu co widac na paragonie. Sklep polecam!



Edytowany przez jo1201 o 20-12-2013 - 10:40.
Żadna rewelacja. Sklep jak wiele innych. Ceny jak wszędzie no może poza kilkoma wyjątkami, według mnie w Tesco jest taniej. Ale to dopiero początek dla tego poczekam na dalszy rozwój sytuacji! Narazie panuje tam wielkie zamieszanie i brak organizacji.zobaczymy co dalej.




Edytowany przez bestscrapcar o 19-12-2013 - 12:12.
Zgadzam się z przedmówcą. Almy to raczej nie przypomina:-) Niektóre ceny rzeczywiście okazyjne, ale w sumie jeśli chodzi o polskie produkty pozostanę ze "Smaczkiem" na korzyść tego sklepu przemawia polski schabik, duży wybór, przesympatyczna obsługa i bliżej domu.
Byłem wczoraj na zakupach w tym 'super' sklepie... nie wiem w ogóle o czym ten wątek, kolejny osiedlowy sklep, do Smaczka to nawet nie ma co porównywać , inna liga. Co zauważyłem w plusie to stare pieczywo i wędliny których niby trochę jest ale nie wiadomo co kupić. Fakt, że obsługa miła ( ale Smaczek ma P. Basię więc i tak znowu nie ta liga ;) )
Chwiliłam wcześniej ten sklep z pewnych względów ale jak byłam tam kolejny raz wczoraj to moją uwagę zwróciło pieczywo w wielkich pustych zamrażarkach...kilka sztuk chleba oraz kilka słodkich bułek z datą 10/12/13 czyli 9 dni po terminie...O co chodzi??? Owszem, w domu mrożę pieczywo ale w sklepie nigdy bym mrożonego nie kupiła! Jaką mam gwarancję że taki chleb trafił do tej zamrażary przed datą ważności a nie po? A może sklep posiada takie mrożone pieczywo dla klientów "na czarną godzinę" jak zabraknie świeżego ;)
Nie polecam kupowania tam wędlin, wędlina po przyniesieniu do domu była zabarwiona na fioletowo od tego ich firmowego papieru w ktory ja zawineli , poza tym w wedlinie bylo pelno jakichs sznurkow. koszmar

ecco wrote:
Chwiliłam wcześniej ten sklep z pewnych względów ale jak byłam tam kolejny raz wczoraj to moją uwagę zwróciło pieczywo w wielkich pustych zamrażarkach...kilka sztuk chleba oraz kilka słodkich bułek z datą 10/12/13 czyli 9 dni po terminie...O co chodzi??? Owszem, w domu mrożę pieczywo ale w sklepie nigdy bym mrożonego nie kupiła! Jaką mam gwarancję że taki chleb trafił do tej zamrażary przed datą ważności a nie po? A może sklep posiada takie mrożone pieczywo dla klientów "na czarną godzinę" jak zabraknie świeżego ;)



co do chleba tez tam nie kupie, jakos ten mrozony mnie odstraszyl, takze moim zdaniem ten sklep to nie bedzie jakas rewolucja ale kompletna klapa. \smaczek jest duzo lepszy, bardziej zadbany, duzy wobor a i ceny tez nie wysokie
Witam
I juz sie rozczarowalem nowo otwartym "super sklepem".
W pierwszej kolejnosci mysle ze kadra kierownicza nie jest profesjonalna (zielona jak trawa) personel moze sie stara ale nie wiele wie i moze. Mialo byc pieczywo co dzien a nawet dwa razy dziennie swiezo pieczone a jest mrozone w zamrazarkach.
Kupic cala zgrzewke wody to graniczy z cudem. Napis firmowy z papieru odbija sie na kazdej wedlinie po przyniesieniu do domu.
Towar na polkach bez cen i w kartonach.
Ogolny wizerunek sklepu to hurtownia a raczej jej resztki.
Mysle ze wroce do angielskich supermarketow tam tez mozna kupic nasze produkty.
Pozdrawiam.

