O Nas

Czyli, kiedy, kto i w jakim celu...

Autor serwisu przyjechał do Anglii 18.07.2005, 14 dni po 21 urodzinach, a 11 dni po zamachach bombowych w Londynie. Pierwszy taki wyjazd, na 3 miesiące...
Plan był zarobić pieniądze, żeby nakręcić w Polsce film. Trafił do Coventry – nigdy o tym mieście wcześniej nie słyszał.

Poszukiwanie pracy –  w piątek przyjechał, w sobotę dostał propozycje pracy, a w niedziele już stał za barem w “polskim klubie” o ironio koło polskiego kościoła. – praca sama mnie znalazła.

...dni mijały beztrosko, a imprezy trwały bez końca... 

Barman w polskim klubie w Anglii – idealna praca, w której można dowiedzieć się o emigracji, o polakach, ich zachowaniach i aspektach życia, więcej niż z niejednej książki, relacji, czy nawet filmu. Esencja tego wszystkiego w kadrze stworzonym przez górną kratę oraz blat baru. Na ten spektakl miałem zaszczyt chodzić codziennie.

... dni beztroskie minęły, imprezy dotrwały końca ...
        ...idealna praca –  kończy się wraz z ostatnim wyjaranym skrętem...

Dużo bym mógł napisać co się działo, fajnie było pół roku żyłem sobie wg hasła “Sex, drug’s and rock&roll”, w sumie Anglia – ojczyzna Rolling Stones.

Drug’s – nie polecam człowiek kończy, zamknięty w swoim świecie, wydaje mu się, że ten świat jest światem wszystkich, a on jest w samym centrum i lepiej być nie może. Okazuje się jednak, że jego świat to margines społeczny on rzeczywiście jest w jego centrum i jest tak źle, że gorzej być nie może.

Rock&Roll – Słyszałem, że gdzieś jeszcze grają, ale nikt nie wie gdzie.

Sex –  polecam bezpieczny.

Co by tu robić na emigracji... hmm... O zrobię stronę!

Jak się tak rozejrzeć to czegoś brakuje w tym naszym Coventry, mamy tu polski kościół, polskie sklepy, polskie dyskoteki – w angielskich klubach, jest polska szkoła i jesteśmy też my Polacy.
Czegoś brakuje? Może źródła informacji? Nie... informacje można sobie znaleźć gdziekolwiek choćby na innych stronach.

Tutaj brakuje czegoś co by połączyło wszystkich, jedni chodzą do kościoła inni na dyskoteki, jeszcze inni do szkoły, czasem spotykamy się w pracy.
Przychodzimy  jednak do domu i brakuje nam tej jednej rzeczy, która łączyła by nas w społeczność, z którą moglibyśmy się identyfikować.

W Polsce rolę medium łączącego odgrywały telewizja, radio, internet. Wielu z nas przychodziło do domu, siadało na fotelu i włączało wiadomości w telewizji lub swój ulubiony portal z ciekawością –  “Co to się znowu dzisiaj stało”? 
Problem w tym, że nie mieszkamy już w Polsce, a z polskich wiadomości możemy wywnioskować tylko tyle, że na razie nie mamy tam po co wracać.

Co robić skoro nie wracamy? Ileż można pracować 12, 14 godzin dziennie?

Rozrywka – jedna z potrzeb, która definiuje nasze człowieczeństwo, bo przecież nie jesteśmy robotami.

I na tych przemyśleniach powstała idea na stworzenie serwisu MojeCoventry.pl , polskiego ośrodka kulturalno – informacyjnego. Serwisu, który zaspokajał by nasze potrzeby komunikowania się, gromadzenia, kształcenia, tworzenia, bawienia...

 
Serdecznie zapraszam do korzystania z serwisu. Przyłożę wszelkich starań, aby spełniał on dobrze i niezawodnie swoją rolę.

 
Karol “Kaik” Kijak
autor serwisu MojeCoventry.pl