mieszkanie socjalne  Na dół

Go to page 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 [+1]:

  • Witajcie

    Od jakiegoś czasu z mężem i dzićmi nosimy się z zamiarem przyjazdu do Coventry. Główną zachętą dla nas jest ewentualna możliwość starania się w Cov o mieszkanie z councilu.

    Mam jednak pewne wątpliwości, czy takowe mieszkanie nam może przysługiwać i jak długo będę musiała czekać, aby je otrzymać. Tu w Polsce w Warszawie wynajmujemy mieszkanie i drogo nas to kosztuje, ale nie mamy w kraju innych perspektyw, by dostać mieszkanie jakiekolwiek, a poza tym wszędzie panujące bezrobocie już nas przytłacza. Bardzo proszę napiszcie swoje doświadczenia z mieszkaniami socjalnymi w Cov i napiszcie ogólnie co radzicie. pozdrawiam ze słonecznej Polski :)
  • Trzeba miec rok przepracowany w UK by starac sie o mieszkanie socjalne jak i o wiekszosc benefitow. A i bedac juz zarejestrowanym w serwisie wcale nie tak odrazu dostaje sie mieszkanko, nie ma tak latwo.
  • duszyczka, nie wiem kto Ci takich rzeczy naopowiadał ale o mieszkanie socjalne może starac się każdy i wcale nie trzeba mieć 1 roku przepracowanego w UK. Przykład: ja przyjechałam do UK zaszłam w ciążę, dostałam benefity taksy od razu, po porodzie 3 miesiące czekałam na mieszkanie. Więc...nie pracowałam dłużej niż 3 miesiące w UK. Jeżeli chodzi o taksy i benefity to moze starać się każdy bez względu czy juz wcześniej tu pracował czy nie zaś jeżeli chodzi o zasiłki przyznawane przez Job Centre...tu trzeba mieć przepracowane 12 miesięcy.
  • nie ma ,,swietej i niezawislej,,reguly by uzyskac socjalne mieszkanie-choc wiadomo pierwszenstwo ewidentnie maja osoby 1-chore(np inwalidzi,osoby w podeszlym wieku),2-osoby z nakazem eksmisji lub osoby bezdomne, 3-osoby z dziecmii itd.,owszem kazdy sie moze starac ale okres ozekiwania jest zalezny od daty zlozenia aplikacji i oczywiscie sytuacji zyciowej...taki jest wykres poziomu tzw bandow czyli kryteriow. z tego co wiem kazdy council ma inne,
    tak wiec nie ma recepty.czasem to szczescie czasem fart.....
    sylwia-stety jestes wyjatkiem,ja znam osobe ktora ewidentnie potrzebuje mieszkania,jest na pokoju z dwojka malych dzieci,samotna i....?i czeka juz sporo czasu na mieszkanko.
    powodzenia tym co tu dopiero przyjezdzaja.:)

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Ja mieszkam tutaj 3 lata, aplikacje o mieszkanie złożyłam praktycznie od razu ponieważ chcieliśmy z mężem mieć dziecko a mieszkaliśmy na pokoju w niedużym domu. Od roku jesteśmy szczęśliwymi rodzicami a mieszkania z socjala nadal nie mamy. Owszem jakbym chciała jakiekolwiek to już dawno bym w nim mieszkała. Niestety to co nam oferowano (byliśmy je oglądać) to niestety był jakiś koszmar. Kapitalny remont by nie pomógł nie mówię już o tym, że nie wiem skąd wziąć tak dużą sumę pieniędzy. Póki co mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu a na normalny socjal w normalnej dzielnicy - mając dziecko nie chcę mieszkać wśród jakiejś patologii - wciąż czekamy. Być może kiedyś się uda. Jednakże zdarzają się przypadki kiedy ludzie dostali dobre mieszkanie lub domek w krótkim czasie ale nie zawsze tak jest.
  • tak,to tez istotne wyglad wew i zew....ja glosujac patrzalam za zew wyglad -otoczenie-wew domu to przeciez mozna sobie zmienic jak sie chce-tzn trzeba spytac o zgode na remont-bo tutaj sa dwa pola manewru-1-kiedy sie dostaje mieszkanie juz ready to let* no to wiadomo,praktycznie mozna juz isc mieszkac-ale 2-kiedy to jest mieszkanie by zrobic remont generalny to trzeba albo samemu albo sie czeka na termin tego remontu-wtedy spoldzielnia robi to na swoj koszt.jeszcze musze cos podkreslic-my jestesmy narodem ktore niestety chce ladnie i wygodnie-i ok! ale nie mierzymy sil na zamiary-patologia jest aga praktycznie wszedzie gdzie socjalne mieszkania-mniej lub bardziej odczuwalna.bo popatrzmy na to tak-w pl gdzie nasze pokolenia zapierniczaly by bylo lepiej nam np ....co jednak z tego wyszlo>?jestesmy tu.....i dlatego ze tu jest lepiej.wiec moze i fakt odrzucajac propozycje lokum robimy dobrze...ale nast kolejne razy trzeba sie zastanowic.bo cudownym zbieghiem okolicznosci jest dostac chate w ladnym miejscu i chatke ladna...nnoo duze wymogi.to moze lepiej wiecej pokory -i zaznaczyc musze ze socjal to krok na dobry start w przyszlosc...ale ten nastepne kroki my musimy zrobic sami.