Sluszna racja co do tych opakowan na wedline i ser zolty, wszystko bardzo szybko robi sie nie swieze przez to!!co do smaczka w centrum zauwazylem wzrost cen paru artykulow , chyba chca zarobic jak nawiecej na swieta, jeszcze mam w poblizu sklep frykas chodze jak musze zrobic tam zakupy , ceny bardzo wysokie o 0.60 wiecej niz w centrum lekkka przesada.myslalem ze z nowym wlascicielem cos sie zmieni ale bez szans :)))



Edytowany przez jarekskalpell o 21-12-2013 - 20:12.
Pierwszy raz sklep Plus odwiedziłam w zeszłym tygodniu i szczerze mówiąc nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia, półki były jeszcze puste, na pokrojenie wędliny trzeba było czekać dosyć długo ze względu na jedną krajalnicę, mrożone pieczywo również mnie nie przekonało. No i ten papier do wędlin... Mimo wszystko postanowiłam się nie nastawiać negatywnie i dzisiaj poszłam tam znowu. Towaru było już więcej i też nie czekałam nie wiadomo jak długo na obsługę... ale mimo wszystko nadal mam mieszane odczucia. Chyba jednak wolę polski sklep na Radford.
Póki co słabiutko w tym Plusie..wnętrze sklepu niczym nie zachwyca,ale pewnie się jeszcze rozwiną :) Chleb miał być wypiekany,a teraz czytam o mrożonym?-troszkę odtrącające. Nie orientuję się cenowo,bo nie jestem "złotówą" i nie latam po wszystkich sklepach, żeby oszczędzić funcika :) trochę już dużo tych sklepów.Lepiej jakby była jedna wielka BIEDRONKA :d
Mi osobiscie najlepiej się robi zakupy w Archim na Radford i Smaczku-rzecz jasna ! :-)

PS. Nie ważne gdzie kupiliście karpia i sledzika-życzę smacznego i WESOŁYCH ŚWIĄT !!
:) No i wyszło szydło z worka - taniej, bo może nie są jeszcze vatowcami. Jeżeli tak, to gdy przekroczą obroty obligujące do rejestracji w podatku VAT, będzie tak jak wszędzie. Ceny wzrosną o 20%, bo nikt (żaden właściciel) nie będzie płacił VAT-u ze swojej kieszeni. Myslę, że z opiniami na temat czy taniej czy nie, powinniście się jeszcze wstrzymać. A póki co - korzystac!



Edytowany przez grazyna o 23-12-2013 - 13:23.
Powiem tak zawsze nowa miotla lepiej zamiata nie bylem osobiscie w sklepie ale znajomi byli i maja mieszane uczucia co do cen to tak sie nie podniecajcie bo one podskocza ,prosty przyklad jezeli w Polsce 1 kg szynki kosztuje okolo 20 zl to jest 4 funty z groszem plus transport plus marza czyli musi kosztowac okolo 6 funi i tak jest ze wszystkim a z drugiej strony jezeli chcecie dobrze zjesc to trzeba zaplacic ktos napisal ze Tesco ma nizsze ceny a sprobuj kupic zgrzewke kubusia w promocji nie ma szans po prostu masz jechac do Tesco kupic kusia za 0.90 i do tego zakupy za 100 funi te angielskie takze niech nikt nie mowi ze Tesco ma taniej bo normalnie bez promocji ma drozej jak w wiekszosi polskich sklepow a co do cen w polskich sklepach to mysle ze one wroca do normy po prostu nowy sklep jest zawsze zatowarowany wczesniej przed otwarcie maja krotkie terminy waznosci no bo przeciez ten towar juz troszke lezy no i przy zakupie na tak duzy sklep pewnie dostali duzy rabat w hurtowni w Polsce co bedzie zobaczymy nie spodziewajcie sie cudow a swoja droga ciekawe ile zaplacili za taki artykul bo jak sie otwieraly inne sklepy to wzmianki o tym nie bylo
Wielkie HALO do momentu kiedy czlowiek sie sam nie przekona. Osoboscie nic ciekawego jeden produkt w 10 rzędach a ceny? Dla niektórych niezauważalna różnica.
WITAM. A może wypowiedzmy się na temat polskich sklepow w naszym mieście. Co w nich lubicie a co was wkurza!! wymiencie zalety i wady. Może dzięki naszym opiniom właściciele stworzą sklepy bardziej przyjazne nam klientom.
Siemka rascal69. Niedawno był taki temat, skończyło się tym, że któryś z właścicieli sklepów napisał jakieś zażalenie do moderatora o pomówienie, bla, bla, bla. Niestety wolność słowa nie istnieje, jeśli nie chcecie problemów to lepiej nie narzekać na FORUM. Pozdrawiam.
A ja powiem tylko tyle nie ma zadnych wymagan co powinno sie znajdowac w sklepie,moze byc to co jest ,aby w sprzedazy nie bylo nic przeterminowanego i to na tyle.




Edytowany przez Kamila0112 o 25-12-2013 - 22:32.
WEDLINY JUZ TAM NIE KUPIE, CALA OSLIZGLA, NIE MOWIAC O TYM PAPIERZE DO WEDLIN. O CHLEBIE MROZONYM JUZ NIE WSPOMNE. SKLEP BEZ DUSZY, BEZ KLIMATU. DUZO SIE JESZCZE MUSICIE NAUCZYC JAK NIE ZBANKRUTUJECIE WCZESNIEJ. OBSLUGA BEZ ZADNEGO DOSWIADCZENIA, JAK DLA MNIE NIEWYPAL I ZAKUPOW TAM ROBIL WIECEJ NIE BEDE NIESTETY.
Zgodze sie z Toba co do wedliny.Ceny konkurencyjne jak na wszystkie polskie sklepy,ale wedlina albo nie wlasciwie przewozona lub przechowywana lub poprostu nie swieza bo po3dniach w lodowce powinna byc zjadliwa a nadaje sie do kosza.I niby szeroki wybor asortymentow a wiele polek swieci pustkami!
Mial byc sklep na plus a na razie same minusy.
Imho wszedzie kombinuja ale im w
Bardziej konkurencyjny rynek tym tych kombinacji mniej i ceny lepsze - dzieki temu i wilk(sklepy) syty i owca(konsumenci) cala.



Co doprofilu danielp - konto zalozone tylko po to zeby napisac w temacie sklepu... Troche smierdzi trolem i niezdrowa konkurencja...
Wydaje mi sie ze wedlina to nie wina sklepu,jestem technologiem zywienia i wiem ze w dzisiejszych czasach zadna wedlina nawet ta za 20f nie wytrzymuje dłużej niż 3 dni.
annihilator wrote:
Wydaje mi sie ze wedlina to nie wina sklepu,jestem technologiem zywienia i wiem ze w dzisiejszych czasach zadna wedlina nawet ta za 20f nie wytrzymuje dłużej niż 3 dni.



a czy kazda jest cala w czerwonym tuszu z papieru, chyba ze moze to jakis nowy trend na reklame sklepu, to przepraszam. no wlasnie, wytrzymuje 3 dni a nie jest zepsuta od razu po powrocie do domu, moze po prosu sprzedaja nieswieza?
Buhahaha-annihilator, dobrze że wędlina, którą ja kupuję nie kosztuje 20 funtów tylko mniej a leży w lodówce czasem i do tygodnia ( pewnie przechodzi przez wykwalifikowanych technologów żywienia a nie takich jak ty co papier tylko zrobili dzięki temu, że mama kury dyrektorowi zanosiła :D )
Sorry a co to znaczy zanosic kury dyrektorowi???
Nie podoba się wam sklep ,macie mnóstwo zastrzeżeń a jednak ludzie tam ciągle przychodzą na zakupy!Zasada jest jedna mam ochotę to ide tam nie mam nie ide proste ...Kazdy ma prawo wyboru,nikt nikogo nie zaciaga tam na sile.A co najważniejsze nie wypisuje bzdur na forum ....
luke_skywalker dla twojej wiadomosci nie pracuje w zawodzie i mama kur nie nosila bo jej niestety nie mam
Dla mnie wazne jest aby wedlina byla swierza bo poraz kolejny po zakupie przed swietami po 4 dniach w jednym z COv polskich sklepow szynki sa sliskie i malo apetyczne wiec londuja w koszu. Zazwyczaj kupuje to co schodzi najszybciej a jednk i tak wedlina szybciej sie psueje. Zycze sieci Plus jak naleprzych obrotow are rowniez oczekuje jak najwiekszej jakosci zakupionych produktow bo truc siebie i dzieci nie bede.



Edytowany przez loop11 o 29-12-2013 - 00:33.
Flipacoin-mi sklep się nie podoba, mam mnóstwo zastrzeżeń a chodzić już tam nie będę. Co do 'bzdur' na forum-co nazywasz bzdurą? Jesteś właścicielem i nie możesz przeżyć faktu, że forumowicze wymieniają się opiniami o twoim marnym sklepie?
LOL jak dla mnie ten sklep wyprzedził konkurencję (polską) o milion lat świetlnych, dlatego, że- ma stronę internetową! Szok, naprawdę! Co prawda nic tam prawie nie ma poza gazetką (przeterminowaną o tydzień), ale są godziny otwarcia! Przydałby się jeszcze numer telefonu (chyba, że jeszcze nie mają telefonu..) ale i tak jest to niesamowity krok w przyszłość. Tak trzymać! Z tego tylko powodu aż sam ich odwiedzę, tak z ciekawości, za mało zarabiam żeby robić zakupy w polskich sklepach.
Powodzenia.



Edytowany przez rosak o 30-12-2013 - 20:12.
rosak wrote:
LOL jak dla mnie ten sklep wyprzedził konkurencję (polską) o milion lat świetlnych, dlatego, że- ma stronę internetową!