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • marcysia83 wrote:
    napiszcie ogólnie co radzicie




    Nie zastanawiać się. Pakować i przyjeżdżać. Im szybciej tym lepiej. Wynająć pokój, znaleźć pracę, wynająć dom. Potem myśleć o socjalu i całej reszcie. Powodzenia.
  • Ja nie oczekuję fantastycznego mieszkania w dzielnicy willowej. Z miłą chęcią zrobię sobie remont i urządzę się po swojemu. Ale uwierz mi, że to co było nam proponowane to było dosłownie nie porozumienie !! Budynki do wyburzenia są w o wiele lepszym stanie. Do tego było to na dzielnicach gdzie często dochodziło do jakichś strzelanin i kradzieży. Biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że jesteśmy Polakami i niektórzy nadal nas nie tolerują to raczej oczywiste, że nie wzięłam żadnego z tych mieszkań ze strachu. Nie mam pojęcia dlaczego w ogóle pokazywali nam akurat takie mieszkania bo ja bukowałam coś zupełnie innego a przede wszystkim zwracałam uwagę na dzielnicę.
  • Ja nie dawno dostałam mieszkanie socjalne, trochę z tym było roboty ale w sumie czekaliśmy z chłopakiem od Lipca 2011 a dostaliśmy w lutym 2012, mieszkaliśmy z moimi rodzicami, kiedy byłam w ciąży byliśmy w band 3A, ponieważ jako para mogliśmy mieszkać we dwoje na double bedroom, ale rodzice kupowali dom a my nie mogliśmy zostać na tamtym mieszkaniu które również było socjalne. Dzwoniłam do ich siedziby głównej mówiąc, że nie długo musimy się wyprowadzić, urodzi nam się dzidzia itd. Zostaliśmy zaproszeni do Coventry Spire House, na rozmowę z Mrs Renie która zajmuję się 'Homless aplicatioons' prosiła tylko o list od mamy, że nie możemy z nią mieszkać i po kilku dniach zostaliśmy uznani za bezdomnych i byliśmy w band 2A. Po dwóch tygodniach przyznali na duże mieszkanko na Tile Hill. Remonty już mamy prawie skończone, nie było w tragicznym stanie ale wymagało odświeżenia, ale na szczęście dostaliśmy voucher'y z whitefriars'u które w sumie wystarczyły na 17 rolek tapety, 5 -5l farby oraz klej do tapet :P Niestety nie dają ich na podłogi, ale to i tak lepsze nić nic. Niestety mieszkanko na 3 piętrze, i z wózkiem mi trochę ciężko, ale to da się znieść. Sąsiedzi w porządku, spokój i cisza. Czasem trzeba trochę pokombinować i mieszkanko dostanie się dużo szybciej :) Warto się upominać i przede wszystkim do nich dzwonić, dzwonić i dzwonić. Przedstawiać swoją sytuacje i ponaglać o mieszkanie.
    Życzę wszystkim powodzenia i mam nadzieję, że Wam też się uda :)
  • ech ja to zawsze zrobie filozoficzna wypowiedz na jakis temat-takze sorki.:)

    alicja...podoba mi sie twoje podejscie-ja dostalam tez teraz chatke,mala i niby wsio ok-aleeeeee
    gaz ulatnial sie,wiec generalnie mialam odciety jego doplyw.-dzis dopiero zostal naprawiony po czasie 3 tyg od kiedy mam klucze-wprowadzilam sie dopiero wczoraj.czemu tak pozno?bo mialam notice miesieczny ze starego lokum-i by nie zlamac *kontraktu musialam wymieszkac(choc bylam sklonna wyprowadzic sie na nowe lokum z mety).no i wsio znowu wydawaloby sie ok?a nie jest.....bo wg tennancy enforcement*(sprawa jest w toku) nie powinnam placic za nowe lokum dopoki nie bedzie sprawny doplyw gazu-co oczywiscie zglosilam whitefriars*-nowemu landlordowi-oni mowia ze mam placic od czasu kiedy dostalam klucze-tylko ze do cholery jak tammialm mieszkac skoro nie bylo ogrzewania bo z gazem lipa?widzicie.....socjal ok-ale trzeba pogimnastykowac sie sporo-i zajeb szczescie ze znam jezyk-i sie umiem dogadac-bo inaczej bym miala lipe-podsumowujac-=jestem b zadowolna ze mam te mieszkanko,czekalam krotko z powodu tego ze sytuacja zyciowa moja byla b zla....to tyle.mialam band 2c.trzeba pilnowac swoich spraw na biezaco.moja rada.pozdrawiam i zycze dobrego startu.

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Jako że temat na topie to też się podłączę. Jak to jest z tymi socjalami? Wiem, że są 2 możliwości- od councila za darmo i z Whitefriars za mniejszy rent niż prywatnie. Podobno żeby sie starać od Council trzeba się kwalifikować do Housing Benefit (odpada w moim przypadku), a z Whitefriars wystarczy nie mieć własnego domu. Czy to prawda? I jak to jest z wyborem dzielnicy, można sobie wybierać czy tylko w przypadku kiedy dzieci chodzą do szkoły?

    Pozdrawiam.
  • rosak
    -jesli ktos mowi,,mam dom z councilu,,tzn ze to jest mieszkanie socjalne.

    do councilu trzeba sie zglosic-zlozyc aplikacje o ww mieszkanie-to pierwszy krok w uzyskaniu socjalu.jak wyzej wspomnialam kazdemu przysluguje-ale wsio jest zalezne od statusu,sytuacji materialnej,wtedy tez jest odp okres oczekiwania-max 4 lata.

    whitefriars*(jest tez inna np orbit) to niezalezna od panstwa ale wspolpracujaca z councilem spoldzielnia mieszkaniowa-pot mowi sie ,,landlord,,.to oni maja pule mieszkan,to oni daja kontrakt i klucze,to oni sa odpowiedzialni za wszelkie klopoty zwiazane z uzytkowaniem.

    odnosnie dzielnicy-tak,mozna sobie wybrac-
    mieszkanie socjalne ma dwa fundamentalne plusy-nie trzeba wplacac depozytu i po kilku latach (po 5ciu )kiedy podejmuje sie decyzje o zakupie takowego domu -placi sie mniej wiecej max 30proc ceny rynkowej.to duzy plus.....
    to tyle chyba o co pytales,wiecej pyt masz?postaram sie odpowiedziec.
    pozdrawiam.