Ha! Chciałem zripostować i pochwalić, że mój lokalny polski - Spiżarnia - też ma stronę od przynajmniej roku, na której sobie mogłem sprawdzać godziny otwarcia itp. Ale niestety - właśnie spróbowałem i nie działa :D

Przy okazji szukania czy strony nie przenieśli znalazłem za to wyniki testów higieny. http://www.scoresonthedoors.org.uk/
Oceny od 0 (smród, brud) do 5 (błyszczy).

I oto parę naszych polskich sklepów z Cov w 2013r.:
- Marysieńka 5
- Smaczek 3
- Jakobs 4
- Spiżarnia 5
dux wrote:


Przy okazji szukania czy strony nie przenieśli znalazłem za to wyniki testów higieny. http://www.scoresonthedoors.org.uk/
Oceny od 0 (smród, brud) do 5 (błyszczy).

I oto parę naszych polskich sklepów z Cov w 2013r.:
- Marysieńka 5
- Smaczek 3
- Jakobs 4
- Spiżarnia 5

Dux 'moj' polski sklep ma rowniez 5 gwiazdek Aga Coventry Ltd na Humber Rd
BTW Jakobsowej nie ma na szczescie juz od dlugiego czasu :)
dux przeciez spizarnia ma baner na moje coventry klikasz w niego i przekierowuje cie na ich strone dziala bo probowalem
Tak to niestety bywa - wyłączasz banery, to nie jesteś ze sprawami na bieżąco. :)
Faktycznie - jednak mają nową stronkę - zwracam honor.

FYI Rosak! :D
Zycze Wszystkim Szczesliwego Nowego Roku !!!!!!


Mam pytanie znacie moze adresy Polskich sklepow w Coventry?
W centrum (koło Coventry Market) - Smaczek.
Na Far Gosford - Krówka ( http://www.krowka.sklep.pl/pl/polski-sklep-w-coventry.html )
Moseley Avenue - Sklep PLUS - ( http://plus-stores.com/jak-trafic/ )
Walsgrave Marysienka. Clay Lane Lukasz i Mariusz . Kings way jest jeszcze Humber Road.
Cheveral Avenue Smakołyk .
Malinka, Holbrook Lane. Nie znam numeru, ale można powiedzieć, ze jest to róg Hobrook Ln i Parkgate Rd. Nowy, duzy sklep.
Spiżarnia , 113 Wheelwright Lane. http://spizarniacoventry.co.uk/
Ja polecam sklep w Nuneaton (jesli ktoś z tych okolic oczywiście) na 296 Queens Road CV115LY, duzo rzeczy z polski przywioza na zamówienie jesli potrzebujeciem paczki do polski wysylają , a chleb najlepszy w Anglii z Olivia Bakery :)
Your Shop sie nazywa , jakby kto chciał numer 024 76375800
Hej, bylam dzisiaj w tym Plusie po raz 3 i jestem mile zaskoczona asortymentem i NIEKTÓRYMI cenami. Wedliny tez niczego sobie, jak narazie nie natknelam sie na te ''oblizgle'' xD Jedyna rzecz ktora mi w tym sklepie naprawde przeszkadza to jedna z pan obslugujacych. Blondynka z mina seryjnego mordercy. Pani wyglada jakby odbębniała tam wolontariat i jeszcze musiala za to doplacac ;] Na moje nieszczescie trafilam na nia 3 razy pod rzad. Obslugiwala mnie tak jakby robila mi laske a na kazde moje pytanie odpowiadala prawie krzykiem :O Poza tym moja lista zakupow pewnie jej specjalnie nie pomogla bo robilam akurat tego dnia przyjecie i kupowalam chyba z 20 roznych rodzajow wedlin. Po piatej wedlince, pani prawie rzucila we mnie kielbasa slaska gdy na pytanie czy to wszystko odpowiedzialam NIE. Ceny niskie ale to chyba dlatego ze zaoszczedzili na treningu pracownikow z Obslugi Klienta o_O Chyba juz wole przeplacic w innym sklepie niz narazic sie na ponowne spotkanie z ta ''Przemila Pania'' Not impressed ;/
Monika8989 wrote:
Obslugiwala mnie tak jakby robila mi laske a na kazde moje pytanie odpowiadala prawie krzykiem :O


Że co robiła? :-) Tiaa zaraz się zleci tam stado Marianów - ochotników z pytaniem o tą blondynkę:-))




Edytowany przez tomAsh o 23-03-2014 - 00:57.
kiedys "FRYKAS" teraz "LUKASZ MARCIN" jest dobrym sklepem i tez polecam "MARYSIENKA"
Nowy Frykas ceny z kosmosu , dwa razy drozsze niz w Smaczku w centrum a marysienka co wejde to wyglada jakby sklep sie zamykal wieczne pustkii