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Avalone
    Mam pytanie napisałaś ze wszystko jest zależne od sytuacji materialnej. Tak się składa że ja zajmuje się wychowaniem dzieci (czyli siedzę w domu), a mąż jest od kilku miesięcy na zasiłku dla bezrobotnych. Byłam w Coventry Spire House zgłosić ze nasz sytuacja materialna uległa zmianie , pani w okienku do mnie że to niema żadnego wpływu na przyspieszenie dostania domu socjalnego i zmiany bandu. Możesz coś więcej napisać o co jak to jest z ta sytuacja materialna ??
    Dzięki.
  • Avalone- tylko małe sprostowanie- teraz weszły nowe przepisy i jeśli mieszkasz 5 lat w mieszkaniu to możesz je wykupić za 50% wartości a dom za 65% jego wartości (35% taniej) + 1% taniej za każdy następny rok ale ogólna zniżka nie może przekroczyć kwoty 75tyś funtów (było niedawno w wiadomościach i jeszcze dokładnie pamiętam cyferki ;-) )
  • a to przepraszam ze wprowadzilam w blad.....jednak ja mam alibi ;) bo nie mam tv.:/

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Avalone
    Mam pytanie napisałaś ze wszystko jest zależne od sytuacji materialnej. Tak się składa że ja zajmuje się wychowaniem dzieci (czyli siedzę w domu), a mąż jest od kilku miesięcy na zasiłku dla bezrobotnych. Byłam w Coventry Spire House zgłosić ze nasz sytuacja materialna uległa zmianie , pani w okienku do mnie że to niema żadnego wpływu na przyspieszenie dostania domu socjalnego i zmiany bandu. Możesz coś więcej napisać o co jak to jest z ta sytuacja materialna ??
    Dzięki.
  • nesklik4-materialny aspekt to sytuacje kiedy nie ma sie dachu nad glowa np-jest sie zmuszonym opuscic mieszkanie z roznych powodow a nie ma sie alternatywy by wynajac inne-z braku funduszy na depozyt,brak zatrudnienia -..kiedy masz gdzie mieszkac i co jesc to jest ok-ja jedynie moge doradzic bys jednak zglaszala w councilu-iz sytuacja wasza sie nie zmienia na lepsze,by chocby podwyzszyli band.-raz zglosilas ok-ale ten raz nie wystarczy-zwyczajnie instytucje od ktorych czegos oczekujesz -one oczekuja bys na biezaco informowala jak i co.wtedy twoja DETERMINACJA da rezultat-pozytywny.tyle moge doradzic.powodzenia.:)

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Dzieki za odpowiedz Avalone.
  • nie ma sprawy-troszke wiem na te tematy-tak wiec jak potrzebujesz pomocy daj znac.:)

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Urzekla mnie historia pani ktora nie bedac w Anglii juz mysli o mieszkaniu socjalnym.Raczej bym sie sklanialam ku ciezkiej pracy placeniu podatow a w dalszym zamysle ubieganiu sie o cos co moze byc mi przeznaczone czytaj mieszkanie socjalne.Poradnik emigranta jak wyludzic mieszkanie socjalne od miasta bo mi sie nalezy bo mam trudna sytuacje materialne jestem bezdomny ,bezdomna cokolwiek innego.Nie ma to jak miec doradcow typu Avalone i jej podobnych.Siedziec w domu i doradzac.jak to wyludzic mieszkanie.Nikt z was nie pomysla ze mozna kupic ?Wziac kredyt?No tak po co myslec jak mozna leciec do spire house:)Serdecznie pozdrawiam .
  • ratchet-twoja rada tez cenna.dzirkuje.:)

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • ratchet wrote:
    Urzekla mnie historia pani ktora nie bedac w Anglii juz mysli o mieszkaniu socjalnym...... .

    ratchet - w pełni się z zgadzam. Zaczynam się tak zastanawiać po jaką cholerę chodzę do pracy i płacę podatki itp. Prościej by było iść na zasiłek, zostać bezdomnym itp...a jak komuś w polsce nie idzie bo zasiłek niski to hopla do angli - przecież Ci głupi pracujący płacą podatki to ktoś musi brać benefity nie?
    Czasami jak czytam takie posty jak ten to naprawdę nie chce mi się już być polakiem z pochodzenia........
  • W pelni popieram cie ratchet.
  • taka nasza natura!!!!!!! pozdrawiam

    Widzewek
  • darujcie...
    a Hindusi, Pakistańczycy, Afrykańczycy i sami Anglicy to żerują na systemie benefitów wbrew własnej naturze?
  • jestem tu wiele lat tzn w uk-pracowalam na kilka etatow,byly odlozone pieniadze na zakup mieszkania-nagle poprostu wszystko sie jeplo....zastanawialam sie-wrocic do pl?do czego.....zebralam sily,troche to trwalo-i nikt mi nie pomogl-ze lzami,ale jakos cudem sily przybywalo-poszlam dalej....wyzej-owszem mam mieszkanie socjalne,owszem mam zasilki-nie wstydze sie tego -ciut ambicje do kieszeni schowalam-tutaj na forum jestem by wspierac slowem ludzi w podobnej sytuacji-nie wiem czy sa to wyzyzskiwacze czy naprawde ludzie ze spacja zyciowa.......wiec.....

    zanim zacznie ktokolwiek opiniowac mnie lub innych niech pomysli-jutro bowiem moze w jego zyciu nastapic zwrot totalny-i co wtedy?no wlasnie...
    pozdrowic takowych?pewnie..przede wszystkim podsumuje tak.....skoro macie odwage i skrupuly na pozwysze opinie tym bardziej sobie swietnie poradzicie w tzw blocie zycia.:)

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Wiele to znaczy ile?ja tez jestem wiele lat.Nie naginam tego co mnie w zyciu spotkalo i nie mam zamiaru.Troche ambicji i mniej narzekania.Tak niewiel trzeba a te poradniki to nie na forum.Wyobraz sobie ze ja tez pomagam .Tylko ja nie potrzebuje poklasku.



    Edytowany przez ratchet o Kwi 28, 2012 - 12:37 AM.
  • poniewaz cechuje mnie dyplomacja nie bede kontynuowac tego watku.....twoje potrzeby a moje?pomysl.....po slubie moze bysmy sie dogadali,poki co.....laczy nas jedno lub powinno-dystans i pewna pokora w wypowiedzi.

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,
  • Avalone wydaje mi się, że to ty sama próbujesz dyskusję kierować na swój temat, żeby potem krzyczeć: 'nic o mnie nie wiecie!'. Być może masz raka, być może straciłaś nogi w wypadku... - ok jeśli tak to nie sądzę, żeby ktoś miał jakiekolwiek pretensję. Tragedie chodzą po ludziach i takim osobom społeczeństwo powinno pomagać, w taką pomoc wierzę i to jest chyba sens istnienia systemu benefitów.

    Jeśli już musimy dyskutować o twoim konkretnym przypadku to może powinnaś go bardziej szczegółowo opisać niż 'wszystko się jepło'. Znaczy się co? Straciłaś nogi czy wpadłaś w melancholię?

    ...chociaż większości chyba raczej odpowiada rozmowa generalnie o stosunku do benefitów w Anglii.
  • odpisalam ale net mi uciekl*-wiec od nowa.....
    dux-uzewnetrzniajac swoja sytuacje socjalna -moim zamyslem bylo przkazac ze sa ludzie w tzw spacji zyciowej-nie wyzyskiwacze-to byla odp na opinie rachet i ogolem sparingi slowne kilku osob wyzej.
    szanuje krytyke ale konstruktywna-
    jednak czy nie wydaje sie Tobie ze tutaj wlasnie widac jak kapitalizm zabija LUDZKIE odruchy?
    co to do cholery znaczy..pytam sie?(retorycznie?)co znaczy- ze inny biedny to gorszy glupszy?!?
    odnosnie tragedii....tak tak-ludzie przychodza po rade wsparcie a dostaja po buzi*(po chamsku znaczy w pysk)
    a ja wychylilam sie -i ktos zrobil przeciag.
    wstyd-za ta szydere opinii-wyciagnijmy wnioski-
    twoje akurat wypowiedzi dzialaja na mnie pozytywnie-mysle ze to tyle co moge odpisac.
    pozdrawiam i milego weekendu zycze.

    ,,Nic na swiecie nie moze rownac sie wytrwalosci-na pewno nie talent-na swiecie jest mnostwo przegranych ludzi z talentem,geniusz tez nie-niespelniony geniusz jest wrecz przyslowiowy,wyksztalcenie tez nie-swiat jest pelen wyksztalconych nieudacznikow.TYLKO wytrwalosc i determinacja sa wszechmocne.,,

Go to page 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 [+1]:

Ta lista bazuje na użytkownikach aktywnych przez ostatnie 30 minut.